Aby się z tą Jaźnią spotkać musimy przebić się przez kilka warstw, skorup, które niczym cebula otulają nasze Ja, jedne mocniejsze, grubsze, inne wątłe i cienkie, zaczynając od tej najbardziej zewnętrznej, zbudowanej z własnych nawyków, wzorców zachowania, przemyśleń, opinii i przekonań.
Kolejną warstwą jest warstwa środowiskowa, na którą składają się: aktualny styl życia, ubiór, jedzenie, gadżety, kultura i rozrywka oraz jej sposób przeżywania.
Następna to warstwa socjalizacyjna, w niej znajdują się nakazy, zakazy, prawa, etyczne zachowania, obowiązki i powinności wobec innych i świata.
I jeszcze warstwa rodzinna, do której należą moralność, religia, język, styl zachowania w różnych sytuacjach, postrzeganie tych sytuacji przez pryzmat wyuczonych reakcji.
Spotkanie z Jaźnią utrudnia nam niewiedza czy nieświadomość o ich istnieniu. Budujemy je najczęściej bezwiednie, nie zdając sobie z tego sprawy, że proces ten ma miejsce i to poza naszą świadomością. Nawet gdy jesteśmy maleńkimi dziećmi, nie rozumiejąc jeszcze świata zewnętrznego i własnych potrzeb już zaczynają się podwaliny pod przyszłe skorupy.
Ok., mamy je, czy wiemy o tym czy nie, czy chcemy to zaakceptować czy nie.
W odkrywaniu, jakie skorupy nas obrosły, co się w nich zawiera i jak sobie z nimi poradzić pomogą nam różne szkoły terapii i rozwoju, a metodą na tu i teraz, która w pewnej części (bo od razu do całości się nie dokopiesz) odkryje ich zawartość, jest szybkie wypisanie, bez analizy, krytyki i odrzucania – możliwie jak najwięcej zdań- metafor, opinii, przekonań, np. na temat: siebie, pracy, płci, ciała, starzenia się….
Przekonania pozytywne, np. „życie kocha odważnych”, to filtr, przez który postrzegamy rzeczywistość. Tak żyjemy, by uzyskać dowód na słuszność naszego przekonania. Nasza percepcja, podświadomość, aura i osobista energia działa na wszystko dookoła, by potwierdzić przekonanie. Dlatego też to przeświadczenie się sprawdza.
Przeświadczenie negatywne, np. „gruby ma się gorzej”, działa na tej samej zasadzie!!!
Również nieuświadomione przekonania i metafory działają tak, by udowodnić ich słuszność.
Przeświadczenia nabywamy, potem je rozwijamy i w nie wierzymy.
Wiele z nich jest irracjonalnych, ograniczających i destrukcyjnych.
Możemy dać sobie czy sami sobie wmówić i zaprogramować właściwie wszystko, i łatwiej nam wmówić aspekty negatywne, gdy nasza natura jest ponura, smutna, pesymistyczna. I na odwrót. W naszym mózgu dzięki naszemu działaniu wytworzyły się drogi neuronowe, które mają wpływ na naszą naturę, przez co my z kolei zachowujemy się pod ich wpływem umacniając je coraz bardziej.
Dowody na prawdziwość naszego negatywnego przeświadczenia powodują w nas eskalację różnych zachowań, uczuć i emocji: złość, gniew, frustracja, apatia, furia, konformizm, zachłanność, zazdrość, izolacja, smutek, itp.
A co robimy najczęściej z tymi uczuciami?
- udajemy, że ich nie ma
- działamy pod ich wpływem
- wyżywamy się na innych
- zrzucamy na nich winę
- opieramy się im, tłumimy, wypieramy
Czy pomaga nam to w uwolnieniu się od cierpień? Może chwilowo, ale po jakimś czasie znowu trafimy na sytuację, która spowodować może niekontrolowany już wybuch emocji.
Naszym życiem kierują nasze przeświadczenia oraz stłumione i wyparte do podświadomości emocje.
Każdy ma swój własny zbiornik negatywnej energii (filozofia wschodu zwie to karmą), wytwarzający wzorce zachowania, które mogą być bardzo niszczące- np. uzależnienia, choroby, i który jak się okazuje zasłania nam nasze wnętrze, w którym znajdują się twórcze siły.
Możemy mieć najszczersze chęci zmiany swojego zachowania czy reagowania. Pragniemy wyzwolić się z tego raz na zawsze i być wiecznie szczęśliwi albo żeby przynajmniej starczało do pierwszego.
Chciałoby się zadać tu pytanie, czy aby na pewno nasz rozwój duchowy powinien być poprzedzony tego typu odkryciami?
Jasnej odpowiedzi nie ma, jednak gdy przyjrzyjmy się temu, jak wiele z nas popada w zniechęcenie, frustrację a nawet gniew, gdy wkład włożony we własny rozwój jak: czas, energia, siła, nie daje wymiernych skutków- ani takich, na które liczyliśmy, np. zmiana wyglądu, statusu materialnego, pracy, małżonka, dzieci, ani takich, które „ewentualnie” wyniknęłyby z tej pracy – lepsze samopoczucie, nastrój, nastawienie- do pracy, życia, małżonka, dzieci.
Czyż nie jest to zastanawiające? Tyle robimy, piszemy, afirmujemy, szukamy, poświęcamy i niewiele z tego wynika!
Przyczyną tego stanu mogą być właśnie obrosłe nasze Ja skorupy, które nie pozwalają się do niego przebić..
Nie chodzi tu o to, by badać przyczynę powstania tego a nie innego przeświadczenia, programu, wzorca. Być może część z nich jest wytłumaczalna, ale część nie. Nasze teraźniejsze myśli, uczucia tak naprawdę zostały ukształtowane przez przeszłość, tak więc przyjrzenie się temu, co jest teraz jest zajrzeniem w nasz ukryty zbiornik.
Ważne, by sobie uświadomić, że są i jaki mają na nas wpływ! Życie jest zwierciadłem twoich przekonań!!!
Mamy możliwość sami tworzyć swoje przekonania, piękne, godne, pozytywne, wspomagające nasz rozwój. Myśl jest twórcza, lepiej, by nas wspierała i budowała niż niszczyła i powodowała cierpienia.
A po co mamy się spotkać z naszym Prawdziwym Ja?
Może po to, by nie tworzyły się już nowe skorupy, a stare, choć częściowo rozbite zostaną rozmiękczone. Nie staniemy się przez to nadzy i bezbronni, ale promienni światłem Prawdziwego Ja. By nie działać poprzez filtry…
By nasze tu i teraz, które jest przecież zalążkiem naszej przyszłości, było dla nas wyzwaniem, wywoływało w nas zaciekawienie, pobudzało do dotykania i smakowania, roztaczało aurę niesamowitości, pozwalało badać, niczym dziecko, stare-nowe tereny, te zewnętrzne i te wewnętrzne – bez obawy o zranienia, ból i smutek.
Każda chwila jest wtedy cenna, każde uczucie i emocja, zdarzenia, człowiek, pogoda, każdy wymiar, znany czy nieznany naszego jestestwa smakujemy, próbujemy, przeżywamy, nie nadając im etykietek i przyklejek, nie odrzucając a akceptując takie jakie jest.
Jakże to ubogaca nasze wielowymiarowe życie…
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Izabela Rajter
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 lipca 2008
piątek, 4 lipca 2008
Bohaterowie
Artykuł z serii "K1"
Czy spotkałeś już w swoim życiu bohatera? Może sam chciałbyś by określano Cię tym słowem? Jeśli tak przeczytaj koniecznie artykuł do końca.
Ludzie będący: ciężko pracującym ojcem, kochającą matką karmiącą swoje dzieci lub żona próbującą przetrwać w otoczeniu agresywnego męża – mogliby zostać naszymi bohaterami?
Wiemy, że wszyscy przechodzimy wzloty i upadki, walczymy ze swoimi demonami i trudnościami, raz za razem pokonując i oczekując nowych wyzwań. Hindus powiedziałby, że mamy własne zmartwienia, a trudności życiowe są po prostu „złą karmą”, my natomiast mówimy o „negatywnym myśleniu” przyciągającym i tworzącym toksyczne środowisko. Obydwa te założenia są poprawne i właściwe bo przecież każdy z nas jest kowalem swojego losu. Zatem ludzie Ci nie będą naszymi herosami, ale czy wzbudzają jeszcze potrzebne współczucie? Jeśli zła intencja obciąża prawo przyczyny i skutku to świadoma wyzwala z łańcucha przyczynowości. Więc, może współcześni mistycy zostaną naszymi bohaterami? A może to dobrze kojarzony Superman?
Kiedy spotkam Herosa?
Dokładnie dziesięć lat temu, pragnąłem być jak Zig Ziglar, Napoleon Bonaparte, Henry Ford, Brian Tracy, Anthony Robbins, Jim Rohn, Jezus Chrystus i wielu innych. Podziwiałem ich każdą swoją cząstką znając na pamięć ich życiowe wzloty i upadki. Moje pierwsze pytanie dla ciebie: kogo Ty podziwiałeś kilka może kilkanaście lat temu? Jak bardzo podobny do swojego bohatera jesteś dzisiaj? Dzieci od najmłodszych lat naśladują mamę i tatę, my natomiast skrupulatnie już wybieramy sobie wzory do naśladowania. Odpowiedz sobie na pytanie: jaki jestem skoro w pewien sposób nieświadomie modelowałem innych? Może wystarczy wykorzystać wolną wolę, swobodę wypowiedzi by odkryć swoją oryginalność? Wielu z nas zachowuję się tak, a nie inaczej, bo wypada, tak głosi etykieta, a może najwyższy czas użyć nowych słów względem, tych trochę różniących się od nas, ludzi: „ten człowiek jest nieszablonowy, ekscentryczny, pełen energii, odważny, niepowtarzalny”. Czas mija szybko, a My stale wymagamy od naszych bohaterów przeróżnych informacji, wsparcia nawet modlitw. Przy okazji zaczynamy zauważać drobne potknięcia, błędy w retoryce, niespójne informację, coraz mniejszą wiedzę i czasem zawężony sposób myślenia. Pytanie: czy to bohater się skurczył czy może uczeń już dorósł?
Współcześni Herosi
Czy dzisiaj herosem możemy nazwać Jana Pawła II? Dalajlamę podróżującego po całym świecie? Dlaczego wciąż poszukujemy bohaterów? Bądź dla siebie herosem pokazując, że potrafisz znaleźć swoje boskie przeznaczenie na Ziemi, że czujesz się dobrze i bezpiecznie w każdej sytuacji, potrafisz obrócić grudkę węgla w diament bez względu na panujący wiatr. Jak tego dokonać? Używając intensywnej wiary (nie bezmyślnej, cierpiętniczej czy misyjnej), czystej szczerej wiary w swoje możliwości.
Jestem bo…
Będąc rodzicem z pewnością doświadczyłeś sytuacji, gdy Twoje dziecko pragnęło przebrać się, za któregoś z wielkich bohaterów. Moja córka powiedziała: „chcę być księżniczką lub wróżką” - dobrze odpowiedziała moja żona: „będziesz pszczółką, bo taki strój kupiłam”. Usłyszeliśmy płacz i odpowiedz – „nie ja jestem księżniczką”. W końcu moja żona odpowiedziała: „kochanie będziesz królową wszystkich pszczółek”. Oczy się powiększyły, rumieńce i radosne podskakiwanie przypieczętowały słowa „będę królową”. Są takie chwile, gdy każdy z nas zgadza się na pewne nazwy, definicję lecz odpowiedz sobie na pytanie: „komu przewodzę, jakich ludzi przyciągam do siebie, czyim herosem jestem? Bohaterowie ukrywają jedną rzecz, czy wiesz jaką?
Batman
Większość komiksowych a potem kinowych bohaterów używa różnych gadżetów, technik oraz niewyobrażalnych mocy. Jeden z nich posiada tylko swoją inteligencję. Batman jest typem bohatera z przymusu, będąc małym chłopcem doświadczył na własnych oczach zabójstwa swoich rodziców. Energia, która wytworzyła się w tej krótkiej chwili zapieczętowała jego przyszły los herosa walczącego ze złem. Osobowość światła zakrywa czarny płaszcz i maska pojawiająca się w mrocznych miejscach Gotham City. Z wiekiem ludzie pragną ujrzeć prawdziwą twarz, czyste oblicze swojego wzoru. Nielicznym szczęściarzom udaje się poznać herosa z okładki i co się okazuje? Ten człowiek jest taki sam „zwyczajny” jak my sami, czar zauroczenia prysł, maska już nigdy nie zasłoni prawdy. Ludzie pozbawieni wzorów do naśladowania rzadko potrafią przepraszać za nieszczęścia, niesprawiedliwy osąd czy po prostu wybaczyć. Bagaż wyuczonych nawyków, stłumionych emocji zwyczajnie powoduję zgrubienie naszego pancerza. Odpowiedz na kolejne pytanie: świat nigdy nie zobaczy mojego prawdziwego oblicza bo…? Cokolwiek wpiszesz w miejsce kropek będzie to brak wiary w swoje prawdziwe zawsze nieśmiertelne i dobre „JA”.
Podsumowanie
1. Pozytywna identyfikacja przyśpiesza nasz własny rozwój, ukazuje ukryte możliwości motywując do stałej wędrówki. Zbliżając się dostatecznie blisko do pomnika naszych westchnień musimy wiedzieć, czy uruchomiliśmy już własny potencjał. Często zdarza się, że niepotrzebnie próbujemy coś udowodnić naszym nauczycielom.
2. Uaktywniając poszczególne boskie cechy transformujesz swój umysł, a co za tym idzie cały swój świat, jak trafnie powiadają hinduskie księgi „O czym człowiek myśli, tym się staje”.
3. Bohaterem jest każdy człowiek uświadamiający sobie własne pochodzenie, poznający przeznaczenie i żyjący z boskim planem. W jaki sposób możesz to uczynić? Uzmysłów sobie pewną afirmację „Oddaje Bogu prawdziwemu władzę nad moim życiem, ciałem i umysłem”. Dzisiaj możesz pomyśleć, że coś tracisz – tak odpowiadam „przeciętność”.
4. „(...) Naśladuj jeśli musisz, ale tylko w początkowych fazach wzrostu, w pewnym momencie musisz wiedzieć kim jesteś i co chcesz przekazać. Nie ma dwóch identycznych osób na świecie. Świat pamięta tylko o wielkich indywidualnościach, o kopiach zapomina(...).” (punkt pochodzi z mojej przyszłej książki)
-- Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Nikodem Marszałek
Czy spotkałeś już w swoim życiu bohatera? Może sam chciałbyś by określano Cię tym słowem? Jeśli tak przeczytaj koniecznie artykuł do końca.
Ludzie będący: ciężko pracującym ojcem, kochającą matką karmiącą swoje dzieci lub żona próbującą przetrwać w otoczeniu agresywnego męża – mogliby zostać naszymi bohaterami?
Wiemy, że wszyscy przechodzimy wzloty i upadki, walczymy ze swoimi demonami i trudnościami, raz za razem pokonując i oczekując nowych wyzwań. Hindus powiedziałby, że mamy własne zmartwienia, a trudności życiowe są po prostu „złą karmą”, my natomiast mówimy o „negatywnym myśleniu” przyciągającym i tworzącym toksyczne środowisko. Obydwa te założenia są poprawne i właściwe bo przecież każdy z nas jest kowalem swojego losu. Zatem ludzie Ci nie będą naszymi herosami, ale czy wzbudzają jeszcze potrzebne współczucie? Jeśli zła intencja obciąża prawo przyczyny i skutku to świadoma wyzwala z łańcucha przyczynowości. Więc, może współcześni mistycy zostaną naszymi bohaterami? A może to dobrze kojarzony Superman?
Kiedy spotkam Herosa?
Dokładnie dziesięć lat temu, pragnąłem być jak Zig Ziglar, Napoleon Bonaparte, Henry Ford, Brian Tracy, Anthony Robbins, Jim Rohn, Jezus Chrystus i wielu innych. Podziwiałem ich każdą swoją cząstką znając na pamięć ich życiowe wzloty i upadki. Moje pierwsze pytanie dla ciebie: kogo Ty podziwiałeś kilka może kilkanaście lat temu? Jak bardzo podobny do swojego bohatera jesteś dzisiaj? Dzieci od najmłodszych lat naśladują mamę i tatę, my natomiast skrupulatnie już wybieramy sobie wzory do naśladowania. Odpowiedz sobie na pytanie: jaki jestem skoro w pewien sposób nieświadomie modelowałem innych? Może wystarczy wykorzystać wolną wolę, swobodę wypowiedzi by odkryć swoją oryginalność? Wielu z nas zachowuję się tak, a nie inaczej, bo wypada, tak głosi etykieta, a może najwyższy czas użyć nowych słów względem, tych trochę różniących się od nas, ludzi: „ten człowiek jest nieszablonowy, ekscentryczny, pełen energii, odważny, niepowtarzalny”. Czas mija szybko, a My stale wymagamy od naszych bohaterów przeróżnych informacji, wsparcia nawet modlitw. Przy okazji zaczynamy zauważać drobne potknięcia, błędy w retoryce, niespójne informację, coraz mniejszą wiedzę i czasem zawężony sposób myślenia. Pytanie: czy to bohater się skurczył czy może uczeń już dorósł?
Współcześni Herosi
Czy dzisiaj herosem możemy nazwać Jana Pawła II? Dalajlamę podróżującego po całym świecie? Dlaczego wciąż poszukujemy bohaterów? Bądź dla siebie herosem pokazując, że potrafisz znaleźć swoje boskie przeznaczenie na Ziemi, że czujesz się dobrze i bezpiecznie w każdej sytuacji, potrafisz obrócić grudkę węgla w diament bez względu na panujący wiatr. Jak tego dokonać? Używając intensywnej wiary (nie bezmyślnej, cierpiętniczej czy misyjnej), czystej szczerej wiary w swoje możliwości.
Jestem bo…
Będąc rodzicem z pewnością doświadczyłeś sytuacji, gdy Twoje dziecko pragnęło przebrać się, za któregoś z wielkich bohaterów. Moja córka powiedziała: „chcę być księżniczką lub wróżką” - dobrze odpowiedziała moja żona: „będziesz pszczółką, bo taki strój kupiłam”. Usłyszeliśmy płacz i odpowiedz – „nie ja jestem księżniczką”. W końcu moja żona odpowiedziała: „kochanie będziesz królową wszystkich pszczółek”. Oczy się powiększyły, rumieńce i radosne podskakiwanie przypieczętowały słowa „będę królową”. Są takie chwile, gdy każdy z nas zgadza się na pewne nazwy, definicję lecz odpowiedz sobie na pytanie: „komu przewodzę, jakich ludzi przyciągam do siebie, czyim herosem jestem? Bohaterowie ukrywają jedną rzecz, czy wiesz jaką?
Batman
Większość komiksowych a potem kinowych bohaterów używa różnych gadżetów, technik oraz niewyobrażalnych mocy. Jeden z nich posiada tylko swoją inteligencję. Batman jest typem bohatera z przymusu, będąc małym chłopcem doświadczył na własnych oczach zabójstwa swoich rodziców. Energia, która wytworzyła się w tej krótkiej chwili zapieczętowała jego przyszły los herosa walczącego ze złem. Osobowość światła zakrywa czarny płaszcz i maska pojawiająca się w mrocznych miejscach Gotham City. Z wiekiem ludzie pragną ujrzeć prawdziwą twarz, czyste oblicze swojego wzoru. Nielicznym szczęściarzom udaje się poznać herosa z okładki i co się okazuje? Ten człowiek jest taki sam „zwyczajny” jak my sami, czar zauroczenia prysł, maska już nigdy nie zasłoni prawdy. Ludzie pozbawieni wzorów do naśladowania rzadko potrafią przepraszać za nieszczęścia, niesprawiedliwy osąd czy po prostu wybaczyć. Bagaż wyuczonych nawyków, stłumionych emocji zwyczajnie powoduję zgrubienie naszego pancerza. Odpowiedz na kolejne pytanie: świat nigdy nie zobaczy mojego prawdziwego oblicza bo…? Cokolwiek wpiszesz w miejsce kropek będzie to brak wiary w swoje prawdziwe zawsze nieśmiertelne i dobre „JA”.
Podsumowanie
1. Pozytywna identyfikacja przyśpiesza nasz własny rozwój, ukazuje ukryte możliwości motywując do stałej wędrówki. Zbliżając się dostatecznie blisko do pomnika naszych westchnień musimy wiedzieć, czy uruchomiliśmy już własny potencjał. Często zdarza się, że niepotrzebnie próbujemy coś udowodnić naszym nauczycielom.
2. Uaktywniając poszczególne boskie cechy transformujesz swój umysł, a co za tym idzie cały swój świat, jak trafnie powiadają hinduskie księgi „O czym człowiek myśli, tym się staje”.
3. Bohaterem jest każdy człowiek uświadamiający sobie własne pochodzenie, poznający przeznaczenie i żyjący z boskim planem. W jaki sposób możesz to uczynić? Uzmysłów sobie pewną afirmację „Oddaje Bogu prawdziwemu władzę nad moim życiem, ciałem i umysłem”. Dzisiaj możesz pomyśleć, że coś tracisz – tak odpowiadam „przeciętność”.
4. „(...) Naśladuj jeśli musisz, ale tylko w początkowych fazach wzrostu, w pewnym momencie musisz wiedzieć kim jesteś i co chcesz przekazać. Nie ma dwóch identycznych osób na świecie. Świat pamięta tylko o wielkich indywidualnościach, o kopiach zapomina(...).” (punkt pochodzi z mojej przyszłej książki)
-- Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Nikodem Marszałek
Etykiety:
afirmacja,
bohater,
bohaterowie,
cechy urzeczywistnienia,
kontemplacja,
motywacja,
nikodem marszałek,
próba,
rozwój,
szansa,
zmiana
sobota, 7 czerwca 2008
NLP - Programowanie Neurolingwistyczne
W latach 70-tych XX wieku, dwóch ludzi – Richard Bandler i John Grinder – stworzyło coś, co okazało się być jedną z najdynamiczniej rozwijających się i najskuteczniejszych szkół zmiany osobistej. Ich dzieło – Programowanie Neurolingwistyczne, znane również jako NLP, wychodząc z kilku prostych założeń, umożliwia osiągnięcie niezwykłych rezultatów w zdumiewająco krótkim czasie.
NLP opiera się na ogólnym założeniu, że każde zachowanie posiada pewną, określoną strukturę. Poprzez strukturę zachowania rozumiemy tutaj nie tylko faktyczne, możliwe do zaobserwowania zachowanie, ale również wszelkie wyobrażenia, przekonania, itp. które odgrywają rolę w obserwowanym procesie. Strukturę tą można poznać (zmodelować), rozłożyć na sekwencje zachowań i nauczyć jej dowolną inną osobę (oczywiście w ramach czysto biologicznych ograniczeń). Można na nią wpływać i modyfikować ją na dowolnym z etapów, co doprowadzi do odmiennych rezultatów. Albo można zmienić treść której dotyczy obserwowane zachowanie (np. zamiast fobii przed pająkami, klient będzie miał po sesji fobie na własne lenistwo – bardzo skuteczny system motywacji do działania, opierający się o motywację „od”).
W oparciu o to podstawowe założenie – oraz o kilka innych głównych perspektyw, które zostaną wymienione poniżej – Bandler i Grinder, a później również ich współpracownicy i uczniowie, zaczeli modelować osoby, które cechowały się największą skutecznością w swoich polach pracy – zaczynając od najlepszych w tamtym czasie terapeutów, doktora Miltona H. Ericksona (hipnoterapeuty), Fritza Perlsa (twórcy terapii Gestalt) oraz Virginii Satir (twórcy terapii rodzinnej).
Od tego czasu NLP zajmowało się modelowaniem – oraz wykorzystywaniem zmodelowanych umiejętności do poprawiania umiejętności innych ludzi – w praktycznie każdej istotnej dziedzinie życia, poczynając od innych obszarów terapii, poprzez pracę z ciałem, sprzedaż, nauczanie, zarządzanie, wystąpienia publiczne, sport, a nawet sztukę i duchowość. W każdej z tych dziedzin zastosowanie narzędzi i podejścia NLP daje wspaniałe rezultaty i pozwala na osiąganie znacznych rezultatów w rekordowym czasie.
Inne przydatne perspektywy, z których korzystają praktycy NLP to:
* Mapa nie jest terytorium, każdy posiada własną mapę. Każda osoba ma swoje własne spojrzenie na rzeczywistość. Nie jest ona prawdziwa, jest tylko jednym z wielu spojrzeń, jedną z wielu map rzeczywistości. Mapy nie są obiektywnie lepsze ani gorsze od innych, choć oczywiście mogą być bardziej lub mniej szczegółowe lub obejmować mniejszy lub większy obszar. Ostatecznie, jednak, mapę ocenia się przede wszystkim po tym, czy pozwala dojść do celu, do którego właściciel mapy chce dojść. Jednym z zadań praktyków NLP jest wzbogacanie map klientów w taki sposób, by lepiej prowadziły ich do ich celów.
* Za każdym zachowaniem stoi pozytywna intencja. Nie znaczy to, że każde zachowanie jest dobre albo skuteczne – ale każde z nich ma na celu coś dobrego i gdy dostrzeże się tą intencję, można pokazać osobie lepsze sposoby na jej spełnienie. Ludzie dokonują najlepszych możliwych wyborów spośród możliwości jakie postrzegają. Kolejnym zadaniem praktyków NLP jest pokazywanie klientom większego zakresu możliwości.
* Ludzie dysponują wszystkimi zasobami, których potrzebują aby wprowadzić zmiany. Nie ma ludzi 'chorych' ani 'zepsutych' (pomijając nieliczne przypadki fizycznego uszkodzenia układu nerwowego, a nawet i wtedy nie zawsze) - są ludzie którzy nie mieli okazji nauczyć się jak z czegoś korzystać, albo nauczyli się czegoś nowego, ale jeszcze nie nauczyli się jak to kontrolować.
* Gdy to co robisz nie działa, zrób coś innego. Upór i wytrwałe dążenie do celu jest ważne, jednocześnie jeśli coś nie zadziałało kilka razy, to identyczne podejście do problemu po raz kolejny również prawdopodobnie nie przyniesie rezultatu. Potrzebna jest pewna zmiana zachowania.
* Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Nie oznacza to, że nie można działać nieskutecznie – można, ale ta nieskuteczność stanowi po prostu informacje na przyszłość o tym, czego nie należy robić. Zamiast rozwlekać się nad przeszłością można się skupić na znajdowaniu skutecznych rozwiązań.
* Każde zachowanie jest komunikacją. Sensem przekazu jest reakcja, którą wywołuje przekaz, a nie pragnienia i oczekiwania komunikatora. Jeśli przekaz nie jest, z punktu widzenia komunikatora, odbierany odpowiednio, należy zmienić przekaz na skuteczniejszy.
Już samo przyjęcie powyższych perspektyw w codziennym działaniu przynosi wielu osobom znaczącą poprawę jakości codziennego życia i skuteczności codziennej pracy. W połączeniu z narzędziami zmodelowanymi przez ponad 30 lat istnienia NLP oraz narzędziami stworzonymi wylącznie na potrzeby tej dziedziny, Programowanie Neurolingwistyczne daje ogromny zasób wiedzy i kompetencji dla każdego zainteresowanego skuteczną zmianą osobistą i rozwojem osobistym.
-- Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Artur Król
NLP opiera się na ogólnym założeniu, że każde zachowanie posiada pewną, określoną strukturę. Poprzez strukturę zachowania rozumiemy tutaj nie tylko faktyczne, możliwe do zaobserwowania zachowanie, ale również wszelkie wyobrażenia, przekonania, itp. które odgrywają rolę w obserwowanym procesie. Strukturę tą można poznać (zmodelować), rozłożyć na sekwencje zachowań i nauczyć jej dowolną inną osobę (oczywiście w ramach czysto biologicznych ograniczeń). Można na nią wpływać i modyfikować ją na dowolnym z etapów, co doprowadzi do odmiennych rezultatów. Albo można zmienić treść której dotyczy obserwowane zachowanie (np. zamiast fobii przed pająkami, klient będzie miał po sesji fobie na własne lenistwo – bardzo skuteczny system motywacji do działania, opierający się o motywację „od”).
W oparciu o to podstawowe założenie – oraz o kilka innych głównych perspektyw, które zostaną wymienione poniżej – Bandler i Grinder, a później również ich współpracownicy i uczniowie, zaczeli modelować osoby, które cechowały się największą skutecznością w swoich polach pracy – zaczynając od najlepszych w tamtym czasie terapeutów, doktora Miltona H. Ericksona (hipnoterapeuty), Fritza Perlsa (twórcy terapii Gestalt) oraz Virginii Satir (twórcy terapii rodzinnej).
Od tego czasu NLP zajmowało się modelowaniem – oraz wykorzystywaniem zmodelowanych umiejętności do poprawiania umiejętności innych ludzi – w praktycznie każdej istotnej dziedzinie życia, poczynając od innych obszarów terapii, poprzez pracę z ciałem, sprzedaż, nauczanie, zarządzanie, wystąpienia publiczne, sport, a nawet sztukę i duchowość. W każdej z tych dziedzin zastosowanie narzędzi i podejścia NLP daje wspaniałe rezultaty i pozwala na osiąganie znacznych rezultatów w rekordowym czasie.
Inne przydatne perspektywy, z których korzystają praktycy NLP to:
* Mapa nie jest terytorium, każdy posiada własną mapę. Każda osoba ma swoje własne spojrzenie na rzeczywistość. Nie jest ona prawdziwa, jest tylko jednym z wielu spojrzeń, jedną z wielu map rzeczywistości. Mapy nie są obiektywnie lepsze ani gorsze od innych, choć oczywiście mogą być bardziej lub mniej szczegółowe lub obejmować mniejszy lub większy obszar. Ostatecznie, jednak, mapę ocenia się przede wszystkim po tym, czy pozwala dojść do celu, do którego właściciel mapy chce dojść. Jednym z zadań praktyków NLP jest wzbogacanie map klientów w taki sposób, by lepiej prowadziły ich do ich celów.
* Za każdym zachowaniem stoi pozytywna intencja. Nie znaczy to, że każde zachowanie jest dobre albo skuteczne – ale każde z nich ma na celu coś dobrego i gdy dostrzeże się tą intencję, można pokazać osobie lepsze sposoby na jej spełnienie. Ludzie dokonują najlepszych możliwych wyborów spośród możliwości jakie postrzegają. Kolejnym zadaniem praktyków NLP jest pokazywanie klientom większego zakresu możliwości.
* Ludzie dysponują wszystkimi zasobami, których potrzebują aby wprowadzić zmiany. Nie ma ludzi 'chorych' ani 'zepsutych' (pomijając nieliczne przypadki fizycznego uszkodzenia układu nerwowego, a nawet i wtedy nie zawsze) - są ludzie którzy nie mieli okazji nauczyć się jak z czegoś korzystać, albo nauczyli się czegoś nowego, ale jeszcze nie nauczyli się jak to kontrolować.
* Gdy to co robisz nie działa, zrób coś innego. Upór i wytrwałe dążenie do celu jest ważne, jednocześnie jeśli coś nie zadziałało kilka razy, to identyczne podejście do problemu po raz kolejny również prawdopodobnie nie przyniesie rezultatu. Potrzebna jest pewna zmiana zachowania.
* Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Nie oznacza to, że nie można działać nieskutecznie – można, ale ta nieskuteczność stanowi po prostu informacje na przyszłość o tym, czego nie należy robić. Zamiast rozwlekać się nad przeszłością można się skupić na znajdowaniu skutecznych rozwiązań.
* Każde zachowanie jest komunikacją. Sensem przekazu jest reakcja, którą wywołuje przekaz, a nie pragnienia i oczekiwania komunikatora. Jeśli przekaz nie jest, z punktu widzenia komunikatora, odbierany odpowiednio, należy zmienić przekaz na skuteczniejszy.
Już samo przyjęcie powyższych perspektyw w codziennym działaniu przynosi wielu osobom znaczącą poprawę jakości codziennego życia i skuteczności codziennej pracy. W połączeniu z narzędziami zmodelowanymi przez ponad 30 lat istnienia NLP oraz narzędziami stworzonymi wylącznie na potrzeby tej dziedziny, Programowanie Neurolingwistyczne daje ogromny zasób wiedzy i kompetencji dla każdego zainteresowanego skuteczną zmianą osobistą i rozwojem osobistym.
-- Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Artur Król
Etykiety:
Bandler,
Grinder,
NLP,
Programowanie Neurolingwistyczne,
rozwój,
skuteczność,
terapia,
zmiana
Subskrybuj:
Posty (Atom)