Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 sierpnia 2008

Zło konieczne??

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany...

Niezależnie od tego czy lubimy zmiany czy nie, są one nieodłączną częścią naszego życia. Już starożytni myśliciele doszli do tego wniosku. Mówi o tym m.in. Heraklit wyrażając to słowami: „nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki”.

Dlaczego się nie da? Ponieważ inne napłynęły już wody, rzeka pozostaje ta sama, ale już nie taka sama... Tak samo w życiu każdy z nas pozostaje ten sam, ale już nie taki sam. „Wszystko płynie”, wszystko podlega nieustannym zmianom – tego możemy być w 100% pewni!

Dlaczego o tym mówię?

Zastanawiałem się ostatnio (tzn. cały czas się zastanawiam) nad własnym życiem i dostrzegłem pewną prawidłowość – otóż boję się zmian! Myślę, że ten problem dotyczy każdego z nas...

Po pierwsze jest to trochę dziwne, bo jak wspomniałem wcześniej zmiany są nieuniknione, a więc nie warto bać się czegoś, na co przecież nie mamy wpływu...

Ale bardziej zastanowił mnie jeszcze jeden fakt – człowiek (w tym przypadku ja) boi się zmian nawet wtedy, gdy mają to być zmiany na lepsze!

Strefa komfortu, przyzwyczajenia do tego, co mamy od lat skutecznie utrudnia nam osiąganie sukcesów. Po prostu tu czujemy się dobrze, a przynajmniej bezpiecznie. Mamy to, co mamy i tak „jest dobrze”, ciężko zaryzykować nam to nawet dla przyszłych fenomenalnych wyników...

Boimy się tego, że nam się nie uda, że nie stać nas na to, że jesteśmy zbyt słabi, że za starzy/młodzi. Może to brzmi paradoksalnie, ale tak właśnie jest. Z jednej strony chcemy być lepsi, ale nie robimy nic żeby tego dokonać, chcemy zarabiać więcej, ale nie zwiększamy swojej wartości. Chcemy czegoś, ale robimy wszystko, by tego nie mieć a każda wymówka jest dobra.

Skąd to się bierze? Dlaczego jeszcze nie osiągnąłem tego, czego pragnę? Co mnie powstrzymuje? Dlaczego nie robię wszystkiego, by to zdobyć? Co powoduje we mnie strach (przed porażką czy sukcesem?!)?

To są ważne pytania, ale jeszcze ważniejsze wydaje się być – skoro już jesteśmy świadomi tych ograniczeń – jak to przezwyciężyć?

Łatwo się mówi, ale chyba jedynym sposobem jest... zrobić to! Im częściej zaczniemy to robić tym z każdym następnym krokiem będzie nam łatwiej, aż w końcu będziemy się śmiać z samych siebie, że wcześniej baliśmy się to zrobić!

Kiedyś byłem chorobliwie nieśmiały i bałem się nawiązać w ogóle jakikolwiek kontakt z ludźmi (choć z tymi, których już znałem miałem całkiem dobry, a przynajmniej tak mi się wydaje), nie mówiąc już o umówieniu się z dziewczyną...

Jak patrzę na to z perspektywy czasu to wydaje się to totalną głupotą i śmiać mi się chce na samą myśl o tym. Choć również zdaję sobie sprawę z tego, jakie czynniki miały wpływ na takie moje zachowanie...

Powiem tak: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Życzę ci jednak, byś szybciej niż ja potrafił zlokalizować źródła swoich słabości i szybciej i lepiej sobie z nimi radził! Większość z nich to tylko twory naszej wyobraźni, więc sami możemy sobie z nimi poradzić.

Chcemy być lepsi – zacznijmy robić coś lepszego niż dotychczas zamiast szukać wymówek. Gdy tak patrzę na siebie z boku, widzę jak często najdrobniejsza nawet przeszkoda skutecznie mnie powstrzymywała. Błahy powód urastał do ogromnych rozmiarów dając mi fantastyczną wymówkę i zatrzymując mnie w miejscu.

Ale czy tego naprawdę chciałem? Wątpię. Może przez moment czułem się lepiej, usprawiedliwiając się w ten sposób, ale w dłuższej perspektywie było dużo gorzej.

Człowiek potrzebuje sukcesów...

dlaczego więc tak się przed nimi broni?



PS. Serdecznie zachęcam do zastanowienia się nad sobą samym i popatrzenia na siebie z innej perspektywy. Wielu rzeczy możemy się od siebie samych nauczyć (ale czy chcemy?)

PPS. Napisz do mnie i podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat. (daniel.janik[małpa]interia.pl)

--
Sięgaj wyżej
Własny e-biznes - rzeczywistość dla każdego


Artykuł pobrny z serwisu Artelis.pl

piątek, 6 czerwca 2008

Zarabiaj 3-4 tysiące zł miesięcznie!

Kiedyś rozmawiałem przy piwie z moimi najlepszymi kumplami i weszliśmy na temat zarobków i tego, ile chcielibyśmy w przyszłości zarabiać. Kiedy stwierdziłem, że 3-4 tysiące miesięcznie wcale nie dają niezależności finansowej, postawili wielkie oczy i powiedzieli: "to ile Ty byś chciał zarabiać?! Ja byłbym w pełni usatysfakcjonowany taką sumą! Zarabiaj do przyszłego roku chociaż 3-4 tysiące miesięcznie, to postawię Ci skrzynkę piwa!" Szczerze powiedziawszy zgodziłem się na taki układ i teraz zrozumiałem, że zarówno oni jak i ja mięliśmy błędne myślenie o zarabianiu pieniędzy! Większość ludzi koncentruje się na wysokości swojej pensji. Wiele lat studiują tylko po to, żeby dostać dobrze płatną pracę. Bardzo często są to ludzie świetnie wykształceni, mający doświadczenie w wielkich, międzynarodowych korporacjach. Zarabiają w przedziale od 4-20 tysięcy złoty miesięcznie (w zależności od stanowiska). Ale czy są to ludzie niezależni finansowo? Może Cię zdziwię, ale nie - ludzie którzy zarabiają duże pieniądze niekoniecznie muszą być niezależni finansowo! Wysokość Twojej pensji nie jest wyznacznikiem niezależności finansowej! Wyjaśnię to na prostym przykładnie - kiedy zarabiasz 1000 zł miesięcznie prawdopodobnie całość przeznaczasz na utrzymanie. Kiedy zaczynasz zarabiać nieco więcej, możesz pozwolić sobie na zakup samochodu, później domu itd. Zauważ, że na zakup i utrzymanie tego majątku musisz wydawać pieniądze! Kształcisz się dalej i robisz karierę. Co robisz dalej? Kupujesz większy dom i nowsze auto, a z tym wiążą się również większe wydatki - stąd MUSISZ więcej zarabiać, żeby utrzymać swój majątek! Czy to Twoim zdaniem jest niezależność finansowa? Kiedy MUSISZ zarabiać więcej, żeby więcej mieć, a nawet, żeby utrzymać to, co już masz? Nie - to jest skrajny przypadek zależności finansowej - przypadek uzależnienia się od pieniędzy!Czym jest zatem niezależność finansowa? Z niezależnością finansową mamy do czynienia wówczas, kiedy nasz dochód pasywny (taki, ktory przynosi nam dochod bez naszego wkladu pracy) jest wyższy, niż nasze wydatki na utrzymanie. Krótko mówiąc jesteśmy niezależni finansowo dopiero wówczas, kiedy nie musimy pracowac, a mamy pieniądze na swoje utrzymanie. Pięknie brzmi, ale niby kto może sobie na coś takiego pozwolić? Odpowiedź jest prosta – każdy! Każdy może sobie pozwolić na tworzenie własnej niezależności finansowej! Pełna niezależność finansowa jest stanem idealnym. Nie każdy potafi go sobie nawet wyobrazić - ale z pewnoscia każdy może w większym lub mniejszym stopniu zdobyć niezależność finansową! Zauważ, że dla każdego niezależność finansowa może oznaczac coś innego. Ktoś może potrzebować 1000 zl miesięcznie na utrzymanie, a ktoś inny 10 000! To tylko od Ciebie zależy, na ile wyceniasz swoją niezależność finansową! T. Harv Eker, wielokrotny milioner, poświęcił się badaniu rożnic w myśleniu ludzi biednych i ludzi bogatych. W swojej książce pt. "Bogaty albo biedny. Po prostu rożni mentalnie!" wskazuje na 17 najistotniejszych różnic w myśleniu o pieniądzach ludzi bogatych i ubogich. Jedną z tych różnic jest właśnie nastawienie do zarabiania pieniędzy. Większość ludzi biednych wybiera pracę na etacie, ponieważ zależy im na bezpieczeństwie i stałym dochodzie. Bogaci myślą inaczej. Jeśli jednak rezygnacja z pracy na etacie jest dla Ciebie zbyt dużym wyzwaniem, warto jest mimo wszystko chociaż poszukać dodatkowo możliwości pozyskiwania dochodu. Bogaci dbają o to, żeby pieniadze ciężko na nich pracowały. Biedni ciężko pracują na swoje pieniądze. T. Harv Eker
Więcej na temat budowania niezależności finansowej dowiesz się w kolejnych artykułach. Teraz zapamietaj tylko jedną rzecz: zacznij tworzyć swoją niezależność finansową już dziś! Możesz zacząć od zdobywania drobnych sum - a sposobów na zdobycie dochodów pasywnych jest mnóstwo! Jednym z nich są inwestycje - nie musisz nawet dużo inwestować. Ważne jest to, zebyś w ogóle zaczął! Książke, o której wspomniałem możesz znaleźć w księgarni Mentis – gorąco polecam!http://www.mentis.pl/120602-bogaty-albo-biedny?p=1936 -- http://www.zostan-zwyciezca.pl/
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Jarosław Pacholski