Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 sierpnia 2008

10 prostych zasad skutecznych afirmacji

Może już słyszałeś o afirmacjach. To proste zdania - pisane na papierze lub powtarzane w myślach - które, stosowane we właściwy sposób, pozwolą Ci zmienić złe nawyki myślowe. W tym artykule chciałabym Ci właśnie przybliżyć ideę skutecznego afirmowania. Czy skuteczną dla Ciebie ? Nie będziesz jednak tego wiedział dopóki nie spróbujesz. To co było skuteczne dla mnie, może okazać się nieskuteczne dla Ciebie, ale ... czasem wystarczy poeksperymentować z zasadami, wtedy i TY możesz osiągnąć w tym sukces.

Afirmowanie to jedno z najprostszych "narzędzi", dzięki któremu można skutecznie pracować nad własnym rozwojem osobistym. Dzięki afirmacjom zmieniasz swoje nawyki myślowe, a co za tym idzie - Twoje życie zmienia się na lepsze.

Poniższe zasady są wynikiem moich doświadczeń, a także lektury liczny artykułów i książek, a szczególnie "Duchowej Ścieżki" polskiego autora Leszka Żądło.

Zasady są proste:

1. Musisz chcieć coś zmienić w swoim życiu. Bez tej chęci masz raczej małe szanse, że Ci się powiedzie.
2. Nie ma nic za darmo - na afirmowanie musisz poświęcić trochę swojego czasu, i to codziennie przez określony czas.
3. Dobierz właściwe dla Ciebie afirmacje - wszystko bowiem zależy od tego, nad czym musisz pracować w pierwszej kolejności; w moim przypadku był to brak poczucia bezpieczeństwa, więc moja pierwsza afirmacja brzmiała: "Wszystko jest dobrze, wszystko dzieje się dla mojego najwyższego Dobra. Z tej sytuacji wyniknie tylko dobro. Jestem bezpieczna."
4. Na początku pisz afirmacje na papierze, a nie np. w komputerze lub przez powtarzanie w myślach. Jak się sam / sama przekonasz (lub już się przekonałeś) papier ma niezwykłą moc.
5. Sformułuj właściwie afirmację, czyli zawsze w czasie teraźniejszym i w pozytywnie brzmiącej formie, np. "Jestem silna, mądra i niezależna", a nie "Będę silna...",
6. W afirmacjach nie używaj słowa "NIE", czyli nigdy nie układaj zdań w stylu: "Nie będę palić". Skutek takiej afirmacji będzie odwrotny do zamierzonego. Ponoć w takich wypadkach nasz umysł wykreśla słówko "NIE" i zostaje "Będę palić", a tego raczej nie chcemy.
7. Pracuj maksymalnie z 2-3 afirmacjami naraz.
8. Pisz afirmacje przez minimum 60 dni - bez żadnych przerw, jeśli zdarzy Ci się, że danego dnia zapomnisz - przedłuż pisanie o 3 dni (czyli jeden dzień zapomnienia kosztuje Cię 3 dodatkowe dni).
9. Na kartce papieru, na której będziesz pisać afirmacje - zrób szeroki margines. Na nim wypisuj wszelkie negatywne myśli, jakie przyjdą Ci do głowy podczas pisania afirmacji, np. pisząc "Mam dobrą pamięć" mogą Ci przychodzić do głowy myśli w stylu: "Ty masz dobrą pamięć, a to ci dopiero heca. A pamiętasz jak zapomniałeś wiersza, którego uczyłeś się przez kilka dni, itp." Wszystko to zapisuj. Z czasem takich myśli będzie coraz mniej.
10. Pisz afirmacje wg. następującego schematu:
* Ja, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz jeszcze 4 razy, a potem,
* Ty, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz również 4 razy, a potem,
* Ona/ On, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz także 4 razy.

czyli przykładowo może być tak:
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.

I to by było na tyle. 10 prostych zasad, które sprawią, że stosując afirmacje Twoje życie zmieni się na lepsze. Oczywistym jest, że afirmowanie to nie wszystko, ale zapewne to duży krok na przód. Jest jeszcze wiele innych technik poprawiających jakość Twojego Życia - afirmacje to jednak podstawa i moim zdaniem to właśnie od nich powinno się zaczynać, a potem stale stosować.

Pozdrawiam

P.S. Z czasem można porzucić papier na rzecz powtarzania w myślach - jednak jeśli zauważysz brak efektów - wróć do ręcznego pisania na papierze.

--
Świat Pozytywnych Myśli- Strona o wszystkim co pozytywne

Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest
Anna Urban

niedziela, 3 sierpnia 2008

Mądrość rodzi się z czasem!

Szedłem kiedyś ulicą i zobaczyłem jak pewien człowiek rozpoczyna rozmowę z każdym napotkanym przechodniem, ludzie których zaczepiał próbowali pozbyć się go jak najszybciej, robili tak prawdopodobnie dlatego ponieważ ten człowiek wyglądał jak pijak.
Gdy koło niego przechodziłem uśmiechnął się do mnie a ja do niego i okazało się że idziemy w tym samym kierunku, zaczęła się bardzo ciekawa rozmowa, nie spodziewałem się po nim takich słów. W zasadzie to myślałem że będzie chciał ode mnie pieniądze ale mile się zdziwiłem.

Ów człowiek zaczął opowiadać mi o swoim życiu, mówił że kiedyś miał bardzo dużo pieniędzy, kobiet, wpływów…. Jego życie było zdecydowanie inne od tego jakie prowadzi teraz.

Zapytałem więc: To co się stało że już Pan tego wszystkiego nie ma, jak do tego doszło?


On odpowiedział: Bo wszystko co miałem przepiłem! Kiedyś byłem kimś ale zgubił mnie alkohol. Ty jesteś młody i wszystko przed Tobą, pamiętaj żebyś nigdy nie pił bo wszystko stracisz.

Po tej historii porozmawialiśmy jeszcze chwile i każdy poszedł w swoją stronę.

Długo myślałem nad tym co on mi powiedział i wysnułem pewien wniosek.

Ten człowiek nie powiedział mi nic nowego ponieważ od dawna wiem co alkohol w nie przemyślanych dawkach potrafi zrobić z człowieka. Ale wiedziałem o tym tylko dlatego że obserwowałem innych ludzi którzy ulegli negatywnym wpływom alkoholizmu.

Gdybym się tego nie nauczył od innych to nie wiedziałbym czym grozi zbyt częste nadużywanie tej używki więc można powiedzieć że człowiek którego spotkałem dał mi bardzo cenną radę, czego mam nie robić bo mogę wszystko stracić.

Mimo że już wcześniej o tym wiedziałem to jestem mu za to doświadczenie wdzięczny.

Zwróć uwagę na to że często a raczej przeważnie uczysz się na swoich błędach i dzięki temu wiesz co zrobić i jak to zrobić żeby zrobić to co robisz dobrze.

Uczenie się na swoich błędach jest dobrze ale można jeszcze uczyć się na błędach innych ludzi.

Skoro ktoś już popełnił błąd i za niego zapłacić to czemu Ty nie możesz z tej wiedzy skorzystać. Rozejrzyj się tylko dookoła a zobaczysz wielu ludzi od których możesz się czegoś wartościowego nauczyć.

Wykorzystaj to i ucz się od nich za darmo bo po co masz płacić dwa razy. Zacznij budować swoją mądrość i zbieraj doświadczenia z błędów zarówno własnych jaki innych ludzi.


--
Więcej przeczytasz tutaj: http://www.cemis.pl

Artykuł pobrany z sewrisu Artelis.pl
Autorem jest
Marcin Wróbel

czwartek, 31 lipca 2008

Original Play

Original Play, czyli Pierwotna Zabawa, uczy życia i działania z perspektywy stanu głębokiej, szczerej i akceptującej miłości do świata, ludzi i wszystkiego co żywe. Oferuje ona, zamiast walki, strachu, ucieczki i rywalizacji, wejście w stan pełnego bezpieczeństwa wewnętrznego – i pełnej akceptacji i bezpieczeństwa dawanych każdemu, z kim wchodzisz w kontakt.

Wychodząc ponad ograniczający dualizm 'walcz lub uciekaj', propagowany w grach i zabawach powstałych w ramach kultury, wychodząc poza dorosłą powagę i wymogi odnośnie zachowania, Original Play uczy zachowania opartego o miłość i docenienie drugiej osoby, oferując pełną wolność osobistą przy jednoczesnym udzielaniu jej drugiej osobie. Uczy życia wychodzącego poza układ 'zwycięzcy i przegrani' i codziennego stosowania tej metody.

Original Play jest niezwykle przydatne dla każdej osoby pracującej z ludźmi, zwiększając w ogromnym stopniu empatię, radość związaną z pracą z drugą osobą, umiejętność radzenia sobie z agresją płynącą z drugiej strony i przekształcania jej w chęć zabawy i współpracy.
Pokazuje nową, zdrowszą ścieżkę współżycia i współpracy z drugą osobą, prowadzącą do większego szczęścia i radości w życiu codziennym. Podkreśla ono istotę pełnego miłości dotyku w życiu codziennym – co jest istotne zwłaszcza w dzisiejszym świecie, który wypaczył istotę dotyku, sprowadzając go niemal wyłacznie do konteksów agresji i seksualności (do tego stopnia, że w niektórych Amerykańskich przedszkolach oskarża się pięciolatki o molestowanie seksualne, gdy z 'nadmiernym entuzjazmem' przytulają się do wychowawczyń – przykład który najlepiej wykazuje jak potwornie zniekształcone zostało zrozumienie bardzo istotnej roli dotyku w codziennym życiu).

Dr. Fred Donaldson, odkrywca Original Play, nauczył się tej metody pracy obserwując dzieci w przedszkolu – oduczając się przy nich 'dorosłych' nawyków zabawowych i ucząc się zabawy w której nie było miejsca na rywalizację, na selektywność, na przymus czy agresję – a jedynie na miłość. Swoją metodę sprawdził w praktyce – i dowiódł jej niezwykłej skuteczności – nie tylko w pracy z dziećmi (również dziećmi molestowanymi i autystycznymi, z którymi był w stanie nawiązać wspaniały kontakt), ale również z dzikimi zwierzętami (m.in. dzikimi wilkami, delfinami i niedźwiedziami) oraz w pracy resocjalizacyjnej z więźniami i członkami gangów. W każdej z tych sytuacji pełne miłości podejście Pierwotnej Zabawy przynosiło wspaniałe efekty.

Jak podkreśla sam Fred, „W Original Play nie chodzi o zabawę/radość. One mogą mieć i mają miejsce, ale są tylko dodatkiem. Tym, o co chodzi w Original Play jest dawanie i bycie obdarzanym miłością.”


--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.

Atrykuł pobrany z serwisu Artelis.pl

Neuro-Kinestetyczn Integracja

Dr. Ron i Dr. Eddie Perry, to małżeństwo, które wykonało kolosalna pracę. Wykorzystując narzędzia modelowania (analizy i przejmowania umiejętności) jakie oferuje NLP, małżeństwo Perrych studiowało setki szkół pracy z ciałem – poczynając od metody Feldenkraisa, poprzez technikę Alexandra, dziesiątki metod masażu, akupunktury, akupresury, wszelkiego rodzaju bioenergetyki i bioterapii oraz wiele inych technik – łącząc je w jedno i wynosząc wspólne, najskuteczniejsze elementy tych szkół.

Ich ogromne doświadczenie i wypracowane przez wiele lat umiejętności pozwoliły im wykreować spójny system pracy z ciałem, oparty o kilka podstawowych zasad, który pozwala na uzyskanie niezwykłych efektów na poziomie relaksacji mięśni, zwiększenia elastyczności i rozciągliwości ciała, oraz przezwyciężenie wielu ograniczeń fizjologicznych wypracowanych poprzez lata nieprawidłowego wykorzystywania własnego ciała lub powstałych w wyniku wypadków i choroby. Ponadto, poprzez zmniejszenie nacisku na kręgosłup i połączenia nerwowe w ciele, NKI/PPT pozwala na praktyczne usprawnienie funkcjonowania ciała na wiele sposobów.

Inne możliwe zastosowania tej metody to:

* przyśpieszenie procesu gojenia ciała
* poprawne formowanie uszkodzonych kości poprzez wpływanie na nie wpływu dzięki zmienianiu napięcia mięśni (dzięki tzw. Prawu Wolfa)
* zwiększenie codziennej energii i jakości życia
* pogłębienie stanów relaksu i rozluźnienia dostępnych dla danej osoby
* zwiększenie swobodnego zakresu ruchu

NKI/PPT opiera się na kilku zasadach, pozornie prostych, jednocześnie dających nieoczekiwaną swobodę i elastyczność. Podstawą tej metody jest swobodny ruch, w obrębie strefy komfortu, całkowicie pozbawiony forsowania – jednocześnie, poprzez swobodne manipulacje we wszystkich trzech wymiarach przestrzeni, praktykanci NKI uczą się zwiększenia dostępnej sobie swobody ruchu i przenoszenia jej na ruchy wykonywane codziennie. Kolejnym ważnym aspektem jest minimalizacja ruchu – usunięcie zbędnych elementów i uproszczenie ruchów, jakie wykonujemy codziennie, zwiększając ich precyzję i wzajemną zgodność w naszym ciele i zachowaniach W końcu, NKI pracuje z naturalnie pojawiającymi się reakcjami na opór wobec mięśni, ucząc ciało napinania i relaksacji mięśni w odpowiednich momentach.

W moim osobistym doświadczeniu, NKI okazało się być jedną z najskuteczniejszych, najbardziej elastycznych i najgłębszych metod pracy z ciałem (obok Rosyjskiej Sistiemy), przynosząc zdumiewające rezultaty w niezwykle krótkim czasie, a długoterminowo pozwalając osiągnąć wyniki nawet osobom pozornie skazanym na dożywotnie ograniczenie mobilności. Podstawowa znajomość technik NKI okazuje się być niezwykłym atutem w życiu, znacząco zwiększającym komfort codziennego funkcjonowania oraz niezwykle pogłębiając możliwe do osiągnięcia stany relaksu i rozluźnienia.

--
Artur Król (
www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.

Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl

środa, 30 lipca 2008

Core Transformation

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że jest w Tobie kilka osób o zupełnie odmiennych pragnieniach? Jakaś część Ciebie chciała jeszcze dłużej pospać, a druga mówiła 'nie, trzeba iść do pracy!'. Jedna część mówiła 'idź do kina', druga 'idź na piwo z kumplami', a jeszcze inna 'po prostu posiedź w domu i odpocznij'? Czy było tak, że nawet gdy już podjąłeś decyzję, jakiś element Ciebie wciąż namawiał 'a może jednak to?'

Model Core Transformation, stworzony przez Connaire i Tamarę Andreas, traktuje te fragmenty Twojej osobowości, o tak odmiennych pragnieniach, jako rzeczywiste osobowości istniejące w Twojej podświadomości. Wszystkie pragną dla Ciebie dobrze – jednocześnie każda z nich ma nieco inną definicję tego, co to faktycznie znaczy 'dobrze' oraz jak do tego 'dobrze' można dotrzeć. Niektóre mogą przeszkadzać innym i blokować je w ich dążeniach – ponieważ ich własna ścieżka do 'dobrze' wymaga zablokowania działania innych części. Jeszcze inne mogą prowadzić poprzez, obiektywnie, bardzo szkodliwe zachowania – ponieważ z obecnej perspektywy odpowiedzialnej za zachowanie części, właśnie te zachowania stanowią najskuteczniejszą drogę do celu. Tak, dla przykładu, część której wartością jest bezpieczeństwo może wywoływać u osoby fobię przed przemawianiem do ludzi albo powodować ataki paniki – dzieki temu osoba będzie unikała takich sytuacji i w efekcie uzyska 'bezpieczeństwo'.

Core Transformation pozwala na nawiązanie kontaktu z częściami danej osoby i renegocjowanie ich zachowania – pokazując inne, zdrowsze metody osiągnięcia celów danej części. Jednakże, gdyby ograniczął się tylko do tego, nie różniłby się zbytnio od innych technik opierających się o renegocjację zachowań, takich jak Six Step Reframing znany z NLP....

Tym, co naprawdę wyróżnia Core Transformation, są tytułowe 'Core States', Stany Pierwotne – model Core zakłada – i założenie to potwierdza się w praktyce – że bierzące cele części stanowią jedynie środek do osiągnięcia wyższych wartości, które z koleji prowadzą do wartości najwyższych dla danej części. Taki ciąg wartości może być bardzo zróżnicowanej długości – czasem są to dwa elementy, niekiedy nawet dwadzieścia. Jednakże, tym co naprawde istotne, jest fakt, że najwyższe wartości części zawsze składają się na kilka wyjątkowo silnych, niezwykle głębokich stanów emocjonalnych, znanych jako Core States. Connaire Andreas wymienia pięć takich stanów, zaznaczając, że u różnych ludzi mogą w ich miejscu występować inne, podobne wartości. Te stany – takie jak poczucie absolutnej akceptacji, czy niezwykle głębokie poczucie szczęścia – są często opisywane przez użytkowników Core Transformation jako najgłębsze emocjonalne doznania w ich doświadczeniu. Jednocześnie, obok siły i głębi przeżycia, stany te mają dodatkową wartość: umożliwienie częściom osoby dotarcia do swoich docelowych Stanów Pierwotnych pozwala bowiem na ogromną zmianę jakościową w zachowaniu danej osoby. Ta przemiana umożliwia pozbycie się ograniczających problemów i zachowań dosłownie w mgnieniu oka, gdy funkcja jaką mają staje się zbędna i zostaje porzucona na rzecz lepszych, zdrowszych i bardziej praktycznych dla danej osoby rozwiązań.

Połączenie niezwykłej głębi doznań, jakie niesie ze sobą Core Transformation (jak to określił jeden z użytkowników tej metody „Niektórzy ludzie medytują 10 lat aby uzyskać stany, które Core oferuje w ciągu półgodzinnej sesji") z ogromną skutecznością w wywoływaniu szybkiej i trwałej zmiany osobistej, jakie niesie ze sobą ta metoda sprawiło, że w krótkim czasie stała się ona bardzo popularnym narzędziem pracy.

--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.

Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl

piątek, 25 lipca 2008

Zmiana Osobista - Objawy, a Przyczyny

Wiele szkół psychoterapii mówi 'jak zwalcza się tylko objawy, to przyczyny tych objawów przejawią się w inny sposób, dlatego trzeba pracować z przyczynami'.

Wielu NLPerów mówi 'Czasem są tylko objawy.' oraz 'Jak problemem są objawy i pozbędzie się objawów, to sprawa załatwiona.'

Jestem NLPerem, jestem studentem psychologii i jestem coachem - i z mojej perspektywy i doświadczenia, żadne z powyższych podejść nie jest do końca prawdziwe... Pamiętaj, że ten tekst pisany jest wyłącznie z mojej mapy rzeczywistości i mojej perspektywy - weź z niego tylko i wyłącznie te wszystkie rzeczy, które są dla Ciebie najlepsze.

Tak - często są tylko objawy i wystarczy pozbyć się przyczyn, by załatwić sprawę. Jeśli ktoś nie umie angielskiego mimo 8 lat nauki w szkole, to nie musimy przechodzić we wspomnieniach jego doświadczeń z podstawówki, żeby opanował on język - wystarczy, że damy mu skuteczną metodę nauki języka TERAZ. Problem i rozwiązanie.

Jednocześnie - czasami to przyczyny są ważniejsze, bo jeśli ktoś regularnie się przeziębia, to warto zobaczyć co wywołuje przeziębienia, a nie tylko koncentrować się na pojedynczym przypadku kataru i bolącego gardła. W innym wypadku mielibyśmy wprawdzie stałego klienta, regularnie przychodzącego z katarkiem do szybkiego wyleczenia - ale byłoby to, delikatnie mówiąc, uzależnianiem osoby od siebie. Zdecydowanie lepiej i ekologiczniej jest więc pracować tutaj z przyczynami. Problem, głębszy problem, rozwiązanie głębszego problemu, a w efekcie również płytszego.

I w końcu, co najważniejsze - czasami możesz skupić się na objawach i załatwić dużo na stałe - ale gdybyś skupił się na przyczynach, załatwiłbyś jeszcze więcej. Jedną z inspiracji dla tego artykułu była moja dzisiejsza rozmowa z przyjaciółką, która wychwalała zalety imprintingu i reimprintingu - zmieniania własnej historii osobistej przez dodawanie wspomnień i zmianę istniejących. Gdy spytałem w jakim celu, odpowiedziała, ze "jeśli ktoś chce mieć doświadczenie że np czuje się pewnie w seksie pod prysznicem, to robi sobie kilkadziesiąt takich w przeszłości i ma na tej podstawie doświadczenie, które daje pewność". To prawda, zmieniłoby - jednocześnie jednak praca nad tym co TERAZ, w tej chwili sprawia, że takiej pewności brakuje, że nie jest ona generowana na bieżąco, byłaby o tyle użyteczniejsza, ze po drodze mogłaby rozwiązać np. również brak pewności w seksie na stole kuchennym, ponieważ ten jeden 'objaw' był jedynie elementem całej, większej struktury. Zmieniając wspomnienia odcinamy strukturę od danego obszaru życia i czasem to wystarcza - jednocześnie niekiedy warto ją zmienić całkowicie.

Podobnym przykładem jest praca z dialogami wewnętrznymi - czasami zamiast wysadzać, rozstrzeliwywać, przedrzeźniać itp. dialogi wewnętrzne które nas ograniczały, warto skorzystać z modelu skupionego na intencjach danego zachowania - np. Core Transformation albo Six-Step Reframing - traktując dane ograniczenie nie jako 'ograniczenie do wywalenia', ale tak, jak potraktowalibyśmy ból w ciele - jako sygnał, że coś wymaga naszej uwagi i naprawy. Problem, głębszy problem - rozwiązanie głębszego i w efekcie wielu różnych płytkich.

To moje podejście i mój zwykły model pracy z klientem - przyjrzenie się faktycznej strukturze objawów i zdecydowanie, nad czym w danym kontekście warto pracować. Czasem warto bowiem, w moim doświadczeniu, poświęcić trochę więcej czasu na zmiany na głębszym poziomie, by klient dostał dzięki temu jeszcze więcej, być może zmian których nie oczekiwał, ale zawsze zmian które dadzą mu jeszcze więcej. Niezależnie, czy jako NLPer pracujesz z kimś czy z sobą - zastanów się czy nie warto czasem sięgnąć głębiej i popracować z tym, co leży pod spodem - niekiedy, długoterminowo, jest to po prostu skuteczniejsze rozwiązanie.

Oczywiście, nie znaczy to że każdy przypadek warto rozpatrywać na poziomie głębokich przyczyn i źródeł problemu. Bynajmniej, jest masa rzeczy, które można szybko i skutecznie rozpracować od ręki. Proponuje jedynie nieco bardziej różnorodny świat niż popularne wśród niektórych psychologów 'istnieją tylko głęboko ukryte przyczyny' czy popularne wśród niektórych nlpowców 'istnieją tylko objawy, nie ma sensu szukać przyczyn'. Często istnieje i to i to, warto być w stanie rozpoznać z czym warto pracować akurat w tym przypadku.


--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl

wtorek, 22 lipca 2008

Twoje granice?

Granice są różne, wszyscy o tym wiemy. Granice państwowe, granice przyzwoitości, głupoty i granice naszego komfortu. Zbiór granic jest nieograniczony i ciągle otwarty. Ponieważ interesuje mnie rozwój człowieka bardziej niż zmiany w obszarze państwowości, przeto skupię się na naszych mentalnych granicach.
Kto je ustanawia? W pewnym stopniu społeczeństwo, które oddaje część swojej woli na rzecz reprezentantów. Ci z kolei tworzą na agorze zwanej Sejmem prawa regulujące określony zakres naszych zachowań. Dużą część naszych ograniczeń wpajają nam rodzice, nauczyciele, telewizja i inne media w procesie zwanym wychowaniem. Jednocześnie uściślę, że to, co rodzice nam świadomie przekazują, a to, co my wynosimy z domu bazując na obserwacji naszych drogich opiekunów, a w szczególności obserwacji relacji między nimi, są to dwie zgoła odmienne sprawy. Najczęściej dwa różne przekazy. Sprzeczne w swej treści, dodam.
Na takiej pożywce hodujesz swego wewnętrznego krytyka. Kiedy dorośniesz i nie będzie w pobliżu rodziców, to on będzie ci przypominał, jaki jesteś głupi. Albo leń.. albo niegrzeczny, nieudacznik, niedojda, beksa … z niczym sobie nie radzisz, albo wszystko musisz sam. Przez piętnaście, szesnaście lat (czasem to trwa dłużej, niekiedy przez całe życie) nasi rodzice kodują nam, kim jesteśmy i jakie są nasze granice. Robią to najczęściej bezmyślnie, ponieważ tak ich wychowano, bo tak jest najprościej, bo na dzieciach najłatwiej odreagować stres codziennego dnia. Rodzicom wierzy się bezwarunkowo. I choć przychodzi czas buntu, kiedy odcinamy się od naszych korzeni, negujemy to co mówią i co sobą reprezentują, nasza podświadomość już została wychowana. Proces zakończono. Świadomie możemy się wyrywać z więzów, jednak z biegiem czasu z przykrością zauważamy, że coraz bardziej przypominamy naszych rodziców. Przypadek?

Walczyć z takimi wzorcami świadomie to jak walczyć z wiatrakami. Tu trzeba sięgnąć po broń, z której do nas strzelano, czyli po informacje podprogowe, po podświadomość. Na szczęście pojęcie to już dawno weszło do kanonów współczesnej psychologii, więc nie będziemy nikogo szokować tym, że istnieje coś więcej niż nasz umysł świadomy. Ale jeśli ktoś nie czuje się na siłach zmierzyć z tematem podświadomości, to jest to najlepszy czas, żeby opuścić ten artykuł z tarczą, nie czytając go do końca.

To, kim jesteś w tej chwili, co robisz w życiu oraz czego nie robisz bierze się z twoich przekonań. Przekonania są jak mury, który wytyczają, a raczej ograniczają twoją ścieżkę życiową. Może i zrobiłbyś coś szalonego, albo przynajmniej coś, na co masz wielką ochotę, ale nie robisz tego, bo… tu możesz wpisać cokolwiek: że się nie da, że nie można, że nie masz pieniędzy, czasu, nie wypada.. Dziesiątki przekonań. Skąd się wzięły w tobie? Sam je odkryłeś? Gdybyś był człowiekiem, który stracił pamięć i na nowo musi sobie ułożyć życie, mogłoby okazać się ku powszechnemu zdziwieniu, że pokonujesz wszystkie ustalone przez społeczeństwo ograniczenia, bo nie wiesz o ich istnieniu. Tak jak przysłowiowy trzmiel. Zgodnie z prawem aerodynamiki, trzmiel nie ma prawa latać, bo jest za duży i zbyt ciężki w stosunku do powierzchni skrzydeł. I co? Lata. Lata, bo nie wie, że jest prawo aerodynamiki, które skazuje go na chodzenie po ziemi. Trzeba mieć niezachwianą wiarę w siebie, żeby móc przekraczać społeczne przekonania. Wiara w siebie to towar deficytowy. Kogo rodzina i szkoła wyposażyły w wiarę w siebie ten jest szczęściarzem i nie dla niego ten artykuł.

Jest tam ktoś jeszcze? Widzę parę osób. Witam cię w grupie wybranych, odartych ze złudzeń. Ze złudzeń, czyli z wiary w rzeczy niemożliwe, niepopularne, nieracjonalne a nawet niepraktyczne. Witaj na planecie Ziemia wspaniała Istoto. Ten tekst czytasz po to, aby przypomnieć sobie, Kim Jesteś.

Mam dla ciebie parę ćwiczeń. Zrób je, by przekonać się, że twoje możliwości są nieograniczone. Jedyne, co cię powstrzymuje przed ich realizacją to własna decyzja, uwarunkowana nabytymi przekonaniami. Jednak wystarczy na moment wyjść poza schemat, a już nigdy nie wrócisz na drogę, którą wcześniej kroczyłeś. Może nie będzie to zmiana monumentalna, ale zapewniam cię, że nie pierwsza.
Kiedy człowiek raz odkryje swoją wielkość, kiedy jej dotknie - nawet, jeśli bardzo chce, trudno mu o tym zapomnieć.

Jesteś gotowy do ćwiczeń?
Najpierw chciałabym, abyś sobie przypomniał coś, z czego jesteś dumny.

Już?
Czy pamiętasz to zdarzenie ze szczegółami? Jak do tego doszło? W jakich okolicznościach się zdarzyło? Co właściwie miało miejsce? I co z tego wynikło? Jak się teraz z tym czujesz?

Zakładam, że czujesz się bardzo dobrze. Może się nawet uśmiechasz…
W takim razie poproszę cię o następną rzecz: kartkę papieru i coś do pisania.
Oto 5 dziedzin:
1) Praca, nauka
2) Dom, rodzina
3) Hobby, odpoczynek, zainteresowania
4) Rozwój osobisty
5) Działalność na rzecz innych
Wyobraź sobie, że nie ma żadnych ograniczeń: finansowych, fizycznych, mentalnych. Nie działa grawitacja. Możesz wszystko.

Napisz, co chciałbyś, chciałabyś osiągnąć w każdej z tych dziedzin. Każdy z punktów powinien zawierać minimum 10 celów. Bądź szalona i nierozsądna! Lub szalony i nierozsądny!
Po skończeniu tego ćwiczenia jesteś gotowy do następnego ćwiczenia:
Oto ono: Gdybyś miał(a) znaleźć swoje nazwisko w encyklopedii jak brzmiałby wpis?
Wielkość wpisu i czas na to masz nieograniczony.
Tylko pamiętaj o jednym: z tej drogi nie ma już powrotu.
Za to możesz tam spotkać sporo interesujących ludzi.

Do zobaczenia na szlaku :)
beata markowska

--
http://www.personaldevelopmentcentre.eu

--
http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/

środa, 18 czerwca 2008

Jak rozmawiać z potrzebującymi?

Każdy rodzaj opieki i terapii nad osobami potrzebującymi pomocy jest formą komunikacji. Gdy spotykają się dwie osoby, niezależnie kim są, powstaje między nimi relacja.
Jak wiemy komunikacja nie ogranicza się jedynie do słów; są nią także gesty, wyraz twarzy, grymas, a nawet panująca między osobami cisza. Gdy zadajemy komuś pytanie próbując nawiązać z nim słowny kontakt, a on milczy, jest to dla nas ważny komunikat, który może oznaczać np.: nie lubię cię; nie mam nic do powiedzenia; domyśl się, o co mi chodzi.
Wydawałoby się, że każdy o tym wie. Jednak w życiu bywa inaczej. Często zapominamy o zasadach dobrej i skutecznej komunikacji interpersonalnej. Szczególnie opieka psychologiczna wymaga specjalnego podejścia i komunikowania się z podopiecznymi.
Wiemy, jak rozmowa z drugim człowiekiem jest ważna. Szczególnie wtedy, gdy nasz rozmówca jest przerażony, nierzadko sfrustrowany, nie ma zaufania do nikogo, pozbawiony poczucia bezpieczeństwa - potrzebujący naszej pomocy.
Takie osoby będące w ciężkiej sytuacji życiowej, niepełnosprawne, doznające przemocy często trudno zrozumieć i udzielić im fachowej pomocy. Oni sami są przekonani, że nikt nie jest w stanie im pomóc. Bez specjalistycznej wiedzy trudno jest nawiązać z nimi odpowiedni kontakt.
Ponadto każdy podopieczny wymaga innego, indywidualnego podejścia i rozwiązania problemu, którego z pewnością nie znajdzie się w podręcznikach z psychologii.
Takie zawody jak terapeuta, nauczyciel, psycholog, opiekun, pracownik instytucji pomocy społecznej i wszyscy Ci, którzy działają na rzecz osób potrzebujących, wymagają specjalistycznego przygotowania do pełnienia swojej profesji. Nie jest to wiedza tylko teoretyczna. Właściwy kontakt i budowanie bliskiej relacji z osobami potrzebującymi to podstawa, aby ich zrozumieć i umieć im pomóc.
W każdym procesie komunikowania się przekazywane są treści społeczne. To, jak przekazujemy daną treść, wpływa na to czy i jak zostanie ona przyjęta. Każdy postrzega swoje zachowanie jako reakcję na zachowanie drugiej osoby. Jeżeli widzimy człowieka, który jest zły, agresywny, zwykle nie zastanawiamy się nad przyczyną tego, lecz "odpłacamy" tym samym. To przykład tzw. komunikacji błędnej. Osoby które starają się pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej nie mogą tak postępować.Dlatego niezmiernie ważne jest nauczenie się zasad, które zamiast jedynie podręcznikowej teorii pomogą i ułatwią proces komunikacji z podopiecznymi.
Panuje przekonanie, że pacjenci trafiający do zakładów opieki przeszli już wszelkie fazy leczenia, terapii, usprawniania i nic więcej nie można zrobić. Jednak praktyka pokazuje, że jest to pogląd błędny. Właściwa opieka, odpowiednia mobilizacja pacjenta - a przede wszystkim odpowiedni kontakt i nawiązywanie relacji z osobami potrzebującymi pomocy sprawiają, że odzyskują one zaufanie, a z czasem poczucie bezpieczeństwa.
Skuteczność pomocy takim osobom zależy od kontaktu z podopiecznym!Dlatego gorąco zachęcam do wzięcia udziału w szkoleniu-konferencji, które nauczą jak skutecznie komunikować się z potrzebującymi.
"Kontakt i relacja w terapii i interwencji. Jak skutecznie rozmawiać z potrzebującym?"
Biorąc udział w programie będzie można dowiedzieć się m.in.
* jakie są zasady przeprowadzenia skutecznej relacji,
* demaskowanie czynników hamujących dobrą komunikację,
* budowanie relacji zaufania podczas pierwszego kontaktu,
* potrzeby psychiczne osób niepełnosprawnych,
* lęki osób niepełnosprawnych względem osób zdrowych,
* jak uczyć (w szerokim znaczeniu ) osoby upośledzone,
* doskonalenie własnej asertywności
* zasady etyczne pracy terapeutycznej
* oraz ćwiczenia praktyczne

Każdy z nas potrzebuje stale nauki i doskonalenia się w swoim zawodzie. Szczególnie opieka nad potrzebującymi wymaga nieustannej pracy, poznawania i poszukiwania najlepszych rozwiązań. Jeśli w codziennej pracy wykorzystujesz wiedzę psychologiczną lub masz kontakt z osobami potrzebującymi pomocy - na tej konferencji szkoleniowej nie może zabraknąć i Ciebie!
Szczegółowe informacje uzyskasz na naszej stronie
-- Aneta Styńska,psycholog
Pracownia psychologiczna
Wortal informacji psychologicznej
Wirtualna książka

Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Aneta Styńska

sobota, 7 czerwca 2008

NLP - Programowanie Neurolingwistyczne

W latach 70-tych XX wieku, dwóch ludzi – Richard Bandler i John Grinder – stworzyło coś, co okazało się być jedną z najdynamiczniej rozwijających się i najskuteczniejszych szkół zmiany osobistej. Ich dzieło – Programowanie Neurolingwistyczne, znane również jako NLP, wychodząc z kilku prostych założeń, umożliwia osiągnięcie niezwykłych rezultatów w zdumiewająco krótkim czasie.
NLP opiera się na ogólnym założeniu, że każde zachowanie posiada pewną, określoną strukturę. Poprzez strukturę zachowania rozumiemy tutaj nie tylko faktyczne, możliwe do zaobserwowania zachowanie, ale również wszelkie wyobrażenia, przekonania, itp. które odgrywają rolę w obserwowanym procesie. Strukturę tą można poznać (zmodelować), rozłożyć na sekwencje zachowań i nauczyć jej dowolną inną osobę (oczywiście w ramach czysto biologicznych ograniczeń). Można na nią wpływać i modyfikować ją na dowolnym z etapów, co doprowadzi do odmiennych rezultatów. Albo można zmienić treść której dotyczy obserwowane zachowanie (np. zamiast fobii przed pająkami, klient będzie miał po sesji fobie na własne lenistwo – bardzo skuteczny system motywacji do działania, opierający się o motywację „od”).
W oparciu o to podstawowe założenie – oraz o kilka innych głównych perspektyw, które zostaną wymienione poniżej – Bandler i Grinder, a później również ich współpracownicy i uczniowie, zaczeli modelować osoby, które cechowały się największą skutecznością w swoich polach pracy – zaczynając od najlepszych w tamtym czasie terapeutów, doktora Miltona H. Ericksona (hipnoterapeuty), Fritza Perlsa (twórcy terapii Gestalt) oraz Virginii Satir (twórcy terapii rodzinnej).
Od tego czasu NLP zajmowało się modelowaniem – oraz wykorzystywaniem zmodelowanych umiejętności do poprawiania umiejętności innych ludzi – w praktycznie każdej istotnej dziedzinie życia, poczynając od innych obszarów terapii, poprzez pracę z ciałem, sprzedaż, nauczanie, zarządzanie, wystąpienia publiczne, sport, a nawet sztukę i duchowość. W każdej z tych dziedzin zastosowanie narzędzi i podejścia NLP daje wspaniałe rezultaty i pozwala na osiąganie znacznych rezultatów w rekordowym czasie.
Inne przydatne perspektywy, z których korzystają praktycy NLP to:
* Mapa nie jest terytorium, każdy posiada własną mapę. Każda osoba ma swoje własne spojrzenie na rzeczywistość. Nie jest ona prawdziwa, jest tylko jednym z wielu spojrzeń, jedną z wielu map rzeczywistości. Mapy nie są obiektywnie lepsze ani gorsze od innych, choć oczywiście mogą być bardziej lub mniej szczegółowe lub obejmować mniejszy lub większy obszar. Ostatecznie, jednak, mapę ocenia się przede wszystkim po tym, czy pozwala dojść do celu, do którego właściciel mapy chce dojść. Jednym z zadań praktyków NLP jest wzbogacanie map klientów w taki sposób, by lepiej prowadziły ich do ich celów.
* Za każdym zachowaniem stoi pozytywna intencja. Nie znaczy to, że każde zachowanie jest dobre albo skuteczne – ale każde z nich ma na celu coś dobrego i gdy dostrzeże się tą intencję, można pokazać osobie lepsze sposoby na jej spełnienie. Ludzie dokonują najlepszych możliwych wyborów spośród możliwości jakie postrzegają. Kolejnym zadaniem praktyków NLP jest pokazywanie klientom większego zakresu możliwości.
* Ludzie dysponują wszystkimi zasobami, których potrzebują aby wprowadzić zmiany. Nie ma ludzi 'chorych' ani 'zepsutych' (pomijając nieliczne przypadki fizycznego uszkodzenia układu nerwowego, a nawet i wtedy nie zawsze) - są ludzie którzy nie mieli okazji nauczyć się jak z czegoś korzystać, albo nauczyli się czegoś nowego, ale jeszcze nie nauczyli się jak to kontrolować.
* Gdy to co robisz nie działa, zrób coś innego. Upór i wytrwałe dążenie do celu jest ważne, jednocześnie jeśli coś nie zadziałało kilka razy, to identyczne podejście do problemu po raz kolejny również prawdopodobnie nie przyniesie rezultatu. Potrzebna jest pewna zmiana zachowania.
* Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Nie oznacza to, że nie można działać nieskutecznie – można, ale ta nieskuteczność stanowi po prostu informacje na przyszłość o tym, czego nie należy robić. Zamiast rozwlekać się nad przeszłością można się skupić na znajdowaniu skutecznych rozwiązań.
* Każde zachowanie jest komunikacją. Sensem przekazu jest reakcja, którą wywołuje przekaz, a nie pragnienia i oczekiwania komunikatora. Jeśli przekaz nie jest, z punktu widzenia komunikatora, odbierany odpowiednio, należy zmienić przekaz na skuteczniejszy.
Już samo przyjęcie powyższych perspektyw w codziennym działaniu przynosi wielu osobom znaczącą poprawę jakości codziennego życia i skuteczności codziennej pracy. W połączeniu z narzędziami zmodelowanymi przez ponad 30 lat istnienia NLP oraz narzędziami stworzonymi wylącznie na potrzeby tej dziedziny, Programowanie Neurolingwistyczne daje ogromny zasób wiedzy i kompetencji dla każdego zainteresowanego skuteczną zmianą osobistą i rozwojem osobistym.
-- Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Artur Król