Czy potrafisz odpowiedzieć bez dłuższego zastanawiania na pytanie czego chcesz od życia i do czego dążysz ?
Odpowiedź na to jest bardzo ważna gdyż decyduje o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie za jakiś czas. Przyszłość to nic innego jak dzisiaj za jakiś czas, to co robisz dzisiaj i robisz to już od jakiegoś czasu dostaniesz w przyszłości.
Dlatego tak ważne jest aby zadbać o dzisiaj po to aby mieć lepsze jutro. Wszystko to co robisz oraz to czego nie robisz będzie miało swoje odbicie w przyszłości. Więc jeśli nie masz sprecyzowanych celów na przyszłość oraz planu działania który realizowałbyś w teraźniejszości jesteś jak kapitan statku który stoi za sterami z zawiązanymi oczami. Dokładnie tak, Twoje życie jest jak okręt a Ty jesteś jego kapitanem i trzymasz ster. Jeśli nie wiesz dokąd chcesz dopłynąć to jaka jest szansa, że trafisz na rajską wyspę ?
Odpowiem Ci: taka sama jak to że, rozbijesz się o skały albo trafisz na wyspę ludożerców. Otwórz oczy, chwyć za ster i kieruj się na rajską wyspę.
Proponuję Ci ćwiczenie, zamknij oczy i spójrz na swoje życie z perspektywy innej osoby, oczami bezstronnego obserwatora.
Co widzisz ?
Czy jest to szczęśliwy człowiek którym chciałbyś być ?
Czy jest to osoba której mógłbyś pozazdrościć fajnego życia ?
Teraz wróć do swojego ciała i zrób następna rzecz. Wybiegnij w wyobraźni do przyszłości, zobacz jak będzie wyglądało Twoje życie za 5;10;15;30 lat jeśli dalej będziesz kontynuował ten schemat według którego żyjesz dzisiaj.
Czy jesteś zadowolony z tego obrazu ?
Co zobaczyłeś, czy jesteś na nim szczęśliwy, czy odpowiada Ci ten obraz ?
Jeśli tak to gratuluję, znaczy to, że jesteś na właściwej drodze. A jeśli nie, to nie uważasz, że może czas na małą zmianę ? Na co liczysz ? Na wygraną w toto-lotka, spadek po babci, dżina z lampy ? Jeśli teraz, właśnie w tej chwili nie zrobisz czegoś aby zmienić swoje życie to nie oczekuj, że za 5 czy 10 lat wydarzy się cud który zamieni Twoje życie w raj.
Tylko TY możesz to zrobić a im wcześniej zaczniesz tym lepiej i tak już dość zmarnowałeś czasu.
Jest taka dziwna opcja, że ludzie robią ciągle to samo a oczekują innych rezultatów.
To tak jak by próbować wbić gwóźdź kartonowym młotkiem. Uderzasz raz i gwóźdź ani się ruszył, więc uderzasz drugi i trzeci i czwarty raz i za każdym razem coraz mocniej zamiast po prostu po pierwszym razie zmienić młotek. Jeśli robisz coś co nie działa nie rób tego intensywniej i dłużej tylko zacznij robić coś innego. Ludzie narzekają na swoje życie, na swoją pracę a mimo to przez kilkanaście lat nie przyjdzie im do głowy, że mogą mieć inną pracę, że mogą mieć inne życie ale to wymaga zmiany w dotychczasowym postępowaniu.
Jeśli chodzi o motywację to możemy rozróżnić motywację OD i motywację DO.
W powyższym ćwiczeniu kiedy kazałem Ci wyobrazić sobie co się stanie w przyszłości jeśli nie ruszysz dupska żeby coś zmienić w swoim życiu zobaczyłeś prawdopodobnie nie zbyt miłe obrazy siebie i bardzo dobrze jeśli były to obrazy tak odrażające, że nawet teściowej byś takich nie życzył. To jest motywacja OD. Na przykład nie masz ochoty iść na studia ale wiesz, że jak nie pójdziesz do zgarną Cię w kamasze, więc masz motywację OD, od wojska.
Drugi rodzaj motywacji to motywacja DO, czyli nie chce Ci się studiować ale wiesz, że jeśli pójdziesz na studia to np. poznasz mnóstwo fantastycznych ludzi, dowiesz się wielu fascynujących rzeczy.
Wykonaj teraz ćwiczenie na motywację DO, ponownie będziesz musiał użyć swojej wyobraźni. Pomyśl sobie: gdybym znalazł lampę z dżinem i mógł życzyć sobie wszystkiego (3 życzenia wymyślono na potrzeby kina, tak naprawdę Dżinowie nie mają limitów) to czego bym chciał ? Jak wyglądałoby wtedy moje życie, jak bym się zachowywał, jak bym się czuł, co bym robił na co dzień ? A co bym robił za 5;10;…30 lat ? Popuść wodzę fantazji, niech to będzie najlepsze życie jakie możesz sobie wyobrazić, pamiętaj – jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. Kiedy już nacieszysz się tymi cudownymi widokami wróć tutaj a zdradzę Ci sekret.
Już jesteś ? Dobrze, i jak było ? Podobało Ci się, chciałbyś mieć takie życie ?
Więc przygotuj się na niespodziankę, otóż MOŻESZ !! Tak, możesz je mieć i to nie jest wygrana w audiotele, nie zapłacisz od tego podatku i nie musisz nawet wysyłać żadnego sms’a, ono jest do wzięcia tu i teraz wystarczy wyciągnąć po nie rękę !!
Musisz wiedzieć, że Dżin istnieje. Nie mieszka on co prawda w lampie ale istnieje a jest nim Wszechświat. Tak, to on spełnia Twoje życzenia i robi to każdego dnia ! Ty każdego dnia, świadomie lub nie, życzysz sobie czegoś i dostajesz to. Kiedy budzisz się rano i mówisz „o kurwa kolejny chujowy dzień” zgadnij co ? „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” pomyślał Dżin i pstryk dostajesz o co prosisz. Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli. Dlatego warto życzyć sobie wszystkiego co najlepsze i oczekiwać wszystkiego co najlepsze zamiast wiecznie narzekać.
Dlatego teraz weźmiesz kartkę papieru, coś do pisania i spiszesz swoje marzenia, które następnie potraktujemy jak plany z terminem realizacji. Podam Ci kilka przykładów jak ma wyglądać ta lista:
- chcę zarabiać dużo kasy
- chcę mieć Mustanga z 1966 roku
- chcę pojechać na wakacje na Bora-Bora
- chcę mieszkać w dużym domu
Teraz pora poddać listę życzeń małemu tuningowi. Bo widzisz, nasza podświadomość w całej swej nieskończonej genialności nie odróżnia rzeczywistości od myśli. A bardziej konkretnie, jeśli na przykład wyobrazisz sobie piękną modelkę opalającą się na plaży topless to reakcja w spodniach będzie taka sama jak byś właśnie mijał ją będąc na tej plaży naprawdę.
Dlatego właśnie aby przyciągnąć do swojego życia wszelkie pomyślności które sobie wymarzyłeś musisz je spisać w czasie teraźniejszym tak jak już by się wydarzyły.
Czyli zamieniamy – chcę zarabiać dużo pieniędzy – zarabiam dużo pieniędzy.
Czas na etap drugi, napisz swój cel, marzenie a pod nim odpowiedź na następujące pytania :
- dlaczego tego chce ? jakie będę miał z tego korzyści ?
- co się stanie gdy już zrealizuję swój cel, jak się wtedy będę czuł ?
- jak mogę zrealizować ten cel ? co mogę zrobić już dziś aby się do niego przybliżyć ?
Przeanalizujmy to na przykładzie zarobków.
Korzyści:
Będę mógł sobie pozwolić na zaspokojenie wszystkich zachcianek; będę mógł sprawiać radość moim bliskim; będę mógł rozwijać swoje pasje; będę mógł zwiedzić świat; będę mógł żyć wygodnie i bez zmartwień.
Co się stanie po:
Będę czuł się szczęśliwy, spokojny o przyszłość, itd. – przypomnij sobie jak się czułeś kiedy robiłeś ćwiczenie.
Plan realizacji:
To jest bardzo ważny punkt. Określając swoje marzenia i ukierunkowując swoje myśli na ich realizację wysyłasz sygnał do Wszechświata który teraz będzie dopasowywał rzeczywistość do Twoich myśli. Ale nie oczekuj, że wystarczy abyś zamknął się w domu na miesiąc czasu i przez 24 godziny wyobrażał sobie jak śmigasz swoim pięknym Mustangiem aby pewnego dnia zmaterializował się on w Twoim garażu.
Aby dostać nagrodę musisz wyjść z domu i odebrać ją osobiście. To tak jak byś dostał numery toto-lotka które wygrają najbliższą kumulację, ale aby wygrać musisz jeszcze skreślić kupon w kolekturze. Czyli musisz wykazać się działaniem !
No cóż, może i dżin Alladyna był praktyczniejszy ale za to miał tylko 3 życzenia.
Tak więc teraz zastanów się jakich zmian musisz dokonać, co musisz zacząć robić może już od teraz, od zaraz aby małymi kroczkami przybliżyć się do wielkiego celu. Nikomu nie da się wnieść dwu tonowego głazu na ostatnie piętro Pałacu Kultury i Nauki…chyba, że rozbije go na małe kawałeczki które z łatwością uradzi i zaniesie pojedynczo.
Dlatego rozbij swoje cele na mniejsze, jeśli chcesz mieć duży dom zastanów się czego będziesz potrzebował, sprecyzuj jaki dom, jak duży, jak duża działka, ile pięter, w jakim miejscu, ile to będzie kosztowało. Odpowiadając na te pytania dostaniesz wskazówki jakie warunki musisz spełnić aby ten cel zrealizować. Następnie skup się na tych punktach, jeśli okaże się, że potrzebujesz milion złotych a dzisiaj jesteś w stanie odłożyć 200 zł miesięcznie to zadaj sobie kolejne pytanie: jak mogę zdobyć potrzebne pieniądze. Zadawanie pytań jest bardzo ważne. Bo kiedy zadajesz pytania to Twoja podświadomość podsuwa Ci odpowiedzi i stwarza różne okazję. Naucz się je dostrzegać.
Kolejna ważna sprawa – wyznacz termin realizacji. To bardzo ważne abyś wiedział, kiedy chcesz swój cel osiągnąć. Niech to będzie realny termin, nie wyznaczaj sobie, że w ciągu roku postawisz dom za milion złotych ale nie mów sobie, że np. „zanim umrę będę miał dom za milion” bo na co Ci ten dom na tydzień przed śmiercią. Wyznacz sobie np. 5 lat, jeśli będziesz miał poślizg o rok lub dwa to przecież nic się nie stanie bo w końcu cel i tak osiągniesz a przecież to się liczy.
Teraz kiedy już wiesz czego chcesz i wiesz jakie przyniesie Ci to korzyści oraz jesteś w stanie sobie wyobrazić jak cudownie będziesz się czuł kiedy to się już spełni a na dodatek masz szczegółowy plan działania to każdy kolejny dzień będzie kolejnym krokiem na drodze do Twoich marzeń. Tak więc do dzieła !!
--
http://www.tomeczek.pl
Artyuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Stelmach
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 lipca 2008
poniedziałek, 7 lipca 2008
Kariera: kilka fundamentalnych pytań
Typowy życiowy scenariusz to: skończone studia = skończone imprezowanie i swoboda. Zaczyna się cykl podziału dnia na: praca-dom-praca-dom + weekendowy odpoczynek oraz w szerszym horyzoncie cykl podziału roku na praca-praca-praca-praca + urlop. Tak zmontowane życiowe cykle przeplatane są kolejnymi etapami radości, osiągnięć i spełnień: nauka czegoś nowego, awans, polepszenie statusu, pierwsze kroki dziecka etc. Jednak większość czasu wypełniona jest rzeczami, które z dalszej perspektywy wydają się zupełnie nieistotne, nie niosą spełnienia, nie realizują pasji. Czy nie powinno być odwrotnie? Życie wypełnione pasjami, poznawaniem i radością z kolejnych wewnętrznych osiągnięć, które realizujesz poprzez to, co robisz. Praca jest wtedy jedynie środkiem, narzędziem do realizacji swoich wewnętrznych pragnień i pasji. Oczywiście, to idealistyczny pogląd, ale od czegoś trzeba zacząć. Gdzieś ten cel, czy też punkt odniesienia trzeba mieć. I chodzi o to, by pokrywał się z tym, czego naprawdę oczekujesz od siebie i życia.
A teraz tytułowe kilka fundamentalnych pytań: Kariera – czym jest dla Ciebie?
Weźmy definicję z google – np. stąd : Kariera jest drogą profesjonalnego rozwoju, którą zamierza się przejść w życiu zawodowym. Rozumienie tego pojęcia może być subiektywne, dla każdego bowiem czym innym może być kariera, ponieważ każdy człowiek ma inny potencjał, inne zainteresowania, dążenia czy cele. Niby wszystko OK., jednak jak się tak wczytać to okazuje się, że ze swojego życia powinniśmy wydzielić taką niezależną cząstkę: życie zawodowe. Cele dla życia zawodowego są często odmienne niż dla życia prywatnego. Chcesz sprawdzić? Dla testu załóż, że nie musisz w ogóle przejmować się pieniędzmi. Po prostu je masz. Co chciałbyś więc robić w życiu?… - kompetentnie doradzać klientom, poszukującym dobrych produktów - sprawnie realizować procesy biznesowe - doskonale realizować wyzwania księgowe i rachunkowe - zwiększyć sprzedaż produktu X w regionie EMEA o 10% - nauczyć się nowego standardu IT, by móc realizować nowe projekty?
Raczej nie. Wydaje się, że na liście w pierwszej kolejności pojawiłyby Ci się raczej takie rzeczy:
- zwiedzić ciekawe miejsca na świecie
- poznać i przebywać z wartościowymi ludźmi
- zrobić coś ważnego w życiu, coś co pozostanie w innych
- wychować swoje dzieci na fantastyczne osoby, poznawać z nimi świat
- realizować swoje pasje
Cele zawodowe ustawiasz po to by zrealizować cele życiowe – ale tylko dlatego, że nie widzisz innej możliwości: musisz pracować.
W takim razie drugie fundamentalne pytanie: Praca – po co pracujesz?Wariant optymistyczny: Twoje powody pokrywają się z celami życiowymi - by realizować swoje pasje, poznawać ciekawych ludzi itd. Wariant pesymistyczny:
- by zarabiać odpowiednie pieniądze do realizacji celów życiowych. Oczywiście są warianty pośrednie, ale jak już pewnie zauważyłeś ten artykuł jest stronniczy, tylko po to by dać Ci do myślenia. Innymi słowy celowo jest zbliżony do czarno-białego. Jeżeli główną motywacją do obecnej pracy zawodowej są pieniądze… to pozostaje współczuć. Jesteś na tej nieciekawej drodze w kierunku wypalenia. Oczywiście pieniądze pozwolą Ci regenerować co jakiś czas swoje akumulatory: urlop w egzotycznym miejscu, drogie sporty ekstremalne, lepszy status, gadżety. Ale to, co masz w środku powoli się wypala. Te najbardziej aktywne godziny dnia spędzasz przecież na czymś, co można nazwać sprzedawaniem swojego czasu i energii. Potem potrzebujesz odpoczynku i nie za bardzo chce Ci się realizować swoje pasje, czyż nie? Czy warto więc sprzedawać część siebie, by mieć więcej? lub w wersji mniej wymagającej - by mieć to co masz?
Pieniądze – ile potrzebujesz?
Jest taka anegdotka – w wersji skróconej wygląda tak: Siedzi sobie zadowolony rybak nad jeziorkiem i leniwie wyciąga kolejne rybki. Przygląda się temu jakiś odziany w krawat i garniturek konsultant i doradza: - na Twoim miejscu zacząłbym łowić więcej zamiast tak leniwie się wpatrywać w spławik, zacząłbym sprzedawać nadwyżki, a za zarobione pieniądze kupiłbym kuter i łowił jeszcze więcej. Potem otworzył filię i zarabiałbym jeszcze więcej – i wtedy stać by mnie było by robić to, co kocham robić i cieszyć się życiem. Na to rybak - A jak myślisz, co robię w tej chwili?” :) Morał? Wcale nie trzeba być milionerem by cieszyć się życiem. Przecież nie chodzi o pieniądze same w sobie, ale o to, co możesz za nie zdobyć. Na przykład: podróż w wymarzone miejsce nie kosztuje miliona – a znacznie mniej, tylko poza pieniędzmi trzeba mieć na to czas. Czy obecny sposób pracy zapewnia Ci jedno i drugie? Pozostało więc jedno podstawowe pytanie. Czego tak naprawdę chcesz? Proszę zastanów się czasami nad tym podstawowym pytaniem. Może okaże się, że obecna praca zupełnie nie przybliża Cię do tego, co pragniesz. I może dojdziesz do wniosku, że pchasz się w ścieżkę kariery, która da Ci pieniądze, ale i tak nie zapewni spełnienia swoich pragnień. Jeżeli masz kłopot z odpowiedzią na to pytanie polecam Ci inny artykuł na temat celów życiowych. A może, kończąc happy endem ten trochę przysmutny wywód, okaże się, że to, co robisz w pracy to jest właśnie to – i zaliczasz się do grona szczęściarzy, którzy robią w życiu to, co kochają.
-- Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam na http://www.dlasiebie.pl/ - artykuły i forum
http://www.zieniu.pl/ - mój blog
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Zienkiewicz
A teraz tytułowe kilka fundamentalnych pytań: Kariera – czym jest dla Ciebie?
Weźmy definicję z google – np. stąd : Kariera jest drogą profesjonalnego rozwoju, którą zamierza się przejść w życiu zawodowym. Rozumienie tego pojęcia może być subiektywne, dla każdego bowiem czym innym może być kariera, ponieważ każdy człowiek ma inny potencjał, inne zainteresowania, dążenia czy cele. Niby wszystko OK., jednak jak się tak wczytać to okazuje się, że ze swojego życia powinniśmy wydzielić taką niezależną cząstkę: życie zawodowe. Cele dla życia zawodowego są często odmienne niż dla życia prywatnego. Chcesz sprawdzić? Dla testu załóż, że nie musisz w ogóle przejmować się pieniędzmi. Po prostu je masz. Co chciałbyś więc robić w życiu?… - kompetentnie doradzać klientom, poszukującym dobrych produktów - sprawnie realizować procesy biznesowe - doskonale realizować wyzwania księgowe i rachunkowe - zwiększyć sprzedaż produktu X w regionie EMEA o 10% - nauczyć się nowego standardu IT, by móc realizować nowe projekty?
Raczej nie. Wydaje się, że na liście w pierwszej kolejności pojawiłyby Ci się raczej takie rzeczy:
- zwiedzić ciekawe miejsca na świecie
- poznać i przebywać z wartościowymi ludźmi
- zrobić coś ważnego w życiu, coś co pozostanie w innych
- wychować swoje dzieci na fantastyczne osoby, poznawać z nimi świat
- realizować swoje pasje
Cele zawodowe ustawiasz po to by zrealizować cele życiowe – ale tylko dlatego, że nie widzisz innej możliwości: musisz pracować.
W takim razie drugie fundamentalne pytanie: Praca – po co pracujesz?Wariant optymistyczny: Twoje powody pokrywają się z celami życiowymi - by realizować swoje pasje, poznawać ciekawych ludzi itd. Wariant pesymistyczny:
- by zarabiać odpowiednie pieniądze do realizacji celów życiowych. Oczywiście są warianty pośrednie, ale jak już pewnie zauważyłeś ten artykuł jest stronniczy, tylko po to by dać Ci do myślenia. Innymi słowy celowo jest zbliżony do czarno-białego. Jeżeli główną motywacją do obecnej pracy zawodowej są pieniądze… to pozostaje współczuć. Jesteś na tej nieciekawej drodze w kierunku wypalenia. Oczywiście pieniądze pozwolą Ci regenerować co jakiś czas swoje akumulatory: urlop w egzotycznym miejscu, drogie sporty ekstremalne, lepszy status, gadżety. Ale to, co masz w środku powoli się wypala. Te najbardziej aktywne godziny dnia spędzasz przecież na czymś, co można nazwać sprzedawaniem swojego czasu i energii. Potem potrzebujesz odpoczynku i nie za bardzo chce Ci się realizować swoje pasje, czyż nie? Czy warto więc sprzedawać część siebie, by mieć więcej? lub w wersji mniej wymagającej - by mieć to co masz?
Pieniądze – ile potrzebujesz?
Jest taka anegdotka – w wersji skróconej wygląda tak: Siedzi sobie zadowolony rybak nad jeziorkiem i leniwie wyciąga kolejne rybki. Przygląda się temu jakiś odziany w krawat i garniturek konsultant i doradza: - na Twoim miejscu zacząłbym łowić więcej zamiast tak leniwie się wpatrywać w spławik, zacząłbym sprzedawać nadwyżki, a za zarobione pieniądze kupiłbym kuter i łowił jeszcze więcej. Potem otworzył filię i zarabiałbym jeszcze więcej – i wtedy stać by mnie było by robić to, co kocham robić i cieszyć się życiem. Na to rybak - A jak myślisz, co robię w tej chwili?” :) Morał? Wcale nie trzeba być milionerem by cieszyć się życiem. Przecież nie chodzi o pieniądze same w sobie, ale o to, co możesz za nie zdobyć. Na przykład: podróż w wymarzone miejsce nie kosztuje miliona – a znacznie mniej, tylko poza pieniędzmi trzeba mieć na to czas. Czy obecny sposób pracy zapewnia Ci jedno i drugie? Pozostało więc jedno podstawowe pytanie. Czego tak naprawdę chcesz? Proszę zastanów się czasami nad tym podstawowym pytaniem. Może okaże się, że obecna praca zupełnie nie przybliża Cię do tego, co pragniesz. I może dojdziesz do wniosku, że pchasz się w ścieżkę kariery, która da Ci pieniądze, ale i tak nie zapewni spełnienia swoich pragnień. Jeżeli masz kłopot z odpowiedzią na to pytanie polecam Ci inny artykuł na temat celów życiowych. A może, kończąc happy endem ten trochę przysmutny wywód, okaże się, że to, co robisz w pracy to jest właśnie to – i zaliczasz się do grona szczęściarzy, którzy robią w życiu to, co kochają.
-- Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam na http://www.dlasiebie.pl/ - artykuły i forum
http://www.zieniu.pl/ - mój blog
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Zienkiewicz
wtorek, 1 lipca 2008
Czy Zostaniesz Milionerem? 10 Cech Ludzi Sukcesu
Ponizszy test byl zaprezentowany ostatnio na seminarium mojego guru Jay Abrahama. Cena za udzial w tym 3-dniowym szkoleniu byla 15.000 dolarow od osoby (tak, dobrze napisane -- pietnascie tysiecy dolarow od osoby). Na sali bylo okolo 100 biznesmenow z roznych branz, ludzi ktorzy odnosza spore sukcesy i mogliby swobodnie powiedziec "juz mi to nie jest potrzebne".
Pisze o cenie, bo czesto slysze jak ktos narzeka "nie stac mnie na ksiazki na temat sukcesu" bo to to "az" 20 zl. Wierzcie mi, o wiele latwiej jest poswiecic 20 zl niz 15 tysiecy... Ci, ktorzy wiele wiedza na temat sukcesu stale sie doksztalcaja w tej dziedzinie. I wlasnie dlatego ten sukces uzyskuja...
1. Wysokie poczucie wlasnej wartosci
Zadnych niespodzianek tutaj - moge sie zalozyc. Cecha pierwsza - to ambicje i bardzo wysokie poczucie wartosci siebie. Mowimy o tym stale, wiec nie bede sie tutaj nad tym rozwodzic, to jest po prostu test. Wiecie co to jest poczucie wartosci siebie.
Zadaj sobie pytanie "Czy mam wysokie poczucie wlasnej wartosci?". Policz sobie 5 punktow jesli powiesz, ze tak. Jesli jestes z siebie dumny. Z tego co juz w zyciu osiagnales, z tego kim jestes, z tego kim sie stales.
(pisze tu uzywajac meskiego rodzajnika, ale to sie oczywiscie odnosi do wszystkich - "czlowiek" to rodzaj meski" :-)
Jesli jestes z siebie dumny, z tego co zrobiles, co juz osiagnales, kim sie stales - to juz jest oznaka poczucia wysokiej wartosci. Ale przyznaj sobie jeszcze dodatkowo 2 punkty jesli wierzysz, ze mozesz zrobic *wszystko*, co postanowisz ze chcesz zrobic. jesli potrafisz powiedziec sobie juz teraz "jesli chce byc w tym dobry, bede w tym dobry" -- jesli masz takie podejscie, dodaj sobie te 2 punkty.
Mozesz jeszcze zarobic dodatkowe 3 punkty jesli naprawde wierzysz w to, ze mozesz zostac MULTI- milionere, jesli tylko zechcesz (nie znaczy, ze masz chciec, chodzi o to, czy wierzysz w to, ze MOZESZ jesli tylko zechcesz).
Nie oszukuj z tymi punktami - chodzi o to, zeby sprawdzic gdzie jestes na tej mapie sukcesu. Nikt nie bedzie ciebie pytac o to ile masz punktow, nawet jesli ktos zechce sie na liscie tym podzielic, nie opublikuje, bo nie o to tu chodzi by to oglaszac, ale o to by wiedziec...
A wiec podlicz ile masz punktow za te pierwsza ceche ludzi sukcesu -- jutro cecha druga i nastepna szansa na zarobienie 10 punktow!
2. Poczucie odpowiedzialnosci
Akceptacja odpowiedzialnosci w 100 prcentach. Niezaleznie od tego co ich szef mowi, albo jakie sa wskazniki ekonomiczne. Nawet jesli nie maja tego co inni -- i tak osiagaja wiecej niz inni, bo wlasnie decyduja, ze moga i podejmuja sie odpowiedzialnosci za wlasne losy.
Czy ty akceptujesz odpowiedzialnosc za swoje zycie? Czy czujesz, ze to od ciebie zalezy ile masz motywacji? Tak? Na 100 procent? Jesli tak, to zarabiasz 6 punktow.
Mozesz zdobyc 2 dodatkowe punkty, jesli jakies zdarzenie albo sytuacja, albo szef, albo klient, albo znajomy NIE moga cie pozbyc motywacji. To bardzo trudne. Wiekszosc ludzi potrafi zmarnowac sporo czasu, nawet caly dzien, tylko dlatego, ze KTOS wplynal na nich negatywnie i "pozbawil" motywacji...
Ludzie, ktorzy osiagaja wielkie sukcesy sa w stanie kontynuowac to co postanowili, nawet w podbramkowej sytuacji (trudne :-)
I mozesz sobie dodac jeszcze 2 punkty jesli wierzysz ze mozesz osiagnac powoedzenie nawet w okresie trudnej sytuacji ekonomicznej.
Podlicz punkty - ile zdobyles tym razem? 6, 8, czy tez cale 10 ?
3. Praca z poswieceniem
mozesz sobie policzyc 2 punkty za kazde z tych:
pracujesz dluzej niz 8 godzin dziennie - 2 punkty
bierzesz ze soba prace do domu - 2 punkty (to nie znaczy, ze powinienes, to tylko quiz ktory ci powie czy jestes podobny do tych co osiagaja bardzo wiele sukcesow)
nie rozmawiasz podczas pracy z przyjaciolmi, poza wyjatkowymi okolicznosciami - 2 punkty
pracujesz nawet w czasie jazdy samochodem, tramwajem albo autobusem (np. czytasz albo sluchasz programow edukacyjnych) - 2 punkty
nie robisz przerw w pracy - ci ktorzy osiagaja wielkie sukcesy nie przerywaja pracy na kawe itp. nawet jesli ktos im daje taka mozliwosc! 2 punkty
4. Nieprzecietna Ambicja
Wiekszosc ludzi podaza szlakiem gdzie nie ma zbyt wiele przeszkod. Jesli cos staje im nam przeszkodzie przerywaja swoja podroz do celu. Ludzie ambitni wybieraja kierunek dzialania i doslownie pchaja sie naprzod mimo roznych "przeciwnosci losu". To pchanie naprzod to nie to samo co wypychanie sie naprzod w kolejce, albo poslugiwanie sie klamstwem by cos szybko zdobyc, nie mowiac juz o lamaniu prawa. Mowa o wewnetrnej sile ktora ich po prostu pcha do dzialania.
Kto ma wiecej pasji wygrywa. Jak bardzo czegos chcesz, potrafisz wydobyc z siebie wszystko co trzeba, zeby to osiagnac. Bedziesz szukac rozwiazan az je znajdziesz. Problem polega na tym, ze mimo tego ze kazdy mowi, ze chce -- temperatura tego chcenia i ambicji nie jest zbyt wysoka. Raczej ciepla...albo tylko letnia...
A wiec odpowiedz na to pytanie. Czy masz wielkie ambicje?
4 punkty, jesli chcesz miec wystarczajaco pieniedzy, by kiedys przestac pracowac i byc osoba niezalezna finansowo.
4 dodatkowe punkty jesli masz pasje do tego by sie rozwijac emocjonalnie (to jedna z glownych cech laczacych ludzi sukcesu - staraja sie byc jak najlepsi w roznych dziedzinach, nie tylko w jednej)
2 dodatkowe punkty, jesli mozesz o sobie powiedziec, ze jestes NIESAMOWICIE ambitna osoba. Ci, ktorzy odnosza te wielkie sukcesy, chca podbic swiat, zbudowac cos naprawde wielkiego sa bardzo ambitni.
5. Empatia
Chyba to sie "empatia" po polsku nazywa, nie jestem pewna bo za moich czasow w Polsce sie o tym w ogole nie mowilo, nie znalam tego slowa.
Mam na mysli umiejetnosc wczucia sie w odczuwanie drugiej osoby -- brzmi logicznie, ze to powinno byc slowo wspolczucie, ale zdaje sie ze sie slowo "wspolczucie" w jezyku polskim jakos wypaczylo i jest uzywane raczej by wyrazic litosc (a szkoda bo to doskonale slowo!)
No w kazdym razie chodzi o to, czy jesli jestes w stanie myslec o kliencie tak jak bys byl sam klientem - a kazdy ma swojego klienta, nawet jesli jestes tylko uczniem, czy rodzicem *sluzysz* komus rada, *sprzedajesz* cos kadzego dnia... Czy sie potrafisz tak naprawde wczuc w sytuacje innej osoby? I czy potrafisz zrobic wszystko co w twojej mocy by tej osobie naprawde pomoc... Nie da sie bez tego wspol-odczuwania
Dla ludzi sukcesu klient to pan - nie jako slogan, ale naprawde tak czuja. Ludzie sukcesu *zakochuja* sie nie w swoich produktach, ale w swoich klientach i robia wszystko co w ich mocy, by klientom dogodzic. Kiedy kogos do czegos staraja sie przekonac, robia to przede wszystkim z mysla o tym by pomoc klientowi. Jesli mu cos sprzedaja to nie po to by sobie nabic kase, ale po to by klientom pomoc w rozwiazaniu problemow -- NIGDY nie sprzedadza im czegos, co klientowi nie jest potrzebne po to tylko by sie wzbogacic. Czasem nawet wysla klienta do konkurencji jesli wiedza, ze jego potrzeby beda tak zaspokojone lepiej.
przeczytaj dyskusje na ten temat
6 punktow jesli twoje przekonywanie ma na celu przede wszystkim dobro tej osoby ktora przekonujesz - BARDZIEJ niz twoje wlasne dobro
Badz tutaj uczciwy wobec siebie -- od tego bardzo wiele zalezy. Jesli tej cechy jeszcze nie masz, warto pracowac by ja sobie wyrobic. Jesli masz takie podejscie do zycia, bedziesz w stanie zawsze wygrac konkurencje.
4 dodatkowe punkty jesli dajesz z siebie o wiele wiecej niz jestes zobowiazany. Wiecej niz twoj szef od ciebie wymaga, a jesli masz biznes o wiele wiecej niz sie klienci spodziewaja i wiecej niz oferuje konkurencja.
Razem 10 punktow do zdobycia. 50 mozliwych punktow do tej pory, jestesmy juz w polowie drogi.
6. Kieruja sie swoimi celami
Napoleon Hill powiedzial "Cele pomagaja nam w tym by koncentrowac swoja uwage na tym co najwazniejsze. Moga one zwiekszyc osiagniecia nawet o trylion procent!" -- pomysl: TRYLION wiecej sukcesu!
Nawet jesli to byloby tylko tysiac razy wiecej (a jest) warto cele chyba stosowac w zyciu, prawda? Swiat stoi otworem dla ludzi, ktorzy wiedza, dokad zmierzaja -- kiedy wiesz dokad idziesz zawsze znajdziesz innych, ktorzy zechca isc z toba.
Wiekszosc ludzi nie wie dokad chce isc -- a co dopiero JAK tam zajsc -- i przylaczaja sie do innych. Czemu maja sie nie przylaczyc do ciebie i popierac twoje zamierzenia? Jesli wyraznie widzisz swoj cel, kiedy masz prawdziwa wizje przed oczami, to naprawde zdumiewajace jak latwo mozna sobie zaskarbic poparcie i nawet wspolprace innych, ktorzy podazaja za toba i pomagaja ci w tym by TWOJE cele osiagnac!
2 punkty jesli nasz cele wyznaczone codzienie - NA PISMIE!
Ludzie sukcesu maja cele na kazdy dzien, na kazdy tydzien, na kazdy miesiac.
Zig Ziglar pisze o studiach jakie przeprowadzono nad absolwentami Harwardu (a moze to byl Princeton University - nie pamietam). Po latach od czasu ukonczenia studiow odnaleziono tych absolwentow i okazalo sie, ze tylko 3% z nich mialo cele okreslone na pismie. I to byli ci, ktorzy osiagneli w zyciu najwiecej - mieli najlepsza pozycje spoleczna, najlepsze zarobki, najwiecej zadowolenia z pracy. Tylko 3% absolwentow z jednego z najznakomitszych uniwesytetow swiata kieruje sie celami!
Dodatkowo:
2 punkty - jesli masz cele tygodniowe
2 punkty - jesli wyznaczasz cele co miesiac
2 punkty - jesli masz cele na ten rok
2 punkty - jesli masz cele zyciowe
Razem dziesiec punktow - podlicz ile zdobyles tym razem? Jesli nie wiesz jak wyznaczac cele, zapisz sie na moj mini-kurs (to nic nie kosztuje) - na tej stronie
7. Nieprzecietne zdyscyplinowanie
Ach dyscyplina! -- wszyscy znamy ludzi ktorzy ciezko pracuja kiedy szef na nich zerka, ale jak sa sami to sie do pracy nie przykladaja, albo nawet kompletnie olewaja swoje obowiazki. Ludzie sukcesu robia co do nich nalezy niezaleznie od tego, czy szef na nich patrzy czy nie -- bo to co robia nie robia dla szefa.
Na ogol (nie zawsze, ale bardzo czesto) ludzie sukcesu maja takze jakies hobby, ktore pozwala im te dyscypline wyrabiac. Sport na przyklad.
Czy wykazujesz sie dyscyplina wobec siebie?
4 punkty jesli gimnastykujesz sie regularnie. Dlaczego to jest taki dobry miernik dyscypliny? Bo wszyscy wiedza, ze trzeba - a tylko ci ktorzy sa zdyscyplinowanie robia to regularnie.
2 punkty jesli prawie zawsze dotrzymujesz obietnic, ktore dajesz innym (przewazajaca wiekszosc ludzi mowi "OK zadzwonie na pewno w poniedzialek" a;le nie dzwonia, albo nie oddaja pozyczonej ksiazki w terminie - itp.)
2 punkty jest prawie zawsze dotrzymujesz obietnic ktore dajesz SOBIE.
2 punkty jesli prawie zawsze robisz dzisiaj co moze byc zrobione dzisiaj, bez odkladania na jutro
Dziesiec punktow do zdobycia - 70 punktow mozliwych do tej pory. Nastepna porcja jutro.
8. Kompletna Uczciwosc - Integralnosc Zyciowa
Uczciwosc wyraza sie nie tylko tym, ze sie nie kradnie ale przede wszystkim na tym, ze sie kocha prawde. Posluzyc sie klamstwem, albo "niewinnym" malym skrzywieniem prawdy jest zawsze latwiej by cos osiagnac. To sa zyciowe skroty stosowane przez wiekszosc ludzi. Wspolna cecha charakteru tych, ktorzy odnosza wielkie sukcesy jest wlasnie to, ze nie poswiecaja uczciwosci dla sukcesu.
Pora na punkty.
Sa ludzie, ktorzy potrafia sprzedac wszystko. Jesli jednak zaliczasz sie do garstki tych, ktorzy musza absolutnie wierzyc w to, co polecasz innym, policz sobie 5 punktow.
Nastepne 5 punktow, jesli tak naprawde robisz to, co najlepsze dla twojego klienta - nawet jesli mozesz sporo zarobic na tym by sprzedac albo polecic cos innego.
9. Pozytywne nastawienie
Oczywiscie, zadna niespodzianka, prawda? Tyle mowimy tutaj na temat optymizmu i jak ogromny wplyw ma pozytywne nastawienie na nasze zycie....
Ta historyjka doskonale to ilustruje:
*Dwoch sprzedawcow butow firma wyslala do Afryki. Po dwoch tygodniach jeden wraca (to bylo przed telefonami i internetem :-) i mowi: - Nie da sie tam sprzedawac butow. Marny rynek Wzyscy chodza na bosaka... Od tego drugiego spzedawcy zas dlugo nikt nie slyszal, wreszcie nadchodzi od niego wiadomosc przez poslanca: - Niesamowity rynek! Nikt tutaj nie ma butow - zadnej konkurencji. Dostalem mnostwo zamowien!*
Pora na punkty..
0 - jesli mozesz siebie opisac, jako pesymiste (chyba nie ma takich na liscie :-)
5 - jesli sie okreslasz jako realista
7 - jesli jestes optymista
10 punktow jezli ZAWSZE wyszukujesz cos dobrego w kazdej zlej sytuacji. Mam na mysli naprawde w *kazdej* zlej sytuacji.
Przyklad z mojego wlasnego podworka - kiedy szlam na operacje i mialam przed soba dwu miesieczny okres rekonwalescencji, mowilam sobie "nareszcie bede miec czas duzo czytac"
10. Zawieraja latwo przyjaznie
Will Rogers powiedzial "Nigdy nie spotkalem kogos, kogo nie polubilem" - czy mozesz tak powiedziec? Musze przyznac, ze samej jest mi raczej trdno choc polubilam nawet swoja tesciowa (niby zartem, ale to byla trudna osoba do polubienia :-)
Czy zawierasz latwo przyjaznie? Czy potrafisz sie doszukac dobrych cech we wszystkich ludziach, ktorych spotykasz? Kazdy glupi moze docenic pelna charyzmy osobe -- trzeba jednak prawdziwych checi by polubic kogos, kto jest trudny do polubienia.
A wiec teraz punkty:
0 punktow - jesli generalnie nie lubisz ludzi (naprawde jest sporo takich:-)
3 punkty - jesli mozesz jakos wspolzyc, ale tak naprawde to nie chcesz sie przyjaznic z wiekszoscia ludzi. Nie szukasz z nimi przyjazni
7 punktow jesli potrafisz sie zaprzyjaznic prawie z kazdym
3 punkty dodatkowo jesli naprawde mozesz powiedziec, ze nie ma nikogo kogo absolutnie nie znosisz.
Razem dziesiec punktow.
Warto zauwazyc co NIE jest wspola cecha osob odnoszacych ogromne sukcesy: talent albo predyspozycje, wiek, wyksztalcenie, wrodzona inteligencja... Ciekawe, prawda?
Pora na podliczenie i na wyniki. Ile masz punktow?
do 50 punktow -- Oj, BARDZO slabiutko! Nie umiesz zaskarbiac sobie przychylnosci innych. Pracuj, pracuj, nad soba. Na razie jestes bardzo daleko od tego by osiagac wiele - wplywasz wrecz negatywnie na otoczenie!
51-60 punktow - unikaj nowych sytuacji, trudno ci sie w nich sprawdzac (ale pracuj nad soba - to sie moze i powinno zmienic!)
61--70 punktow - to jest przecietna, ogromnie przyda cie sie szkolenie.
71-80 punktow - powyzej przecietnej jesli chodzi o zdobywanie i utrzymywanie klientow i o sukces w biznesie.
81-90 punktow - jestes urodzony do tego by odnosic sukcesy. Super umiejetnosci!
91-100 punktow. Jestes na szczycie! Jesli nie jestes, to.... byc moze gdzies w tych odpowiedziach ostro bujasz?
Wanda Loskot jest cenionym w USA doradca do spraw rozwoju biznesu. Odwiedz jej polska witryne SukcesTwojejFirmy i Akademia sukcesu gdzie znajdziesz wiele podobnych artykulow i nawet bezplatny Kurs Planowania!
Pisze o cenie, bo czesto slysze jak ktos narzeka "nie stac mnie na ksiazki na temat sukcesu" bo to to "az" 20 zl. Wierzcie mi, o wiele latwiej jest poswiecic 20 zl niz 15 tysiecy... Ci, ktorzy wiele wiedza na temat sukcesu stale sie doksztalcaja w tej dziedzinie. I wlasnie dlatego ten sukces uzyskuja...
1. Wysokie poczucie wlasnej wartosci
Zadnych niespodzianek tutaj - moge sie zalozyc. Cecha pierwsza - to ambicje i bardzo wysokie poczucie wartosci siebie. Mowimy o tym stale, wiec nie bede sie tutaj nad tym rozwodzic, to jest po prostu test. Wiecie co to jest poczucie wartosci siebie.
Zadaj sobie pytanie "Czy mam wysokie poczucie wlasnej wartosci?". Policz sobie 5 punktow jesli powiesz, ze tak. Jesli jestes z siebie dumny. Z tego co juz w zyciu osiagnales, z tego kim jestes, z tego kim sie stales.
(pisze tu uzywajac meskiego rodzajnika, ale to sie oczywiscie odnosi do wszystkich - "czlowiek" to rodzaj meski" :-)
Jesli jestes z siebie dumny, z tego co zrobiles, co juz osiagnales, kim sie stales - to juz jest oznaka poczucia wysokiej wartosci. Ale przyznaj sobie jeszcze dodatkowo 2 punkty jesli wierzysz, ze mozesz zrobic *wszystko*, co postanowisz ze chcesz zrobic. jesli potrafisz powiedziec sobie juz teraz "jesli chce byc w tym dobry, bede w tym dobry" -- jesli masz takie podejscie, dodaj sobie te 2 punkty.
Mozesz jeszcze zarobic dodatkowe 3 punkty jesli naprawde wierzysz w to, ze mozesz zostac MULTI- milionere, jesli tylko zechcesz (nie znaczy, ze masz chciec, chodzi o to, czy wierzysz w to, ze MOZESZ jesli tylko zechcesz).
Nie oszukuj z tymi punktami - chodzi o to, zeby sprawdzic gdzie jestes na tej mapie sukcesu. Nikt nie bedzie ciebie pytac o to ile masz punktow, nawet jesli ktos zechce sie na liscie tym podzielic, nie opublikuje, bo nie o to tu chodzi by to oglaszac, ale o to by wiedziec...
A wiec podlicz ile masz punktow za te pierwsza ceche ludzi sukcesu -- jutro cecha druga i nastepna szansa na zarobienie 10 punktow!
2. Poczucie odpowiedzialnosci
Akceptacja odpowiedzialnosci w 100 prcentach. Niezaleznie od tego co ich szef mowi, albo jakie sa wskazniki ekonomiczne. Nawet jesli nie maja tego co inni -- i tak osiagaja wiecej niz inni, bo wlasnie decyduja, ze moga i podejmuja sie odpowiedzialnosci za wlasne losy.
Czy ty akceptujesz odpowiedzialnosc za swoje zycie? Czy czujesz, ze to od ciebie zalezy ile masz motywacji? Tak? Na 100 procent? Jesli tak, to zarabiasz 6 punktow.
Mozesz zdobyc 2 dodatkowe punkty, jesli jakies zdarzenie albo sytuacja, albo szef, albo klient, albo znajomy NIE moga cie pozbyc motywacji. To bardzo trudne. Wiekszosc ludzi potrafi zmarnowac sporo czasu, nawet caly dzien, tylko dlatego, ze KTOS wplynal na nich negatywnie i "pozbawil" motywacji...
Ludzie, ktorzy osiagaja wielkie sukcesy sa w stanie kontynuowac to co postanowili, nawet w podbramkowej sytuacji (trudne :-)
I mozesz sobie dodac jeszcze 2 punkty jesli wierzysz ze mozesz osiagnac powoedzenie nawet w okresie trudnej sytuacji ekonomicznej.
Podlicz punkty - ile zdobyles tym razem? 6, 8, czy tez cale 10 ?
3. Praca z poswieceniem
mozesz sobie policzyc 2 punkty za kazde z tych:
pracujesz dluzej niz 8 godzin dziennie - 2 punkty
bierzesz ze soba prace do domu - 2 punkty (to nie znaczy, ze powinienes, to tylko quiz ktory ci powie czy jestes podobny do tych co osiagaja bardzo wiele sukcesow)
nie rozmawiasz podczas pracy z przyjaciolmi, poza wyjatkowymi okolicznosciami - 2 punkty
pracujesz nawet w czasie jazdy samochodem, tramwajem albo autobusem (np. czytasz albo sluchasz programow edukacyjnych) - 2 punkty
nie robisz przerw w pracy - ci ktorzy osiagaja wielkie sukcesy nie przerywaja pracy na kawe itp. nawet jesli ktos im daje taka mozliwosc! 2 punkty
4. Nieprzecietna Ambicja
Wiekszosc ludzi podaza szlakiem gdzie nie ma zbyt wiele przeszkod. Jesli cos staje im nam przeszkodzie przerywaja swoja podroz do celu. Ludzie ambitni wybieraja kierunek dzialania i doslownie pchaja sie naprzod mimo roznych "przeciwnosci losu". To pchanie naprzod to nie to samo co wypychanie sie naprzod w kolejce, albo poslugiwanie sie klamstwem by cos szybko zdobyc, nie mowiac juz o lamaniu prawa. Mowa o wewnetrnej sile ktora ich po prostu pcha do dzialania.
Kto ma wiecej pasji wygrywa. Jak bardzo czegos chcesz, potrafisz wydobyc z siebie wszystko co trzeba, zeby to osiagnac. Bedziesz szukac rozwiazan az je znajdziesz. Problem polega na tym, ze mimo tego ze kazdy mowi, ze chce -- temperatura tego chcenia i ambicji nie jest zbyt wysoka. Raczej ciepla...albo tylko letnia...
A wiec odpowiedz na to pytanie. Czy masz wielkie ambicje?
4 punkty, jesli chcesz miec wystarczajaco pieniedzy, by kiedys przestac pracowac i byc osoba niezalezna finansowo.
4 dodatkowe punkty jesli masz pasje do tego by sie rozwijac emocjonalnie (to jedna z glownych cech laczacych ludzi sukcesu - staraja sie byc jak najlepsi w roznych dziedzinach, nie tylko w jednej)
2 dodatkowe punkty, jesli mozesz o sobie powiedziec, ze jestes NIESAMOWICIE ambitna osoba. Ci, ktorzy odnosza te wielkie sukcesy, chca podbic swiat, zbudowac cos naprawde wielkiego sa bardzo ambitni.
5. Empatia
Chyba to sie "empatia" po polsku nazywa, nie jestem pewna bo za moich czasow w Polsce sie o tym w ogole nie mowilo, nie znalam tego slowa.
Mam na mysli umiejetnosc wczucia sie w odczuwanie drugiej osoby -- brzmi logicznie, ze to powinno byc slowo wspolczucie, ale zdaje sie ze sie slowo "wspolczucie" w jezyku polskim jakos wypaczylo i jest uzywane raczej by wyrazic litosc (a szkoda bo to doskonale slowo!)
No w kazdym razie chodzi o to, czy jesli jestes w stanie myslec o kliencie tak jak bys byl sam klientem - a kazdy ma swojego klienta, nawet jesli jestes tylko uczniem, czy rodzicem *sluzysz* komus rada, *sprzedajesz* cos kadzego dnia... Czy sie potrafisz tak naprawde wczuc w sytuacje innej osoby? I czy potrafisz zrobic wszystko co w twojej mocy by tej osobie naprawde pomoc... Nie da sie bez tego wspol-odczuwania
Dla ludzi sukcesu klient to pan - nie jako slogan, ale naprawde tak czuja. Ludzie sukcesu *zakochuja* sie nie w swoich produktach, ale w swoich klientach i robia wszystko co w ich mocy, by klientom dogodzic. Kiedy kogos do czegos staraja sie przekonac, robia to przede wszystkim z mysla o tym by pomoc klientowi. Jesli mu cos sprzedaja to nie po to by sobie nabic kase, ale po to by klientom pomoc w rozwiazaniu problemow -- NIGDY nie sprzedadza im czegos, co klientowi nie jest potrzebne po to tylko by sie wzbogacic. Czasem nawet wysla klienta do konkurencji jesli wiedza, ze jego potrzeby beda tak zaspokojone lepiej.
przeczytaj dyskusje na ten temat
6 punktow jesli twoje przekonywanie ma na celu przede wszystkim dobro tej osoby ktora przekonujesz - BARDZIEJ niz twoje wlasne dobro
Badz tutaj uczciwy wobec siebie -- od tego bardzo wiele zalezy. Jesli tej cechy jeszcze nie masz, warto pracowac by ja sobie wyrobic. Jesli masz takie podejscie do zycia, bedziesz w stanie zawsze wygrac konkurencje.
4 dodatkowe punkty jesli dajesz z siebie o wiele wiecej niz jestes zobowiazany. Wiecej niz twoj szef od ciebie wymaga, a jesli masz biznes o wiele wiecej niz sie klienci spodziewaja i wiecej niz oferuje konkurencja.
Razem 10 punktow do zdobycia. 50 mozliwych punktow do tej pory, jestesmy juz w polowie drogi.
6. Kieruja sie swoimi celami
Napoleon Hill powiedzial "Cele pomagaja nam w tym by koncentrowac swoja uwage na tym co najwazniejsze. Moga one zwiekszyc osiagniecia nawet o trylion procent!" -- pomysl: TRYLION wiecej sukcesu!
Nawet jesli to byloby tylko tysiac razy wiecej (a jest) warto cele chyba stosowac w zyciu, prawda? Swiat stoi otworem dla ludzi, ktorzy wiedza, dokad zmierzaja -- kiedy wiesz dokad idziesz zawsze znajdziesz innych, ktorzy zechca isc z toba.
Wiekszosc ludzi nie wie dokad chce isc -- a co dopiero JAK tam zajsc -- i przylaczaja sie do innych. Czemu maja sie nie przylaczyc do ciebie i popierac twoje zamierzenia? Jesli wyraznie widzisz swoj cel, kiedy masz prawdziwa wizje przed oczami, to naprawde zdumiewajace jak latwo mozna sobie zaskarbic poparcie i nawet wspolprace innych, ktorzy podazaja za toba i pomagaja ci w tym by TWOJE cele osiagnac!
2 punkty jesli nasz cele wyznaczone codzienie - NA PISMIE!
Ludzie sukcesu maja cele na kazdy dzien, na kazdy tydzien, na kazdy miesiac.
Zig Ziglar pisze o studiach jakie przeprowadzono nad absolwentami Harwardu (a moze to byl Princeton University - nie pamietam). Po latach od czasu ukonczenia studiow odnaleziono tych absolwentow i okazalo sie, ze tylko 3% z nich mialo cele okreslone na pismie. I to byli ci, ktorzy osiagneli w zyciu najwiecej - mieli najlepsza pozycje spoleczna, najlepsze zarobki, najwiecej zadowolenia z pracy. Tylko 3% absolwentow z jednego z najznakomitszych uniwesytetow swiata kieruje sie celami!
Dodatkowo:
2 punkty - jesli masz cele tygodniowe
2 punkty - jesli wyznaczasz cele co miesiac
2 punkty - jesli masz cele na ten rok
2 punkty - jesli masz cele zyciowe
Razem dziesiec punktow - podlicz ile zdobyles tym razem? Jesli nie wiesz jak wyznaczac cele, zapisz sie na moj mini-kurs (to nic nie kosztuje) - na tej stronie
7. Nieprzecietne zdyscyplinowanie
Ach dyscyplina! -- wszyscy znamy ludzi ktorzy ciezko pracuja kiedy szef na nich zerka, ale jak sa sami to sie do pracy nie przykladaja, albo nawet kompletnie olewaja swoje obowiazki. Ludzie sukcesu robia co do nich nalezy niezaleznie od tego, czy szef na nich patrzy czy nie -- bo to co robia nie robia dla szefa.
Na ogol (nie zawsze, ale bardzo czesto) ludzie sukcesu maja takze jakies hobby, ktore pozwala im te dyscypline wyrabiac. Sport na przyklad.
Czy wykazujesz sie dyscyplina wobec siebie?
4 punkty jesli gimnastykujesz sie regularnie. Dlaczego to jest taki dobry miernik dyscypliny? Bo wszyscy wiedza, ze trzeba - a tylko ci ktorzy sa zdyscyplinowanie robia to regularnie.
2 punkty jesli prawie zawsze dotrzymujesz obietnic, ktore dajesz innym (przewazajaca wiekszosc ludzi mowi "OK zadzwonie na pewno w poniedzialek" a;le nie dzwonia, albo nie oddaja pozyczonej ksiazki w terminie - itp.)
2 punkty jest prawie zawsze dotrzymujesz obietnic ktore dajesz SOBIE.
2 punkty jesli prawie zawsze robisz dzisiaj co moze byc zrobione dzisiaj, bez odkladania na jutro
Dziesiec punktow do zdobycia - 70 punktow mozliwych do tej pory. Nastepna porcja jutro.
8. Kompletna Uczciwosc - Integralnosc Zyciowa
Uczciwosc wyraza sie nie tylko tym, ze sie nie kradnie ale przede wszystkim na tym, ze sie kocha prawde. Posluzyc sie klamstwem, albo "niewinnym" malym skrzywieniem prawdy jest zawsze latwiej by cos osiagnac. To sa zyciowe skroty stosowane przez wiekszosc ludzi. Wspolna cecha charakteru tych, ktorzy odnosza wielkie sukcesy jest wlasnie to, ze nie poswiecaja uczciwosci dla sukcesu.
Pora na punkty.
Sa ludzie, ktorzy potrafia sprzedac wszystko. Jesli jednak zaliczasz sie do garstki tych, ktorzy musza absolutnie wierzyc w to, co polecasz innym, policz sobie 5 punktow.
Nastepne 5 punktow, jesli tak naprawde robisz to, co najlepsze dla twojego klienta - nawet jesli mozesz sporo zarobic na tym by sprzedac albo polecic cos innego.
9. Pozytywne nastawienie
Oczywiscie, zadna niespodzianka, prawda? Tyle mowimy tutaj na temat optymizmu i jak ogromny wplyw ma pozytywne nastawienie na nasze zycie....
Ta historyjka doskonale to ilustruje:
*Dwoch sprzedawcow butow firma wyslala do Afryki. Po dwoch tygodniach jeden wraca (to bylo przed telefonami i internetem :-) i mowi: - Nie da sie tam sprzedawac butow. Marny rynek Wzyscy chodza na bosaka... Od tego drugiego spzedawcy zas dlugo nikt nie slyszal, wreszcie nadchodzi od niego wiadomosc przez poslanca: - Niesamowity rynek! Nikt tutaj nie ma butow - zadnej konkurencji. Dostalem mnostwo zamowien!*
Pora na punkty..
0 - jesli mozesz siebie opisac, jako pesymiste (chyba nie ma takich na liscie :-)
5 - jesli sie okreslasz jako realista
7 - jesli jestes optymista
10 punktow jezli ZAWSZE wyszukujesz cos dobrego w kazdej zlej sytuacji. Mam na mysli naprawde w *kazdej* zlej sytuacji.
Przyklad z mojego wlasnego podworka - kiedy szlam na operacje i mialam przed soba dwu miesieczny okres rekonwalescencji, mowilam sobie "nareszcie bede miec czas duzo czytac"
10. Zawieraja latwo przyjaznie
Will Rogers powiedzial "Nigdy nie spotkalem kogos, kogo nie polubilem" - czy mozesz tak powiedziec? Musze przyznac, ze samej jest mi raczej trdno choc polubilam nawet swoja tesciowa (niby zartem, ale to byla trudna osoba do polubienia :-)
Czy zawierasz latwo przyjaznie? Czy potrafisz sie doszukac dobrych cech we wszystkich ludziach, ktorych spotykasz? Kazdy glupi moze docenic pelna charyzmy osobe -- trzeba jednak prawdziwych checi by polubic kogos, kto jest trudny do polubienia.
A wiec teraz punkty:
0 punktow - jesli generalnie nie lubisz ludzi (naprawde jest sporo takich:-)
3 punkty - jesli mozesz jakos wspolzyc, ale tak naprawde to nie chcesz sie przyjaznic z wiekszoscia ludzi. Nie szukasz z nimi przyjazni
7 punktow jesli potrafisz sie zaprzyjaznic prawie z kazdym
3 punkty dodatkowo jesli naprawde mozesz powiedziec, ze nie ma nikogo kogo absolutnie nie znosisz.
Razem dziesiec punktow.
Warto zauwazyc co NIE jest wspola cecha osob odnoszacych ogromne sukcesy: talent albo predyspozycje, wiek, wyksztalcenie, wrodzona inteligencja... Ciekawe, prawda?
Pora na podliczenie i na wyniki. Ile masz punktow?
do 50 punktow -- Oj, BARDZO slabiutko! Nie umiesz zaskarbiac sobie przychylnosci innych. Pracuj, pracuj, nad soba. Na razie jestes bardzo daleko od tego by osiagac wiele - wplywasz wrecz negatywnie na otoczenie!
51-60 punktow - unikaj nowych sytuacji, trudno ci sie w nich sprawdzac (ale pracuj nad soba - to sie moze i powinno zmienic!)
61--70 punktow - to jest przecietna, ogromnie przyda cie sie szkolenie.
71-80 punktow - powyzej przecietnej jesli chodzi o zdobywanie i utrzymywanie klientow i o sukces w biznesie.
81-90 punktow - jestes urodzony do tego by odnosic sukcesy. Super umiejetnosci!
91-100 punktow. Jestes na szczycie! Jesli nie jestes, to.... byc moze gdzies w tych odpowiedziach ostro bujasz?
Wanda Loskot jest cenionym w USA doradca do spraw rozwoju biznesu. Odwiedz jej polska witryne SukcesTwojejFirmy i Akademia sukcesu gdzie znajdziesz wiele podobnych artykulow i nawet bezplatny Kurs Planowania!
piątek, 13 czerwca 2008
Cele życiowe - właściwa perspektywa
Jak najczęściej określamy cele życiowe?
Najpierw zabieramy się za te krótkoterminowe, na końcu te najodleglejsze. Bo tak jest zgodnie z tym jak patrzymy w przyszłość – najpierw widzimy to co przed nami... to zasłania nam to co dalej: bliższa perspektywa miesiąca przysłania nam kolejny rok… a ten zasłania okres ‘za 5 lat’. Do tego im dalej, tym bardziej nasza przyszłość niepewna i trudniej ją określić. A wszędzie mówią, że cel ma być konkretny… dlatego też cele krótkoterminowe definiuje się łatwiej.
ALE… czy takie podejście jest właściwe? Ano Nie!
Ćwiczenie, które otworzyło oczy
Małą rewolucję z podejściem do określania celów życiowych zafundował mi (i nie tylko mi) na MBA wykładowca przedmiotu Zarządzanie dynamiczne. Co ma piernik do wiatraka? No właśnie wielu ludzi się zdziwiło jak wiele :)Przy okazji tematu określania strategii firm wykładowca (przesympatyczny Brazylijczyk!) powiedział, że prościej będzie zilustrować zagadnienie myśląc o własnym życiu… i zadał pytanie: jakie masz cele na najbliższy rok?
Z tłumu padały różne odpowiedzi, które notował na tablicy w kolumnie ‘1 rok’: ukończyć MBA, rozpocząć lekcje hiszpańskiego, ożenić się, skończyć budowę domu, zwiększyć sprzedaż o x% w firmie, zmienić pracę, polecieć do Wenezueli itd…
Pytanie nr 2: jakie masz cele na okres 5 lat?
Tu już tłum myślał dłużej… ‘urodzić 2gie dziecko’, ‘kupić ziemię’, ‘sprzedać ziemię’, ‘założyć firmę’, ‘zostać dyrektorem’ ‘osiągnąć zwrot z inwestycji X’, ‘zwiedzić Chiny w czasie półrocznego pobytu’, ‘przebiec maraton’ itd.
No i pytanie nr 3: a jakie masz cele na okres do 30 lat?
Tu parsknęliśmy śmiechem; ktoś rzucił: ‘dożyć!’ – ale potem zaczęliśmy dumać i wykluły się takie odpowiedzi: ‘być zdrowym i nadal przystojnym’, ‘być szczęśliwym’, ‘mieć szczęśliwą rodzinę’, ‘być niezależnym finansowo i nie martwić się o pieniądze’, ‘zostawić coś potomnym’, ‘zrobić coś wielkiego: napisać książkę, otworzyć szkołę, uruchomić organizację non-profit’ itd.
No i po efektownej pauzie spytał: a w jakim stopniu te cele jednoroczne wpływają na 30 letnie? Czy np. zwiększenie sprzedaży teraz sprawi że będziemy szczęśliwi za 30 lat? A to że chcemy być zdrowi za 30 lat – tylko wszyscy zostawiają to na ‘kiedyś’ – bo nikt nie podał że chce zacząć dbać o zdrowie teraz czy w ciągu 5 lat.
W sali zrobiło się jakby spokojniej a ktoś nawet głośno zauważył, że te studia nie są do szczęścia potrzebne-poszedł bo mu pracodawca kazał, ale sam wykład to powinien się odbyć już dawno temu :)
Więc…Jak wyznaczać cele życiowe?Właściwa kolejność jest taka
1. zacznij od końca: wyznacz cele na 30 lat
Co chcesz osiągnąć w ciągu tych 20, 30 czy 40 lat. Spójrz na siebie z tej perspektywy, bo to daje właściwy punkt odniesienia.
2. weź pod uwagę wszystkie ważne aspekty Twojego życia: rodzina, zdrowie, kariera, osiągnięcia, finanse, wygląd itd.
3. skracaj perspektywę i ustalaj bliższe cele: na 5 lat i 1 rok
A teraz zacznij się cofać z tej odległej przyszłości coraz bliżej dnia dzisiejszego i wyznaczaj sobie cele, które są spójne z tymi dalszymi.
Jeśli chcesz być zdrowy za 30 lat – to za 5 lat też musisz być zdrowy. Proste! Tego nie można odłożyć na półkę i zabrać się za ratowanie gdy jest już za późno. Cele na rok mogą być już bardzo namacalne – to może być przebiegnięcie dystansu w jakimś czasie, bądź po prostu regularne ćwiczenie i przejście na jakąś sensowniejszą dietę z mniejszą ilością chemii i syfów.
Wyznaczanie celów przypomina daleką podróż, chyba najczęściej porównuje się ją do rejsu żaglowcem: wyznaczasz sobie punkt, do którego chcesz dotrzeć, ustawiasz kurs – i wyruszasz z portu. Czasami znoszą Cię prądy, czasami sam zmieniasz kurs… ba – czasami zmieniasz miejsce do którego chcesz dopłynąć – ale co jakiś czas musisz sprawdzać gdzie jesteś i korygować kurs by dotrzeć tam gdzie chcesz.
Dryfowanie grozi zbłądzeniem, wpadnięciem na mieliznę lub roztrzaskaniem się. Oddanie steru w ręce innych – to również nic dobrego.
No i zrobiło się jakoś tak żeglarsko :)
-- Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam nawww.dlasiebie.pl :
: rozwój osobisty, kariera, niezależność finansowa - artykuły i forum
www.zieniu.pl - mój blog
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Zienkiewicz
Najpierw zabieramy się za te krótkoterminowe, na końcu te najodleglejsze. Bo tak jest zgodnie z tym jak patrzymy w przyszłość – najpierw widzimy to co przed nami... to zasłania nam to co dalej: bliższa perspektywa miesiąca przysłania nam kolejny rok… a ten zasłania okres ‘za 5 lat’. Do tego im dalej, tym bardziej nasza przyszłość niepewna i trudniej ją określić. A wszędzie mówią, że cel ma być konkretny… dlatego też cele krótkoterminowe definiuje się łatwiej.
ALE… czy takie podejście jest właściwe? Ano Nie!
Ćwiczenie, które otworzyło oczy
Małą rewolucję z podejściem do określania celów życiowych zafundował mi (i nie tylko mi) na MBA wykładowca przedmiotu Zarządzanie dynamiczne. Co ma piernik do wiatraka? No właśnie wielu ludzi się zdziwiło jak wiele :)Przy okazji tematu określania strategii firm wykładowca (przesympatyczny Brazylijczyk!) powiedział, że prościej będzie zilustrować zagadnienie myśląc o własnym życiu… i zadał pytanie: jakie masz cele na najbliższy rok?
Z tłumu padały różne odpowiedzi, które notował na tablicy w kolumnie ‘1 rok’: ukończyć MBA, rozpocząć lekcje hiszpańskiego, ożenić się, skończyć budowę domu, zwiększyć sprzedaż o x% w firmie, zmienić pracę, polecieć do Wenezueli itd…
Pytanie nr 2: jakie masz cele na okres 5 lat?
Tu już tłum myślał dłużej… ‘urodzić 2gie dziecko’, ‘kupić ziemię’, ‘sprzedać ziemię’, ‘założyć firmę’, ‘zostać dyrektorem’ ‘osiągnąć zwrot z inwestycji X’, ‘zwiedzić Chiny w czasie półrocznego pobytu’, ‘przebiec maraton’ itd.
No i pytanie nr 3: a jakie masz cele na okres do 30 lat?
Tu parsknęliśmy śmiechem; ktoś rzucił: ‘dożyć!’ – ale potem zaczęliśmy dumać i wykluły się takie odpowiedzi: ‘być zdrowym i nadal przystojnym’, ‘być szczęśliwym’, ‘mieć szczęśliwą rodzinę’, ‘być niezależnym finansowo i nie martwić się o pieniądze’, ‘zostawić coś potomnym’, ‘zrobić coś wielkiego: napisać książkę, otworzyć szkołę, uruchomić organizację non-profit’ itd.
No i po efektownej pauzie spytał: a w jakim stopniu te cele jednoroczne wpływają na 30 letnie? Czy np. zwiększenie sprzedaży teraz sprawi że będziemy szczęśliwi za 30 lat? A to że chcemy być zdrowi za 30 lat – tylko wszyscy zostawiają to na ‘kiedyś’ – bo nikt nie podał że chce zacząć dbać o zdrowie teraz czy w ciągu 5 lat.
W sali zrobiło się jakby spokojniej a ktoś nawet głośno zauważył, że te studia nie są do szczęścia potrzebne-poszedł bo mu pracodawca kazał, ale sam wykład to powinien się odbyć już dawno temu :)
Więc…Jak wyznaczać cele życiowe?Właściwa kolejność jest taka
1. zacznij od końca: wyznacz cele na 30 lat
Co chcesz osiągnąć w ciągu tych 20, 30 czy 40 lat. Spójrz na siebie z tej perspektywy, bo to daje właściwy punkt odniesienia.
2. weź pod uwagę wszystkie ważne aspekty Twojego życia: rodzina, zdrowie, kariera, osiągnięcia, finanse, wygląd itd.
3. skracaj perspektywę i ustalaj bliższe cele: na 5 lat i 1 rok
A teraz zacznij się cofać z tej odległej przyszłości coraz bliżej dnia dzisiejszego i wyznaczaj sobie cele, które są spójne z tymi dalszymi.
Jeśli chcesz być zdrowy za 30 lat – to za 5 lat też musisz być zdrowy. Proste! Tego nie można odłożyć na półkę i zabrać się za ratowanie gdy jest już za późno. Cele na rok mogą być już bardzo namacalne – to może być przebiegnięcie dystansu w jakimś czasie, bądź po prostu regularne ćwiczenie i przejście na jakąś sensowniejszą dietę z mniejszą ilością chemii i syfów.
Wyznaczanie celów przypomina daleką podróż, chyba najczęściej porównuje się ją do rejsu żaglowcem: wyznaczasz sobie punkt, do którego chcesz dotrzeć, ustawiasz kurs – i wyruszasz z portu. Czasami znoszą Cię prądy, czasami sam zmieniasz kurs… ba – czasami zmieniasz miejsce do którego chcesz dopłynąć – ale co jakiś czas musisz sprawdzać gdzie jesteś i korygować kurs by dotrzeć tam gdzie chcesz.
Dryfowanie grozi zbłądzeniem, wpadnięciem na mieliznę lub roztrzaskaniem się. Oddanie steru w ręce innych – to również nic dobrego.
No i zrobiło się jakoś tak żeglarsko :)
-- Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam nawww.dlasiebie.pl :
: rozwój osobisty, kariera, niezależność finansowa - artykuły i forum
www.zieniu.pl - mój blog
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Zienkiewicz
sobota, 7 czerwca 2008
10 rzeczy dzięki którym nigdy nie osiągniemy sukcesu
Często gdy osiągamy sukces to na drodze staje nam bardzo wiele przeciwności. Ludzie bardzo często popełniają błędy dlatego dziś zajmiemy się identyfikacją tych najczęściej popełnianych. Postanowiłem przedstawić pierwszą dziesiątkę:
-Nie wiesz czym jest Twój sukces
Są ludzie którzy jeszcze nie zidentyfikowali swojego sukcesu, ciężko jest coś zrobić jeśli nie wiesz jakie chcesz mieć rezultaty. Dlatego zawsze trzeba najpierw zidentyfikować cel do którego się dąży a dopiero potem podejmować ewentualne działania, inaczej jest to taka jak „walka z wiatrakami” Nie ma celu i ciężko podjąć jakieś działania. Od tego trzeba zacząć i najlepiej zapisać to na papierze i nadać temu oficjalny wymiar. Poza tym wielu ludzi do dziś myśli że sukces to wyłącznie pieniądze a jak wiadomo sukces to wartościowy ideał do którego dążymy wiec prawidłowa interpretacja tego słowa to duży krok ku realizacji celu.
- Nie planujesz jak osiągniesz swój cel
Tylko niewielki procent ludzi myśli nad planem realizacji swoich postanowień zanim zacznie je realizować. Zbyt mało ludzi zapisuje taki plan na papierze. Bez takich działań ciężko liczyć na sukces ponieważ najpierw trzeba wiedzieć co się robi i do czego to nas zaprowadzi. Każdy proces można z grubsza zaplanować.
- Rzucasz się z „motyką na Słonce”
Kolejny przypadek częstych porażek. Brak odpowiedniej wiedzy oraz „słomiany zapał” niszczą nasze działania już na początku. Zanim zaczniesz coś robić pomyśl najpierw nad konkretnym planem i wiedzą jaka będzie Ci potrzebna. Warto czytać dużo książek i zbierać doświadczenie co pozwoli nadać większą skuteczność naszym działaniom. Wiadomo że na początku popełnia się błędy ale należy się na nich właśnie uczyć i wyciągać wnioski, a czytanie literatury fachowej to szybki zastrzyki wiedzy dzięki któremu unikniesz wielu błędów laika. Wytrwałość jest bardzo ważna dlatego już na początku prac musisz uświadomić sobie że na sukces przyjdzie poczekać i to nieraz długo ale każdy dzień przybliża Cię do realizacji więc na pewno należy trwać w swoich postanowieniach.
- Musisz być wdzięczny za to co już masz
Trzeba dziękować za to co się już ma na tym świecie żeby móc otrzymać od życia więcej. Za każdy mały sukces musisz dziękować. Tak działa Prawo Wdzięczności i ludzie którzy są wdzięczni otrzymują więcej więc trzeba się modlić i dziękować a to sprowadzi więcej dóbr i sukcesów.
- Brakuje Ci mentalnego przygotowania
Musisz się mentalnie przygotować na to co chcesz otrzymać ponieważ ludzie którzy nie są przygotowani nie otrzymują tego o co proszą. Należy codziennie przygotowywać się do nowej roli i wierzyć że ona się do nas przybliża.
- Nie realizujesz swoich planów
Planujesz coś a potem tego nie realizujesz i znajdujesz sobie różne wymówki, ale jak można coś zrobić nic nie robiąc? Żeby przybliżyć się do sukcesu trzeba realizować swoje małe cele inaczej nie zrealizujesz tego co zaplanowałeś.
-Zniechęcasz się za wcześnie i brakuje Ci wiary w siebie.
Poddajesz się za wcześnie a wytrwałość to jest przecież podstawa, od razu nie otrzymujemy tego o co prosimy ale należy udoskonalać swoje działania i stopniowo przybliżać się do sukcesu. Gdy coś nie idzie po Twojej myśl to zamiast poddawać się zrób nowy plan działania, zmotywuj się, zapytaj o opinię innych ludzi i nabierz nowej wiary w sukces.
Za bardzo chcesz i o zbyt dużo prosisz
Lepiej jest robić mniejsze, ale bardziej stabilne kroki, ciesz się mniejszymi sukcesami które zaprowadzą Cię do większych celów.
- Nie spoczywaj na „laurach” idź za ciosem
Musisz wykorzystać fakt że jesteś na fali, wykorzystaj swoje pięć minut i idź za ciosem!
- Jeżeli masz czegoś pod dostaniem to podziel się tym z innymi
Daj coś komuś od serca i nie oczekuj zapłaty, dostaniesz nagrodę w innej formie.
-- Czy sukcesu można sie nauczyć? Czy można to opanować?
Zobacz a może Ci sie uda, ale pamiętaj ta strona jest tylko dla prawdziwych "zawodników" którzy chcą więcej od życia!Zobacz jaka to strona
Artykuł pobrano zserwisu Artelis.pl
Autorem jest Marcin Wróbel
-Nie wiesz czym jest Twój sukces
Są ludzie którzy jeszcze nie zidentyfikowali swojego sukcesu, ciężko jest coś zrobić jeśli nie wiesz jakie chcesz mieć rezultaty. Dlatego zawsze trzeba najpierw zidentyfikować cel do którego się dąży a dopiero potem podejmować ewentualne działania, inaczej jest to taka jak „walka z wiatrakami” Nie ma celu i ciężko podjąć jakieś działania. Od tego trzeba zacząć i najlepiej zapisać to na papierze i nadać temu oficjalny wymiar. Poza tym wielu ludzi do dziś myśli że sukces to wyłącznie pieniądze a jak wiadomo sukces to wartościowy ideał do którego dążymy wiec prawidłowa interpretacja tego słowa to duży krok ku realizacji celu.
- Nie planujesz jak osiągniesz swój cel
Tylko niewielki procent ludzi myśli nad planem realizacji swoich postanowień zanim zacznie je realizować. Zbyt mało ludzi zapisuje taki plan na papierze. Bez takich działań ciężko liczyć na sukces ponieważ najpierw trzeba wiedzieć co się robi i do czego to nas zaprowadzi. Każdy proces można z grubsza zaplanować.
- Rzucasz się z „motyką na Słonce”
Kolejny przypadek częstych porażek. Brak odpowiedniej wiedzy oraz „słomiany zapał” niszczą nasze działania już na początku. Zanim zaczniesz coś robić pomyśl najpierw nad konkretnym planem i wiedzą jaka będzie Ci potrzebna. Warto czytać dużo książek i zbierać doświadczenie co pozwoli nadać większą skuteczność naszym działaniom. Wiadomo że na początku popełnia się błędy ale należy się na nich właśnie uczyć i wyciągać wnioski, a czytanie literatury fachowej to szybki zastrzyki wiedzy dzięki któremu unikniesz wielu błędów laika. Wytrwałość jest bardzo ważna dlatego już na początku prac musisz uświadomić sobie że na sukces przyjdzie poczekać i to nieraz długo ale każdy dzień przybliża Cię do realizacji więc na pewno należy trwać w swoich postanowieniach.
- Musisz być wdzięczny za to co już masz
Trzeba dziękować za to co się już ma na tym świecie żeby móc otrzymać od życia więcej. Za każdy mały sukces musisz dziękować. Tak działa Prawo Wdzięczności i ludzie którzy są wdzięczni otrzymują więcej więc trzeba się modlić i dziękować a to sprowadzi więcej dóbr i sukcesów.
- Brakuje Ci mentalnego przygotowania
Musisz się mentalnie przygotować na to co chcesz otrzymać ponieważ ludzie którzy nie są przygotowani nie otrzymują tego o co proszą. Należy codziennie przygotowywać się do nowej roli i wierzyć że ona się do nas przybliża.
- Nie realizujesz swoich planów
Planujesz coś a potem tego nie realizujesz i znajdujesz sobie różne wymówki, ale jak można coś zrobić nic nie robiąc? Żeby przybliżyć się do sukcesu trzeba realizować swoje małe cele inaczej nie zrealizujesz tego co zaplanowałeś.
-Zniechęcasz się za wcześnie i brakuje Ci wiary w siebie.
Poddajesz się za wcześnie a wytrwałość to jest przecież podstawa, od razu nie otrzymujemy tego o co prosimy ale należy udoskonalać swoje działania i stopniowo przybliżać się do sukcesu. Gdy coś nie idzie po Twojej myśl to zamiast poddawać się zrób nowy plan działania, zmotywuj się, zapytaj o opinię innych ludzi i nabierz nowej wiary w sukces.
Za bardzo chcesz i o zbyt dużo prosisz
Lepiej jest robić mniejsze, ale bardziej stabilne kroki, ciesz się mniejszymi sukcesami które zaprowadzą Cię do większych celów.
- Nie spoczywaj na „laurach” idź za ciosem
Musisz wykorzystać fakt że jesteś na fali, wykorzystaj swoje pięć minut i idź za ciosem!
- Jeżeli masz czegoś pod dostaniem to podziel się tym z innymi
Daj coś komuś od serca i nie oczekuj zapłaty, dostaniesz nagrodę w innej formie.
-- Czy sukcesu można sie nauczyć? Czy można to opanować?
Zobacz a może Ci sie uda, ale pamiętaj ta strona jest tylko dla prawdziwych "zawodników" którzy chcą więcej od życia!Zobacz jaka to strona
Artykuł pobrano zserwisu Artelis.pl
Autorem jest Marcin Wróbel
Etykiety:
cele,
dążenie do sukcesu,
motywacja,
realizacja planów,
sukces
Subskrybuj:
Posty (Atom)