... Związek prowadzący donikąd. Praca przynosząca frustrację. Sabotowane aspiracje. Pomysły, które umierają naturalną śmiercią. Nieumiejętność cieszenia się z sukcesów. Niszczące nawyki żywieniowe. Marzenia, które nigdy się nie spełnią. Chroniczny lęk lub depresja. Długie pasmo niepowodzeń, w których pocieszasz się słowami -a czy ktoś w ogóle jest szczęśliwy. Mała elastyczność w pokonywaniu trudności. Destrukcyjne opinie, które powtarzasz na swój temat. Unikanie bólu zamiast doznawania radości ...
CZYM JEST PEWNOŚĆ SIEBIE
Pewnośc Siebie to twoje własne przekonanie, jak wiele jesteś wart, ile możesz osiągnąć i że możesz osiągnąć, bez przesady, praktycznie wszystko!
Pewność Siebie zależy od Ciebie Miałeś tak już kiedyś?
Skąd wiesz, że potrzebujesz zbudować lub wzmocnić swoją pewność siebie?
• cechuje cię smutek, nerwowość, brak ci otwartości i zaufania do ludzi,
• nie wykazujesz aktywności, rezygnujesz z realizacji wielu swoich pomysłów,
• czujesz, że jesteś przez innych odrzucony i masz na swój temat dość nieciekawe zdanie,
• w każdym przypadku twego życia działa samosprawdzająca się przepowiednia, że niczego nie potrafisz i do niczego się nie nadajesz,
• nieustanie porównujesz się z "innymi" i wystawisz sobie negatywne oceny.
• albo..po prostu żyjesz z dnia na dzień i starasz się nie myśleć ani o przeszłości ani o przyszłości
W jaki sposób ty sam sobie to robisz?
Kiedy byłeś małym dzieckiem nie miałeś problemu z pewnością siebie. Gdybyś miał – nie nauczyłbyś się chodzić, zrażony wieloma upadkami.
Tymczasem dziecko, ze swoją pasją, ciekawością, wiarą, sięga po wszystko bez ograniczeń.
Potem zaczyna się proces wychowania, edukacji, walki o miejsce w gronie równieśników, pierwsza praca, pierwszy miłosny zawód, pierwszy durny szef, pierwasza porażka, potem kolejne...
I tak podczas kolejnych etapów życia przejmujesz wszelkie opinie, które wypowiadają o tobie inni, ich oceny stają się twoimi, słowa krytyki innych osób budują twe przekonania. Zaczynasz wyobrażać sobie, że jeśli raz się coś nie udało, to kolejny raz też się nie uda, jeśli do tego dołożysz słowa nauczycieli, rodziców, bliskich sobie ludzi, słowa oceniające i raniące... możesz do końca swego życia tkwić w poczucie, że jesteś do niczego i tak widocznie już musi być.
Rozejrzyj się – ile potencjału twórczego jak wielkiej liczby osób z twego otoczenia legło pod gruzami utraty poczucia własnej wartości.
A może ty sam robisz to swoim dzieciom?
Im wcześniej sobie to uświadomisz, tym szybciej podejmiesz właściwą decyzję i pewnego dnia zaczynasz słuchać, myśleć, tworzyć w swej głowie obrazy sukcesu, obserwujesz u siebie pierwszą zmianę, potem kolejną i przekonujesz się, jak wzrasta twoja samoocena i samoakceptacja.
JAK MOŻESZ TO ZROBIĆ
Rozejrzyj się. Sprawdź. Poszukaj.
Może filozofia KAIZEN. Może techniki hipnozy. Może techniki NLP.
To twoja decyzja i to ty decydujesz czy chcesz wejść w to, co dla Ciebie jest nową tożsamością, spójną postawą prowadzącą do sukcesu.
Bo czy widziałeś człowieka sukcesu, któremu brak pewności siebie?
Możesz być dokładnie taki, jak on pomimo, że musisz włożyć w to wiele wysiłku. W zamian zbudujesz wysokie poczucie swojej własnej wartości tak, że poczujesz się, być może po raz pierwszy w życiu, naprawę wspaniale.
Jakie korzyści osiągasz dla siebie budując lub wzmacniając poczucie Pewności Siebie
• Czujesz się równy innym, jest dla ciebie naturalne, że jest interesujący i wartościowy.
• Pochwały przyjmujesz bez fałszywej skromności i poczucia winy, dziękujesz za komplement i odnosisz się do siebie z szacunkiem.
• Nie tracisz czasu na martwienie się tym, co będzie w przyszłości, tym bardziej nie tracisz czasu na martwienie się tym, co się niezbyt dobrego zdarzyło w przeszłości.
• Postępujesz według własnego rozeznania, a nie pod dyktando innych ludzi, wierzysz, że potrafisz dać sobie radę nawet w bardzo trudnych sytuacjach.
• Bez skrępowania mówisz głośno o swoich pomysłach, wyrażasz swoje zdanie, opinie, dyskutujesz na trudne tematy, potrafisz bronić swoich racji.
• Twoja otwarta, szczera postawa doceniana jest w pracy: podczas rozmów kwalifikacyjnych, podczas oceny rocznej, podczas wyznaczania nowych zadań, podczas awansowania najlepszych pracowników na wyższe stanowiska.
CO JESZCZE ŚWIADCZY,ŻE MASZ WYSOKĄ SAMOOCENĘ
Mocno wierzysz w wyznawane przez siebie wartości i zasady i gotów jest ich bronić nawet wbrew odmiennej opinii grupy.
Czujesz się jednak na tyle pewnie, że potrafisz zmienić zdanie, jeśli nowe doświadczenia i dowody pokażą, że byłeś w błędzie.
Skutecznie opierasz się próbom zdominowania cię przez inne osoby.
Potrafisz szczerze cieszyć się pracą, zabawą, twórczym wyrażaniem siebie, towarzystwem a nawet próżnowaniem.
Jesteś otwarty na pomysły własne i innych i nie ukrywasz swoich emocji i pragnień, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.
Twoja nowa postawa zbudowana na bazie pewności siebie, wysokiej samooceny i wiary we własne możliwości przekłada się na sukces zawodowy, awans, zaczynasz zaspokajać swoje skrywane dotąd potrzeby, budujesz bardziej głębokie związki i relacje z osobami, na których ci zależy.
Być może spytasz - A skąd mam wiedzieć, że to wszystko prawda.
Ponieważ nie pozwalasz, aby ktokolwiek wkręcał ci do głowy destrukcyjne śmieci. Ponieważ znasz siebie, akceptujesz swoje zalety, ale też i wady. Ponieważ wyznaczasz sobie cele, które są twoimi życiowymi zadaniami i które realizujesz z pasją. Ponieważ na wyzwania, jakie niesie przed tobą życie, reagujesz słowami -hmmm, ciekawe, co to fantastycznego będzie się teraz działo.. Ponieważ dynamika, energia, poczucie sprawczego wpływu na siebie i innych to cechy, którymi cię zarazimy. Ponieważ nie dążysz do osiągnięcia doskonałości czy perfekcji tylko wciąż się rozwijasz. Ponieważ taka postawa staje się częścią twojej osobowości. Ponieważ twoje otoczenie zauważa i docenia zmianę, która w tobie nastąpiła.
Czy TERAZ już także uważasz, że pewność siebie, samoakceptacja, poczucie własnej wartości to podstawa zadowolenia i dobrego życia? Ponieważ niezależnie od tego, jak eleganckie założysz buty, niezależnie od tego, jak dobrą prezentację multimedialną przygotujesz – aby odnieść sukces i umieć cieszyć się z niego bez ograniczeń, najważniejsza jest siła twej pewności siebie.
A czy już wiesz, dlaczego tak się dzieje
Ponieważ w ludziach znających swoją wartość tkwi szczególny magnes przyciągający zaufanie, szczęście i powodzenie. Wszystko, co dobre, jakby samo wpada im w ręce.
Ich związki uczuciowe są trwałe a plany życiowe kończą się na ogół sukcesem. Osoby te są pełne ciepła, wewnętrznej mocy. Umieją cieszyć się przyjemnościami, które niesie każdy dzień.
I osiągnięcie takiego stanu to właśnie jest twoje zadanie.
Abyś i Ty osiągnął swój własny sukces.
[url]
--
www.AnnaOpala.pl
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Anna Opala
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 sierpnia 2008
środa, 13 sierpnia 2008
10 prostych zasad skutecznych afirmacji
Może już słyszałeś o afirmacjach. To proste zdania - pisane na papierze lub powtarzane w myślach - które, stosowane we właściwy sposób, pozwolą Ci zmienić złe nawyki myślowe. W tym artykule chciałabym Ci właśnie przybliżyć ideę skutecznego afirmowania. Czy skuteczną dla Ciebie ? Nie będziesz jednak tego wiedział dopóki nie spróbujesz. To co było skuteczne dla mnie, może okazać się nieskuteczne dla Ciebie, ale ... czasem wystarczy poeksperymentować z zasadami, wtedy i TY możesz osiągnąć w tym sukces.
Afirmowanie to jedno z najprostszych "narzędzi", dzięki któremu można skutecznie pracować nad własnym rozwojem osobistym. Dzięki afirmacjom zmieniasz swoje nawyki myślowe, a co za tym idzie - Twoje życie zmienia się na lepsze.
Poniższe zasady są wynikiem moich doświadczeń, a także lektury liczny artykułów i książek, a szczególnie "Duchowej Ścieżki" polskiego autora Leszka Żądło.
Zasady są proste:
1. Musisz chcieć coś zmienić w swoim życiu. Bez tej chęci masz raczej małe szanse, że Ci się powiedzie.
2. Nie ma nic za darmo - na afirmowanie musisz poświęcić trochę swojego czasu, i to codziennie przez określony czas.
3. Dobierz właściwe dla Ciebie afirmacje - wszystko bowiem zależy od tego, nad czym musisz pracować w pierwszej kolejności; w moim przypadku był to brak poczucia bezpieczeństwa, więc moja pierwsza afirmacja brzmiała: "Wszystko jest dobrze, wszystko dzieje się dla mojego najwyższego Dobra. Z tej sytuacji wyniknie tylko dobro. Jestem bezpieczna."
4. Na początku pisz afirmacje na papierze, a nie np. w komputerze lub przez powtarzanie w myślach. Jak się sam / sama przekonasz (lub już się przekonałeś) papier ma niezwykłą moc.
5. Sformułuj właściwie afirmację, czyli zawsze w czasie teraźniejszym i w pozytywnie brzmiącej formie, np. "Jestem silna, mądra i niezależna", a nie "Będę silna...",
6. W afirmacjach nie używaj słowa "NIE", czyli nigdy nie układaj zdań w stylu: "Nie będę palić". Skutek takiej afirmacji będzie odwrotny do zamierzonego. Ponoć w takich wypadkach nasz umysł wykreśla słówko "NIE" i zostaje "Będę palić", a tego raczej nie chcemy.
7. Pracuj maksymalnie z 2-3 afirmacjami naraz.
8. Pisz afirmacje przez minimum 60 dni - bez żadnych przerw, jeśli zdarzy Ci się, że danego dnia zapomnisz - przedłuż pisanie o 3 dni (czyli jeden dzień zapomnienia kosztuje Cię 3 dodatkowe dni).
9. Na kartce papieru, na której będziesz pisać afirmacje - zrób szeroki margines. Na nim wypisuj wszelkie negatywne myśli, jakie przyjdą Ci do głowy podczas pisania afirmacji, np. pisząc "Mam dobrą pamięć" mogą Ci przychodzić do głowy myśli w stylu: "Ty masz dobrą pamięć, a to ci dopiero heca. A pamiętasz jak zapomniałeś wiersza, którego uczyłeś się przez kilka dni, itp." Wszystko to zapisuj. Z czasem takich myśli będzie coraz mniej.
10. Pisz afirmacje wg. następującego schematu:
* Ja, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz jeszcze 4 razy, a potem,
* Ty, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz również 4 razy, a potem,
* Ona/ On, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz także 4 razy.
czyli przykładowo może być tak:
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
I to by było na tyle. 10 prostych zasad, które sprawią, że stosując afirmacje Twoje życie zmieni się na lepsze. Oczywistym jest, że afirmowanie to nie wszystko, ale zapewne to duży krok na przód. Jest jeszcze wiele innych technik poprawiających jakość Twojego Życia - afirmacje to jednak podstawa i moim zdaniem to właśnie od nich powinno się zaczynać, a potem stale stosować.
Pozdrawiam
P.S. Z czasem można porzucić papier na rzecz powtarzania w myślach - jednak jeśli zauważysz brak efektów - wróć do ręcznego pisania na papierze.
--
Świat Pozytywnych Myśli- Strona o wszystkim co pozytywne
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Anna Urban
Afirmowanie to jedno z najprostszych "narzędzi", dzięki któremu można skutecznie pracować nad własnym rozwojem osobistym. Dzięki afirmacjom zmieniasz swoje nawyki myślowe, a co za tym idzie - Twoje życie zmienia się na lepsze.
Poniższe zasady są wynikiem moich doświadczeń, a także lektury liczny artykułów i książek, a szczególnie "Duchowej Ścieżki" polskiego autora Leszka Żądło.
Zasady są proste:
1. Musisz chcieć coś zmienić w swoim życiu. Bez tej chęci masz raczej małe szanse, że Ci się powiedzie.
2. Nie ma nic za darmo - na afirmowanie musisz poświęcić trochę swojego czasu, i to codziennie przez określony czas.
3. Dobierz właściwe dla Ciebie afirmacje - wszystko bowiem zależy od tego, nad czym musisz pracować w pierwszej kolejności; w moim przypadku był to brak poczucia bezpieczeństwa, więc moja pierwsza afirmacja brzmiała: "Wszystko jest dobrze, wszystko dzieje się dla mojego najwyższego Dobra. Z tej sytuacji wyniknie tylko dobro. Jestem bezpieczna."
4. Na początku pisz afirmacje na papierze, a nie np. w komputerze lub przez powtarzanie w myślach. Jak się sam / sama przekonasz (lub już się przekonałeś) papier ma niezwykłą moc.
5. Sformułuj właściwie afirmację, czyli zawsze w czasie teraźniejszym i w pozytywnie brzmiącej formie, np. "Jestem silna, mądra i niezależna", a nie "Będę silna...",
6. W afirmacjach nie używaj słowa "NIE", czyli nigdy nie układaj zdań w stylu: "Nie będę palić". Skutek takiej afirmacji będzie odwrotny do zamierzonego. Ponoć w takich wypadkach nasz umysł wykreśla słówko "NIE" i zostaje "Będę palić", a tego raczej nie chcemy.
7. Pracuj maksymalnie z 2-3 afirmacjami naraz.
8. Pisz afirmacje przez minimum 60 dni - bez żadnych przerw, jeśli zdarzy Ci się, że danego dnia zapomnisz - przedłuż pisanie o 3 dni (czyli jeden dzień zapomnienia kosztuje Cię 3 dodatkowe dni).
9. Na kartce papieru, na której będziesz pisać afirmacje - zrób szeroki margines. Na nim wypisuj wszelkie negatywne myśli, jakie przyjdą Ci do głowy podczas pisania afirmacji, np. pisząc "Mam dobrą pamięć" mogą Ci przychodzić do głowy myśli w stylu: "Ty masz dobrą pamięć, a to ci dopiero heca. A pamiętasz jak zapomniałeś wiersza, którego uczyłeś się przez kilka dni, itp." Wszystko to zapisuj. Z czasem takich myśli będzie coraz mniej.
10. Pisz afirmacje wg. następującego schematu:
* Ja, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz jeszcze 4 razy, a potem,
* Ty, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz również 4 razy, a potem,
* Ona/ On, (Twoje imię), treść afirmacji. - to zdanie powtórz także 4 razy.
czyli przykładowo może być tak:
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ja, Anna, mam świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ty, Anna, masz świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
* Ona, Anna, ma świetną pamięć.
I to by było na tyle. 10 prostych zasad, które sprawią, że stosując afirmacje Twoje życie zmieni się na lepsze. Oczywistym jest, że afirmowanie to nie wszystko, ale zapewne to duży krok na przód. Jest jeszcze wiele innych technik poprawiających jakość Twojego Życia - afirmacje to jednak podstawa i moim zdaniem to właśnie od nich powinno się zaczynać, a potem stale stosować.
Pozdrawiam
P.S. Z czasem można porzucić papier na rzecz powtarzania w myślach - jednak jeśli zauważysz brak efektów - wróć do ręcznego pisania na papierze.
--
Świat Pozytywnych Myśli- Strona o wszystkim co pozytywne
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Anna Urban
Etykiety:
afirmacje,
duchowa ścieżka,
medycyna,
pozytywne myślenie,
rozwój osobisty,
terapia,
wino,
zegarki
wtorek, 12 sierpnia 2008
Czy życie jest trudne?
Życie to "niejebajka" - mawiała pewna bliska mi Osoba i co? I kurna tak też się Jej dzieje. Tak też to wygląda i tak też i mi wypadało by patrzeć na świat, życie i całe to zamieszanie, tylko, że jakoś w głowie mi się to nie mieści. Serce mnie boli i jakoś nie mam ochoty i wiem, wiem, powiecie, że to lenistwo, że uciekam i kombinuje ale jednak wydaje mi się, że w powyższym pytaniu jest zakodowana cała nasza wolność lub niewola. Czy życie jest trudne? Jeżeli powiesz, że jest, to masz przekichane, bo tak też Ci się stanie, a jeżeli powiesz, że nie? To połowa sukcesu, bo trzeba później dodać szybko do tego pytania drugą część: życie dla mnie jest szczęśliwe, czyli: i tu wstawiamy same dobre rzeczy :) Samo powiedzenie, że życie nie jest trudne to czysta dywersja w stosunku do samego siebie. Trzeba jasno określić czym życie jest i o co w nim chodzi. Czego się po nim spodziewamy. Po świecie, który nas otacza i ludziach z którymi się spotykamy na co dzień. To podstawa.
Czym życie jest dla Ciebie? Czym jest świat dla Ciebie? Czego się po nich spodziewasz? Czasem wydaje mi się, że wiem dlaczego mam uczulenie na "orkę" czyli ciężką pracę od świtu do nocy, bez czasu na autoreflekcje - bo gdy przychodzi taki czas, to się dochodzi do wniosku, że się chyba postradało zmysły. Życie jest dla mnie cudowną, wynurzającą się możliwością samorealizacji. Świat w którym żyję jest przyjazny i wspierający, pełen dobrych i kochających istot. Ten świat wznosi i prowadzi do tego by się obudzić w swej prawdziwej Tożsamości. By przypomnieć sobie Kim Jestem i po co jestem. Sama prawda o tym wystarczy do tego by żyć szczęśliwie i być pełnym. Być sobą oznacza być wolnym i światłym człowiekiem.
Spodziewam się po życiu samych najlepszych rzeczy. Samego dobra i sukcesów i to spodziewam się, że będą mi się przydarzać bez wyrzeczeń z mojej strony. Że i owszem będę się pocił zdobywając to ale będę to robił z pieśnią na ustach, z wielkim entuzjazmem i radością i tylko takiej rzeczywistości się spodziewam i tego chcę. To wybieram. Odrzucam wszelkie programy mówiące o tym, że życie to walka, że jest długie, szare i do dupy... nie! Życie jest piękne i cudowne, jest spełniającą się snem o wolności i o miłości, o braterstwie wszystkich ludzi i wszystkich istot żyjących na Ziemi i w Kosmosie.
Życie nie tylko nie jest trudne. Życie jest lekkie, łatwe i przyjemne. Jeżeli tak nie jest dla Ciebie to oznacza to tylko, że tak o nim nie myślisz. Bo nikt z góry nie zdeterminował jakim ma być Twoje życie! To Ty to zrobiłeś, zrobiłaś i to Ty je wciąż takim wybierasz! Więc dalej, śmiało, wybierz coś lepszego. Uwierz raz na zawsze w to, że to Ty kreujesz swój świat, swoje życie, swoją rzeczywistość i wybierz coś lepszego! Wybierz to, co chcesz aby było. Wybierz Prawdę i Radość. Wybierz obfitość. Proste.
Twój wybór będzie skuteczny jeśli będzie to świadomy wybór. Jeśli w pełni świadom tego jak jest i czym Ty jesteś wybierzesz to co chcesz i będziesz przekonany(a), że to Ci się stanie. Przekonanie łatwo takie nabyć jeżeli ma się już właściwe rozpoznanie prawdy, rzeczywistości. Wtedy już nie wątpisz. Wiesz, że prędzej czy później będzie ta doskonałość Twoją rzeczywistością, bo taki, taka na prawdę jesteś.
Życie jest lekkie, miłe, radosne, pełne i obfite. Świat jest konstrukcją Miłości i żyją w Nim Istoty Miłości. Wszystko zaczyna i kończy się w Miłości i jest Nią, na najgłębszym poziomie powodowane. Życie zmierza do szczęśliwej manifestacji swego Boskiego Potencjału. Teraz nadchodzi właściwy czas ku temu na naszym ziemskim planie i nie ma takiej możlwiości aby się to nie stało. Życie przejawi cały swój splendor i majestat. Piękno, urok i chwałę i my, ludzie jesteśmy ukoronowaniem tego Boskiego Planu. Tak, Ty i Ja to Zwiastuni Nowego, Pięknego Czasu.
Spodziewaj się najlepszego, najłatwiej i szybko. Bądź spokojny i harmonijny. Jesteś Czymś przepięknym i wspaniałym. Wyraź To.
Pozdrawiam
--
Drogowskaz - gdy Droga stanie się Celem...
Oridea.net - Inspiracje
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Krzysztof Kina
Czym życie jest dla Ciebie? Czym jest świat dla Ciebie? Czego się po nich spodziewasz? Czasem wydaje mi się, że wiem dlaczego mam uczulenie na "orkę" czyli ciężką pracę od świtu do nocy, bez czasu na autoreflekcje - bo gdy przychodzi taki czas, to się dochodzi do wniosku, że się chyba postradało zmysły. Życie jest dla mnie cudowną, wynurzającą się możliwością samorealizacji. Świat w którym żyję jest przyjazny i wspierający, pełen dobrych i kochających istot. Ten świat wznosi i prowadzi do tego by się obudzić w swej prawdziwej Tożsamości. By przypomnieć sobie Kim Jestem i po co jestem. Sama prawda o tym wystarczy do tego by żyć szczęśliwie i być pełnym. Być sobą oznacza być wolnym i światłym człowiekiem.
Spodziewam się po życiu samych najlepszych rzeczy. Samego dobra i sukcesów i to spodziewam się, że będą mi się przydarzać bez wyrzeczeń z mojej strony. Że i owszem będę się pocił zdobywając to ale będę to robił z pieśnią na ustach, z wielkim entuzjazmem i radością i tylko takiej rzeczywistości się spodziewam i tego chcę. To wybieram. Odrzucam wszelkie programy mówiące o tym, że życie to walka, że jest długie, szare i do dupy... nie! Życie jest piękne i cudowne, jest spełniającą się snem o wolności i o miłości, o braterstwie wszystkich ludzi i wszystkich istot żyjących na Ziemi i w Kosmosie.
Życie nie tylko nie jest trudne. Życie jest lekkie, łatwe i przyjemne. Jeżeli tak nie jest dla Ciebie to oznacza to tylko, że tak o nim nie myślisz. Bo nikt z góry nie zdeterminował jakim ma być Twoje życie! To Ty to zrobiłeś, zrobiłaś i to Ty je wciąż takim wybierasz! Więc dalej, śmiało, wybierz coś lepszego. Uwierz raz na zawsze w to, że to Ty kreujesz swój świat, swoje życie, swoją rzeczywistość i wybierz coś lepszego! Wybierz to, co chcesz aby było. Wybierz Prawdę i Radość. Wybierz obfitość. Proste.
Twój wybór będzie skuteczny jeśli będzie to świadomy wybór. Jeśli w pełni świadom tego jak jest i czym Ty jesteś wybierzesz to co chcesz i będziesz przekonany(a), że to Ci się stanie. Przekonanie łatwo takie nabyć jeżeli ma się już właściwe rozpoznanie prawdy, rzeczywistości. Wtedy już nie wątpisz. Wiesz, że prędzej czy później będzie ta doskonałość Twoją rzeczywistością, bo taki, taka na prawdę jesteś.
Życie jest lekkie, miłe, radosne, pełne i obfite. Świat jest konstrukcją Miłości i żyją w Nim Istoty Miłości. Wszystko zaczyna i kończy się w Miłości i jest Nią, na najgłębszym poziomie powodowane. Życie zmierza do szczęśliwej manifestacji swego Boskiego Potencjału. Teraz nadchodzi właściwy czas ku temu na naszym ziemskim planie i nie ma takiej możlwiości aby się to nie stało. Życie przejawi cały swój splendor i majestat. Piękno, urok i chwałę i my, ludzie jesteśmy ukoronowaniem tego Boskiego Planu. Tak, Ty i Ja to Zwiastuni Nowego, Pięknego Czasu.
Spodziewaj się najlepszego, najłatwiej i szybko. Bądź spokojny i harmonijny. Jesteś Czymś przepięknym i wspaniałym. Wyraź To.
Pozdrawiam
--
Drogowskaz - gdy Droga stanie się Celem...
Oridea.net - Inspiracje
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Krzysztof Kina
niedziela, 10 sierpnia 2008
Odkryj sekrety linii czasu, skutecznego narzędzia zmiany osobistej
Naszą osobistą historię oraz przyszłość możemy przedstawić na wizualnej linii (lub krzywej, w zależności od osoby). Najczęściej przebiega ona od tyłu (przeszłość) do przodu (przyszłość), od lewej (przeszłość) do prawej (przyszłość) lub po skosie. Im dalej do tyłu (w lewo) tym odleglejsze (starsze) wspomnienia.
W jaki sposób zlokalizować swoją linię czasu?
Najprościej, przypominając sobie (dla przeszłości) i wyobrażając sobie (dla przyszłości) codziennie powtarzane czynności, jak np. jedzenie śniadania lub mycie zębów.
Przypomnij sobie, jak dziś rano jadłeś śniadanie. Przywołaj wszystko co dotyczy tego obrazu (z kim jadłeś, gdzie, co jadłeś, co słyszałeś w tym czasie itd). Zlokalizuj ten obraz. Sprawdź gdzie się on znajduje względem Ciebie.
Następnie przypomnij sobie obraz dla wczorajszej czynności, 3 dni temu, tydzień temu, miesiąc temu, rok temu, 5 lat. Potem pomyśl jak by to było, gdybyś wykonywał tą czynność właśnie w tej chwili. Następnie, jak by to było, gdybyś robił to jutro, za 3 dni, za tydzień, za miesiąc, za rok, za 5 lat.
Teraz wystarczy obrazy połączyć linią, i otrzymujemy naszą linię czasu. Możesz ją narysować. Porównaj obrazy pod względem submodalności (parametrów).
Graficzną reprezentację linii czasu znajdziesz na stronie www.ProjektSukces.pl
Rodzaje linii czasu
Wyróżniamy dwa zasadnicze rodzaje linii czasu. Pierwszy z nich to „przez czas” (czas anglo-europejski), drugi to „w czasie” (arabski).
U osoby z typem anglo-europejskim, linie rozciągają się z jednej strony na drugą, gdzie przeszłość jest po jednej stronie a przyszłość po drugiej, jednak obie widziane wprost na przeciwko osoby (jako np. krzywa).
Osoba taka, ma linearną ideę czasu, jest punktualna i tego wymaga od innych. Wizja taka dominuje w biznesie.
U osoby z typem arabskim, linie przebiegają z tyłu do przodu, a widoczna jest tylko jedna część (najczęściej przyszłość), natomiast przeszłość jest z tyłu (można odwrócić głowę w celu jej zobaczenia). Osoba taka nie korzysta z przeszłości, trwa zazwyczaj w teraźniejszości co rzutuje na mniejszą punktualność (jest dla niej mniej ważna), pozostaje w asocjacji ze swoimi liniami czasu i prawdopodobnie w ten sposób będzie przechowywać wspomnienia.
Przykładowa technika z wykorzystaniem linii czasu:
Planowanie przyszłości na linii czasu (Time Line)
Metoda ta pozwala na skuteczne podejmowanie decyzji, wybieganie w przyszłość i sprawdzanie ich rezultatów.
Najlepiej, jeśli wykonasz je z drugą osobą która będzie Ciebie prowadzić i obserwować zmiany w fizjologii (tzw. kalibracja). Ważne, abyś jak najmocniej wczuł się w sytuację, wszedł w stany emocjonalne które ją charakteryzują.
Wykonanie ćwiczenia:
1. Znajdź decyzje do podjęcia i zapisz ją.
2. Linia czasu
Znajdź miejsce w którym będziesz mógł przejść kilka - kilkanaście kroków w linii prostej.
Wyznacz punkt początkowy i końcowy (przeszłość i przyszłość), możesz je zaznaczyć np. kładąc kartkę z napisem.
Stań na linii czasu w miejscu, gdzie wg Ciebie jest teraźniejszość, czas w którym podejmujesz decyzję.
Wyobraź sobie, że już podjąłeś decyzję. Sprawdź jak się z tym czujesz.
Powoli, małymi kroczkami zacznij przemieszczać się w stronę przyszłości aż do punktu, w którym są już wyniki/rezultaty podjętej decyzji.
3. Kalibracja, wyniki.
Sprawdź jak się czujesz, jaka jest Twoja fizjologia (najlepiej jeśli określi to druga osoba która Ciebie obserwuje), co się zmieniło. Czy podjęta decyzja była właściwa?
Jeśli było kilka alternatywnych wyborów - przejdź kilka razy, sprawdzając każdy z nich. Wybierz najlepszą (zwracaj uwagę na spójność – kinestetyka, energia, fizjologia, etc.)
Pozdrawiam i życzę aby Twoje życie zmieniało się na lepsze z każdym kolejnym dniem :)
Marcin Kijak
--
ProjektSukces.pl
Nauka-Języków.net
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
W jaki sposób zlokalizować swoją linię czasu?
Najprościej, przypominając sobie (dla przeszłości) i wyobrażając sobie (dla przyszłości) codziennie powtarzane czynności, jak np. jedzenie śniadania lub mycie zębów.
Przypomnij sobie, jak dziś rano jadłeś śniadanie. Przywołaj wszystko co dotyczy tego obrazu (z kim jadłeś, gdzie, co jadłeś, co słyszałeś w tym czasie itd). Zlokalizuj ten obraz. Sprawdź gdzie się on znajduje względem Ciebie.
Następnie przypomnij sobie obraz dla wczorajszej czynności, 3 dni temu, tydzień temu, miesiąc temu, rok temu, 5 lat. Potem pomyśl jak by to było, gdybyś wykonywał tą czynność właśnie w tej chwili. Następnie, jak by to było, gdybyś robił to jutro, za 3 dni, za tydzień, za miesiąc, za rok, za 5 lat.
Teraz wystarczy obrazy połączyć linią, i otrzymujemy naszą linię czasu. Możesz ją narysować. Porównaj obrazy pod względem submodalności (parametrów).
Graficzną reprezentację linii czasu znajdziesz na stronie www.ProjektSukces.pl
Rodzaje linii czasu
Wyróżniamy dwa zasadnicze rodzaje linii czasu. Pierwszy z nich to „przez czas” (czas anglo-europejski), drugi to „w czasie” (arabski).
U osoby z typem anglo-europejskim, linie rozciągają się z jednej strony na drugą, gdzie przeszłość jest po jednej stronie a przyszłość po drugiej, jednak obie widziane wprost na przeciwko osoby (jako np. krzywa).
Osoba taka, ma linearną ideę czasu, jest punktualna i tego wymaga od innych. Wizja taka dominuje w biznesie.
U osoby z typem arabskim, linie przebiegają z tyłu do przodu, a widoczna jest tylko jedna część (najczęściej przyszłość), natomiast przeszłość jest z tyłu (można odwrócić głowę w celu jej zobaczenia). Osoba taka nie korzysta z przeszłości, trwa zazwyczaj w teraźniejszości co rzutuje na mniejszą punktualność (jest dla niej mniej ważna), pozostaje w asocjacji ze swoimi liniami czasu i prawdopodobnie w ten sposób będzie przechowywać wspomnienia.
Przykładowa technika z wykorzystaniem linii czasu:
Planowanie przyszłości na linii czasu (Time Line)
Metoda ta pozwala na skuteczne podejmowanie decyzji, wybieganie w przyszłość i sprawdzanie ich rezultatów.
Najlepiej, jeśli wykonasz je z drugą osobą która będzie Ciebie prowadzić i obserwować zmiany w fizjologii (tzw. kalibracja). Ważne, abyś jak najmocniej wczuł się w sytuację, wszedł w stany emocjonalne które ją charakteryzują.
Wykonanie ćwiczenia:
1. Znajdź decyzje do podjęcia i zapisz ją.
2. Linia czasu
Znajdź miejsce w którym będziesz mógł przejść kilka - kilkanaście kroków w linii prostej.
Wyznacz punkt początkowy i końcowy (przeszłość i przyszłość), możesz je zaznaczyć np. kładąc kartkę z napisem.
Stań na linii czasu w miejscu, gdzie wg Ciebie jest teraźniejszość, czas w którym podejmujesz decyzję.
Wyobraź sobie, że już podjąłeś decyzję. Sprawdź jak się z tym czujesz.
Powoli, małymi kroczkami zacznij przemieszczać się w stronę przyszłości aż do punktu, w którym są już wyniki/rezultaty podjętej decyzji.
3. Kalibracja, wyniki.
Sprawdź jak się czujesz, jaka jest Twoja fizjologia (najlepiej jeśli określi to druga osoba która Ciebie obserwuje), co się zmieniło. Czy podjęta decyzja była właściwa?
Jeśli było kilka alternatywnych wyborów - przejdź kilka razy, sprawdzając każdy z nich. Wybierz najlepszą (zwracaj uwagę na spójność – kinestetyka, energia, fizjologia, etc.)
Pozdrawiam i życzę aby Twoje życie zmieniało się na lepsze z każdym kolejnym dniem :)
Marcin Kijak
--
ProjektSukces.pl
Nauka-Języków.net
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Etykiety:
linia czasu,
medycyna,
NLP,
przyszłość,
samochody,
sukces,
wino,
zegarki
poniedziałek, 14 lipca 2008
NLP Procesowe i NLP Techniczne
NLP Procesowe i NLP Techniczne
Od dosyć wczesnego etapu mojej nauki NLP, jednym z częściej powtarzanych sformułowań które napotykam w dyskusjach jest "nie patrz na techniki, techniki są wisienką na torcie". Jednocześnie, w wielu rozmowach na forach internetowych i w spotkaniach osobistych spotykam się z podejściem skoncentrowanym na technikach NLP, z 'technikami na fobie, na pewność siebie, czy na jednoręczne żonglowanie 5 żywymi ośmiornicami i jednym na wpół ugotowanym krabem pustelnikiem'.
Udział w grudniowym spotkaniu Grupy Trenerskiej i dyskusje które miały podczas niej miejsce dały mi pewien punkt widzenia, którego efektem jest ten tekst - opisujący dwa główne podejścia do nauki NLP (a tak naprawdę, większości kwestii - podobne strategie można dostrzec chociażby przy nauce PUA). Gdy będę je opisywał - pamiętaj że jest to moja mapa i że w ramach tej mapy zdecydowanie preferuje podejście procesowe. Być może podejście techniczne ma jakieś dodatkowe zalety, których nie potrafię w tym momencie dostrzec - jeśli masz uwagi na ten temat, liczę na to, że się nimi podzielisz.
Podejście Techniczne
Łatwo jest spojrzeć na NLP jako na zbiór narzędzi - jest ich tak dużo, że naprawdę łatwo rozpisać sobie w głowie, że NLP to kotwice, metamodel, model miltona i np. submodalności, oraz kilka innych drobnych technik - i tyle.
Jest to łatwe, wygodne, szalenie proste poznawczo i dające złudzenie kompetencji i łatwości ich osiągania. 'No, to umiem już kotwiczyć (lewym paluchem pod prawym uchem i tylko tak, ale nieważne), znam submodalności (rozmiar, jasność i głośność, w sumie wystarczy, prawda?), teraz opanuje jeszcze jakiś model i już będę 'dobrym NLPerem'
Jeśli przy podejściu technicznym pojawiają się jakieś zasady - przyjmuje się je na blachę 'tak jest i koniec' - bo zasady stanowią element techniki, a techniki działają - więc i zasady muszą działać.
Jeśli przy podejściu technicznym uczymy się techniki - to działa ona tak samo dla każdego (wszystkie fobie zdejmuje sie podwójna dysocjacja - zwłaszcza fobię przed wyobrażaniem sobie samego siebie), ponieważ mówimy o technikach 'na coś'. Jeśli techniki nie działają, łatwo o frustracje - bo działały tak pięknie, więc czemu teraz nie działają na tą osobę?
W podejściu technicznym techniki stanowią wszystko. Ponieważ istotna jest tylko praktyka, to istotne są wyłącznie znane techniki i ilość znanych technik - i to wynoszone techniki stanowią największą wartość przy nauce. Im więcej technik, im bardziej popisowe, szybkie i skuteczne - tym lepiej.
Podejście techniczne jest, generalnie, bardzo skupione na celu. Mamy cel, mamy narzędzia do osiągnięcia celu, działamy.
Jeśli chodzi o ekologię, jest różnie. Przede wszystkim, pracując technicznie i technikami, łatwo zgubić to, co dokładnie robi się w głowie drugiej osoby i stracić z oczu system w którym ona działa. Oprócz tego, ponieważ podejście techniczne wymaga bardziej przedmiotowego spojrzenia na sytuacje z którą się pracuje, łatwiej stracić też odpowiednie podejście do osoby z którą pracujemy.
Słowem, niezłe podejście do pracy z samochodami. Gorzej z ludźmi.
Po drugiej stronie skali (bo pamiętajmy, że nie jest to układ zero-jedynkowy, tylko ciągłość, różni ludzie podchodzą mniej lub bardziej technicznie, mniej lub bardziej procesowo) mamy
Podejście Procesowe
W podejściu procesowym, szukasz tego, co dzieje się w danej sytuacji - w wypadku NLP, tego co dzieje się w danej osobie, w wypadku Behavioriks czy Social Dynamics tego, co dzieje się w danej sytuacji grupowej, w wypadku PUA tego co dzieje się w wypadku danego podrywu.
Nie filtrujesz z perspektywy pojedynczego faktu, tylko z całości procesu który się dzieje.
Jest to podejście trudniejsze do opanowania, trudniejsze do przyjęcia - ale długofalowo dające nieskończenie większą elastyczność i skuteczność.
Techniki w tym podejściu są tylko czymś, co tworzy się w danym momencie, na potrzeby zmodyfikowania zachodzącego procesu. 'Tradycyjne' techniki są jedynie uproszczeniami, przykładami tego jak można zastosować w praktyce proces. Wszelkie 'zasady' są jedynie wskazówkami - w każdej sytuacji indywidualnie kalibrujesz zachodzący proces.
Każda poznana technika działa inaczej dla każdej osoby. Generalizacja mówi nam, że ZWYKLE zadziała w określony sposób, ale zawsze to Ty kalibrujesz i Ty szukasz - możesz wręcz pobawić się (pamiętając cały czas o ekologii i zostawiania osoby lepszej niż była)
Jeśli technika nie działa - świetnie, pobudza się ciekawość, szukasz tego, co przeoczyłeś, lepiej poznajesz proces i ingerujesz ponownie, skuteczniej. Jeśli trzeba - tworzysz nową technikę z powietrza, dostosowaną do klienta. Poznanie działania systemu wymaga większej dawki teorii, niż podejście techniczne - przy czym i tutaj każdy element teorii jest natychmiast praktycznie sprawdzany i szlifowany.
Jeśli chodzi o ekologie - ponieważ patrzysz na proces i na cały system, dużo łatwiej jest Ci zwracać też uwagę na aspekt ogólnej ekologii, ponieważ stanowi on nieodłączny element procesu.
Główna wada tego podejścia - jest trudniejsze do bezpośredniego wyjaśnienia niż podejście techniczne ORAZ jest praktycznie nie do zbadania przy użyciu obecnej metodologii naukowej. Nauka która pracuje na wynikach statystycznych nie radzi sobie z podejściem płynnych definicji oraz ciągłego zmieniania metod - a nawet samej ich struktury - w zależności od potrzeb klienta.
Podejście zdecydowanie zorientowane na proces, główną ideą jest tutaj poznawanie procesów dziejących się w drugiej osobie, a nawet zabawa z procesem.
Wnioski i Nauka
Jak już pisałem, nawet nie próbuję ukrywać, które podejście do nauki preferuję w tym momencie - choć zaczynałem, jak wiele osób, od podejścia technicznego, podejście procesowe daje nieskończenie większą swobodę, jest też bardzo wyraźnie preferowane m.in. przez samego Bandlera, który często w nagraniach zwraca uwagę na ten aspekt pracy i nauki NLPowca.
Jednocześnie, jestem świadomy jak łatwo jest, zwłaszcza na początku nauki, wpaść w 'kolekcjonowanie technik' i podejście techniczne. Dlatego dla każdego kto zaczyna się uczyć, albo już się uczy i chce przejść bardziej w stronę procesową, kilka rad:
- Traktuj każdą opisaną technikę jako wskazówkę n.t. działania systemu. Za każdym razem pytaj się kilka razy 'co tam działa w tle?', znajduj różne odpowiedzi i testuj je bezpośrednio, odkrywając procesy które kryją się za techniką?
- Bądź zawsze ciekawy i baw się. Zamiast 'o, fobia, to robimy dysocjacje' sprawdź podejście 'o, fobia. ciekawe jak to działa i co się stanie jak zrobię coś takiego?' - jednocześnie pamiętając o tym, żeby zawsze być w stanie zostawić drugą osobę lepszą niż ją zastałeś.
- Nie przyjmuj modeli za pewniki - nawet jeśli faktycznie działają. Zawsze szukaj czegoś więcej i czegoś innego.
- Gdy już coś umiesz -korzystaj z innych rzeczy. Osobiście uwielbiam Core Transformation i z doświadczenia jestem tą technologią w stanie załatwić masę rzeczy u różnych ludzi. I właśnie z tego powodu od pewnego czasu prawie nie robie Core na coachingach. Po to, żebym, gdybym kiedyś trafił na kogoś na którego Core nie będzie miało rezultatów, być w stanie pracować z perspektywy zupełnie innych podejść
- Miej dużo zainteresowań, ucz się z każdego i łącz to co umiesz - zarówno z różnych technik pracy z umysłem, jak i z zupełnie zewnętrznych perspektyw. Masę pomysłów odnośnie pracy z umysłem uzyskałem z nauki pracy z ciałem, masażu, itp. Liczne umiejętności odnośnie pracy z ciałem poznałem dzięki temu, co wiedziałem o pracy umysłu.
Im więcej wiesz, tym więcej możliwych masz kombinacji. Korzystaj z tego.
- I przede wszystkim - BAW SIĘ. Jeśli to nie jest zabawa, to znaczy że coś robisz nie tak. Zacznij się naprawdę bawić :)
Pozdrawiam,
Artur Król
ChangeMakers
www.krolartur.com
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
Od dosyć wczesnego etapu mojej nauki NLP, jednym z częściej powtarzanych sformułowań które napotykam w dyskusjach jest "nie patrz na techniki, techniki są wisienką na torcie". Jednocześnie, w wielu rozmowach na forach internetowych i w spotkaniach osobistych spotykam się z podejściem skoncentrowanym na technikach NLP, z 'technikami na fobie, na pewność siebie, czy na jednoręczne żonglowanie 5 żywymi ośmiornicami i jednym na wpół ugotowanym krabem pustelnikiem'.
Udział w grudniowym spotkaniu Grupy Trenerskiej i dyskusje które miały podczas niej miejsce dały mi pewien punkt widzenia, którego efektem jest ten tekst - opisujący dwa główne podejścia do nauki NLP (a tak naprawdę, większości kwestii - podobne strategie można dostrzec chociażby przy nauce PUA). Gdy będę je opisywał - pamiętaj że jest to moja mapa i że w ramach tej mapy zdecydowanie preferuje podejście procesowe. Być może podejście techniczne ma jakieś dodatkowe zalety, których nie potrafię w tym momencie dostrzec - jeśli masz uwagi na ten temat, liczę na to, że się nimi podzielisz.
Podejście Techniczne
Łatwo jest spojrzeć na NLP jako na zbiór narzędzi - jest ich tak dużo, że naprawdę łatwo rozpisać sobie w głowie, że NLP to kotwice, metamodel, model miltona i np. submodalności, oraz kilka innych drobnych technik - i tyle.
Jest to łatwe, wygodne, szalenie proste poznawczo i dające złudzenie kompetencji i łatwości ich osiągania. 'No, to umiem już kotwiczyć (lewym paluchem pod prawym uchem i tylko tak, ale nieważne), znam submodalności (rozmiar, jasność i głośność, w sumie wystarczy, prawda?), teraz opanuje jeszcze jakiś model i już będę 'dobrym NLPerem'
Jeśli przy podejściu technicznym pojawiają się jakieś zasady - przyjmuje się je na blachę 'tak jest i koniec' - bo zasady stanowią element techniki, a techniki działają - więc i zasady muszą działać.
Jeśli przy podejściu technicznym uczymy się techniki - to działa ona tak samo dla każdego (wszystkie fobie zdejmuje sie podwójna dysocjacja - zwłaszcza fobię przed wyobrażaniem sobie samego siebie), ponieważ mówimy o technikach 'na coś'. Jeśli techniki nie działają, łatwo o frustracje - bo działały tak pięknie, więc czemu teraz nie działają na tą osobę?
W podejściu technicznym techniki stanowią wszystko. Ponieważ istotna jest tylko praktyka, to istotne są wyłącznie znane techniki i ilość znanych technik - i to wynoszone techniki stanowią największą wartość przy nauce. Im więcej technik, im bardziej popisowe, szybkie i skuteczne - tym lepiej.
Podejście techniczne jest, generalnie, bardzo skupione na celu. Mamy cel, mamy narzędzia do osiągnięcia celu, działamy.
Jeśli chodzi o ekologię, jest różnie. Przede wszystkim, pracując technicznie i technikami, łatwo zgubić to, co dokładnie robi się w głowie drugiej osoby i stracić z oczu system w którym ona działa. Oprócz tego, ponieważ podejście techniczne wymaga bardziej przedmiotowego spojrzenia na sytuacje z którą się pracuje, łatwiej stracić też odpowiednie podejście do osoby z którą pracujemy.
Słowem, niezłe podejście do pracy z samochodami. Gorzej z ludźmi.
Po drugiej stronie skali (bo pamiętajmy, że nie jest to układ zero-jedynkowy, tylko ciągłość, różni ludzie podchodzą mniej lub bardziej technicznie, mniej lub bardziej procesowo) mamy
Podejście Procesowe
W podejściu procesowym, szukasz tego, co dzieje się w danej sytuacji - w wypadku NLP, tego co dzieje się w danej osobie, w wypadku Behavioriks czy Social Dynamics tego, co dzieje się w danej sytuacji grupowej, w wypadku PUA tego co dzieje się w wypadku danego podrywu.
Nie filtrujesz z perspektywy pojedynczego faktu, tylko z całości procesu który się dzieje.
Jest to podejście trudniejsze do opanowania, trudniejsze do przyjęcia - ale długofalowo dające nieskończenie większą elastyczność i skuteczność.
Techniki w tym podejściu są tylko czymś, co tworzy się w danym momencie, na potrzeby zmodyfikowania zachodzącego procesu. 'Tradycyjne' techniki są jedynie uproszczeniami, przykładami tego jak można zastosować w praktyce proces. Wszelkie 'zasady' są jedynie wskazówkami - w każdej sytuacji indywidualnie kalibrujesz zachodzący proces.
Każda poznana technika działa inaczej dla każdej osoby. Generalizacja mówi nam, że ZWYKLE zadziała w określony sposób, ale zawsze to Ty kalibrujesz i Ty szukasz - możesz wręcz pobawić się (pamiętając cały czas o ekologii i zostawiania osoby lepszej niż była)
Jeśli technika nie działa - świetnie, pobudza się ciekawość, szukasz tego, co przeoczyłeś, lepiej poznajesz proces i ingerujesz ponownie, skuteczniej. Jeśli trzeba - tworzysz nową technikę z powietrza, dostosowaną do klienta. Poznanie działania systemu wymaga większej dawki teorii, niż podejście techniczne - przy czym i tutaj każdy element teorii jest natychmiast praktycznie sprawdzany i szlifowany.
Jeśli chodzi o ekologie - ponieważ patrzysz na proces i na cały system, dużo łatwiej jest Ci zwracać też uwagę na aspekt ogólnej ekologii, ponieważ stanowi on nieodłączny element procesu.
Główna wada tego podejścia - jest trudniejsze do bezpośredniego wyjaśnienia niż podejście techniczne ORAZ jest praktycznie nie do zbadania przy użyciu obecnej metodologii naukowej. Nauka która pracuje na wynikach statystycznych nie radzi sobie z podejściem płynnych definicji oraz ciągłego zmieniania metod - a nawet samej ich struktury - w zależności od potrzeb klienta.
Podejście zdecydowanie zorientowane na proces, główną ideą jest tutaj poznawanie procesów dziejących się w drugiej osobie, a nawet zabawa z procesem.
Wnioski i Nauka
Jak już pisałem, nawet nie próbuję ukrywać, które podejście do nauki preferuję w tym momencie - choć zaczynałem, jak wiele osób, od podejścia technicznego, podejście procesowe daje nieskończenie większą swobodę, jest też bardzo wyraźnie preferowane m.in. przez samego Bandlera, który często w nagraniach zwraca uwagę na ten aspekt pracy i nauki NLPowca.
Jednocześnie, jestem świadomy jak łatwo jest, zwłaszcza na początku nauki, wpaść w 'kolekcjonowanie technik' i podejście techniczne. Dlatego dla każdego kto zaczyna się uczyć, albo już się uczy i chce przejść bardziej w stronę procesową, kilka rad:
- Traktuj każdą opisaną technikę jako wskazówkę n.t. działania systemu. Za każdym razem pytaj się kilka razy 'co tam działa w tle?', znajduj różne odpowiedzi i testuj je bezpośrednio, odkrywając procesy które kryją się za techniką?
- Bądź zawsze ciekawy i baw się. Zamiast 'o, fobia, to robimy dysocjacje' sprawdź podejście 'o, fobia. ciekawe jak to działa i co się stanie jak zrobię coś takiego?' - jednocześnie pamiętając o tym, żeby zawsze być w stanie zostawić drugą osobę lepszą niż ją zastałeś.
- Nie przyjmuj modeli za pewniki - nawet jeśli faktycznie działają. Zawsze szukaj czegoś więcej i czegoś innego.
- Gdy już coś umiesz -korzystaj z innych rzeczy. Osobiście uwielbiam Core Transformation i z doświadczenia jestem tą technologią w stanie załatwić masę rzeczy u różnych ludzi. I właśnie z tego powodu od pewnego czasu prawie nie robie Core na coachingach. Po to, żebym, gdybym kiedyś trafił na kogoś na którego Core nie będzie miało rezultatów, być w stanie pracować z perspektywy zupełnie innych podejść
- Miej dużo zainteresowań, ucz się z każdego i łącz to co umiesz - zarówno z różnych technik pracy z umysłem, jak i z zupełnie zewnętrznych perspektyw. Masę pomysłów odnośnie pracy z umysłem uzyskałem z nauki pracy z ciałem, masażu, itp. Liczne umiejętności odnośnie pracy z ciałem poznałem dzięki temu, co wiedziałem o pracy umysłu.
Im więcej wiesz, tym więcej możliwych masz kombinacji. Korzystaj z tego.
- I przede wszystkim - BAW SIĘ. Jeśli to nie jest zabawa, to znaczy że coś robisz nie tak. Zacznij się naprawdę bawić :)
Pozdrawiam,
Artur Król
ChangeMakers
www.krolartur.com
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
piątek, 11 lipca 2008
Porzucenie roli ofiary i świadomość odpowiedzialności.
Osoby, które potrafią wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.
Ludzie, którzy potrafią przyznawać się do swoich przewin i podejmują działania by naprawiać wyrządzane krzywdy, bez wątpienia, należą do grupy ludzi odpowiedzialnych i godnych zaufania.
Prawdziwe ofiary.
Ludzie, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, co się stało, nie przyczyniają się do dziejących się im krzywd, są prawdziwymi ofiarami.
Wypadki losowe, niezasłużone nieszczęścia przychodzą niczym "złodziej w nocy" (że tak pozwolę sobie zacytować). W takich chwilach nie można brać na siebie odpowiedzialności. Wina nie leży po stronie przechodnia potrąconego przez pijanego kierowcę. Nie ma winy człowiek, któremu dom zalała fala powodziowa. Niewinny jest pracownik, który został zwolniony z pracy, bo nieudolne kierownictwo doprowadziło firmę do bankructwa. To zaledwie kilka przykładów, ale ilustrują one ofiarę, człowieka bez winy, a jednak trapionego nieszczęściem.
Swego czasu wyczytałem, że ludzie dzielą się na trzy grupy. Takich, którzy potrafią być uczciwi wobec samych siebie, takich, którzy nie potrafią i na takich, którzy nie chcą stać się uczciwi wobec siebie.
Uczciwym wobec siebie niewiele trzeba wyjaśniać, wiedzą co robić i jest im łatwiej w życiu. Pozostałym grupom trzeba pomóc w uświadomieniu sobie, że tkwią w błędzie i że to ich pogrąża jeszcze bardziej. Rozróżnienie kto jest kto, może okazać się trudne, granica jest płynna, ale z pewnością osoby takie są jednocześnie ofiarą i sprawcą.
Osoby, które czują się ofiarami.
Ludzie pozbawieni samokrytycyzmu i właściwej analizy sytuacji, często czują się ofiarami, choć w rzeczywistości nimi nie są. Wypierają swój udział w wydarzeniach mających na nich znaczący wpływ. Życie wokół nich dzieje się wbrew ich woli i mają pod ręką nieskończenie wiele wyjaśnień różnych zdarzeń i wymówek, by nie brać na siebie odpowiedzialności. Są to na przykład kobiety kupujące mini spódniczki i narzekające na obleśne spojrzenia szefa, czy ktoś z nadwagą, który zrzuca winę na producentów żywności, albo kawaler komunikujący się przez internet z kobietami, z drugiego końca świata, widzący swoją samotność w pechu.
Jeśli ktoś nie rozumie, że ma decydujący wpływ na swój los i może kształtować swoją drogę życiową, pozbawia się możliwości pełniejszego życia.
Osoby, które same czynią z siebie ofiary lub pozwalają na to innym i biorą odpowiedzialność za sprawy, za które nie są odpowiedzialne.
Skłonność do upokorzeń, poddawania się presji innych i skwapliwe branie na siebie winy za każde nieszczęście świata jest wyjątkowo szkodliwe. Nazywam to autosabotażem ponieważ takie działanie niszczy wolę zmian, osłabiając swoją własną wartość we własnych oczach. To uwięzienie siebie, w więzieniu, które wybudowało się na taką właśnie potrzebę.
Do takich ludzi należą te wszystkie żony, wyrzucone lub uciekające przed pijanym mężem, a potem proszącym go o wybaczenie gdy ten zaczyna narzekać na bałagan w kuchni i niewyprane gacie. Dokładnie to samo robią te żony, które okłamują sąsiadów, rodzinę i szefów takiego pijaka, który przez swoje pijaństwo robi awantury, wstyd się z nim pokazywać, albo nie jest w stanie pójść do pracy. To także tacy, którzy przepraszają, że kolejny raz muszą wypełniać papierzyska w urzędach, bo niekompetentny urzędnik źle ich pokierował.
Dystans i odpowiedzialność
Najważniejsze to być świadomym tego co się naprawdę dzieje wokół nas i poznanie naszej własnej w tym roli. Życie nie przebiega po skrajnościach, życie to te wszystkie barwy, jakie nas codziennie otaczają. Kiedy popadamy w kryzysy, zazwyczaj, jesteśmy zarówno ofiarami jak i sprawcami. Udział rzadko jest pół na pół, trzeba więc zająć się swoją częścią, pamiętając o czymś takim jak wypadek losowy i że nie ma sprawiedliwości na tym czasem dziwnym świecie. Pamiętajmy jednak by nie zasłaniać tym sobie oczu na otaczającą nas uczciwość i godnych zaufania ludzi.
Odpowiedzialność to wolność decydowania o tym jak traktować daną sytuację.
--
pozytywna motywacja
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Jaras Jarty
Ludzie, którzy potrafią przyznawać się do swoich przewin i podejmują działania by naprawiać wyrządzane krzywdy, bez wątpienia, należą do grupy ludzi odpowiedzialnych i godnych zaufania.
Prawdziwe ofiary.
Ludzie, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, co się stało, nie przyczyniają się do dziejących się im krzywd, są prawdziwymi ofiarami.
Wypadki losowe, niezasłużone nieszczęścia przychodzą niczym "złodziej w nocy" (że tak pozwolę sobie zacytować). W takich chwilach nie można brać na siebie odpowiedzialności. Wina nie leży po stronie przechodnia potrąconego przez pijanego kierowcę. Nie ma winy człowiek, któremu dom zalała fala powodziowa. Niewinny jest pracownik, który został zwolniony z pracy, bo nieudolne kierownictwo doprowadziło firmę do bankructwa. To zaledwie kilka przykładów, ale ilustrują one ofiarę, człowieka bez winy, a jednak trapionego nieszczęściem.
Swego czasu wyczytałem, że ludzie dzielą się na trzy grupy. Takich, którzy potrafią być uczciwi wobec samych siebie, takich, którzy nie potrafią i na takich, którzy nie chcą stać się uczciwi wobec siebie.
Uczciwym wobec siebie niewiele trzeba wyjaśniać, wiedzą co robić i jest im łatwiej w życiu. Pozostałym grupom trzeba pomóc w uświadomieniu sobie, że tkwią w błędzie i że to ich pogrąża jeszcze bardziej. Rozróżnienie kto jest kto, może okazać się trudne, granica jest płynna, ale z pewnością osoby takie są jednocześnie ofiarą i sprawcą.
Osoby, które czują się ofiarami.
Ludzie pozbawieni samokrytycyzmu i właściwej analizy sytuacji, często czują się ofiarami, choć w rzeczywistości nimi nie są. Wypierają swój udział w wydarzeniach mających na nich znaczący wpływ. Życie wokół nich dzieje się wbrew ich woli i mają pod ręką nieskończenie wiele wyjaśnień różnych zdarzeń i wymówek, by nie brać na siebie odpowiedzialności. Są to na przykład kobiety kupujące mini spódniczki i narzekające na obleśne spojrzenia szefa, czy ktoś z nadwagą, który zrzuca winę na producentów żywności, albo kawaler komunikujący się przez internet z kobietami, z drugiego końca świata, widzący swoją samotność w pechu.
Jeśli ktoś nie rozumie, że ma decydujący wpływ na swój los i może kształtować swoją drogę życiową, pozbawia się możliwości pełniejszego życia.
Osoby, które same czynią z siebie ofiary lub pozwalają na to innym i biorą odpowiedzialność za sprawy, za które nie są odpowiedzialne.
Skłonność do upokorzeń, poddawania się presji innych i skwapliwe branie na siebie winy za każde nieszczęście świata jest wyjątkowo szkodliwe. Nazywam to autosabotażem ponieważ takie działanie niszczy wolę zmian, osłabiając swoją własną wartość we własnych oczach. To uwięzienie siebie, w więzieniu, które wybudowało się na taką właśnie potrzebę.
Do takich ludzi należą te wszystkie żony, wyrzucone lub uciekające przed pijanym mężem, a potem proszącym go o wybaczenie gdy ten zaczyna narzekać na bałagan w kuchni i niewyprane gacie. Dokładnie to samo robią te żony, które okłamują sąsiadów, rodzinę i szefów takiego pijaka, który przez swoje pijaństwo robi awantury, wstyd się z nim pokazywać, albo nie jest w stanie pójść do pracy. To także tacy, którzy przepraszają, że kolejny raz muszą wypełniać papierzyska w urzędach, bo niekompetentny urzędnik źle ich pokierował.
Dystans i odpowiedzialność
Najważniejsze to być świadomym tego co się naprawdę dzieje wokół nas i poznanie naszej własnej w tym roli. Życie nie przebiega po skrajnościach, życie to te wszystkie barwy, jakie nas codziennie otaczają. Kiedy popadamy w kryzysy, zazwyczaj, jesteśmy zarówno ofiarami jak i sprawcami. Udział rzadko jest pół na pół, trzeba więc zająć się swoją częścią, pamiętając o czymś takim jak wypadek losowy i że nie ma sprawiedliwości na tym czasem dziwnym świecie. Pamiętajmy jednak by nie zasłaniać tym sobie oczu na otaczającą nas uczciwość i godnych zaufania ludzi.
Odpowiedzialność to wolność decydowania o tym jak traktować daną sytuację.
--
pozytywna motywacja
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Jaras Jarty
Etykiety:
dystans,
medycyna,
odpowiedzialność,
ofiara,
rola ofiary,
zegarek
czwartek, 10 lipca 2008
"Błogosławieństwo szklanego ekranu” – czyli o uczeniu się z telewizji
„Wyłącz w końcu ten przeklęty telewizor i weź się do nauki!”
„Zrób coś pożytecznego, zamiast ciągle ślepić oczy w ten telewizor!”
Tak, tak – w naszym społeczeństwie, zwłaszcza wśród ludzi zainteresowanych w jakimś stopniu rozwojem osobistym swoim lub swoich dzieci, oglądanie telewizji uznaje się zwykle za marnotrawienie czasu, bezsens, „ogłupianie się.” Chociaż gry komputerowe powoli zaczynają zastępować telewizor w roli „głównego pożeracza czasu młodzieży”, wciąż jednym z najpopularniejszych sformułowań, jakie może usłyszeć nastolatek jest „Wyłącz to pudło i siadaj do książek!”
Być może jest w tym podejściu dużo racji. Z pewnością oglądanie telewizji bez większego celu, „dla zabicia czasu” jest marnotrawieniem jedynej waluty, której zapewne nigdy nie będziemy w stanie odzyskać – minut, godzin i dni naszego życia. Jednocześnie jednak zwróć uwagę na to, że gdy masz przed sobą odpowiedni, dobrze sprecyzowany cel i rozwijasz niezbędne do tego umiejętności, telewizor może być źródłem ogromnej nauki.
Dar Telewizji
Może wydać się dziwne, że osoba, która od kilku lat nie ma w domu telewizora opowiada o jego ogromnych zaletach i o możliwościach, które niesie. Po prawdzie – owszem, nie mam telewizora – jednocześnie oglądam dużo nagranych filmów, seriali i talk-show nagranych na DVD. Cała różnica polega na tym, że gdy przeglądam w sklepie płyty DVD, nie patrzę raczej na to „czy to jest popularny film” – ale na to „czego mogę się tutaj nauczyć?”
Co istotne, kiedy mówię o ogromnej nauce którą może oferować telewizor, nie chodzi mi bynajmniej o oglądanie programów przyrodniczych i popularnonaukowych – choć z tych pierwszych możesz wydobyć bardzo dużo wiedzy odnośnie procesów zachodzących w świecie zwierzęcym, które to procesy zdumiewająco często odpowiadają procesom zachodzącym u ludzi, zaś z tych drugich dostaniesz ogrom przystępnie podanej wiedzy ogólnej. Te wszystkie zyski są jednak niczym w stosunku do prawdziwego potencjału, jaki kryje w sobie szklany ekran – potencjału, który staje przed Tobą otworem wraz z cudownym zrozumieniem, że przy odpowiednim podejściu możesz się uczyć absolutnie z każdego kontekstu – i wyciągać z każdej sytuacji ogromną wiedzę i niezwykle przydatne umiejętności.
Modelowanie
Prawdziwy potencjał, jaki ukrywa telewizja, to fakt, że daje Ci pośredni dostęp do niemalże nieograniczonej grupy osób które posiadają zachowania, cechy charakteru, podejścia i przekonania które TY możesz od nich przejąć i wykorzystać w praktyce. Korzystając z procesu zwanego modelowaniem – biorąc określone kompetencje osoby, od której chcesz je przejąć (‘modela’) i rozkładając je na czynniki pierwsze:
- poszczególne fazy zachowania,
- procesy, które dzieją się w głowie modela podczas tego zachowania,
- przekonania, które posiada, które doprowadziły go do takiego zachowania lub sytuacji, w której się znajduje,
- elementy języka ciała i gestykulacji,
- wartości i tożsamość, jaką przyjmuje model
- środowisko, w którym model przebywa,
- oraz wszelkie inne czynniki, które model uzna za wartościowe,
osoba modelująca jest w stanie przejąć dla siebie interesujące ją kompetencje – język ciała ekranowego uwodziciela, popisowość showmana, przekonania doskonałego nauczyciela czy umiejętności wspaniałego mówcy.
Modelowanie świadome jest ogromnie przydatną działką – wymagającą wykształcenia w sobie odpowiednich umiejętności wydobywania ludzkich zdolności i rozbijania ich na podstawowe zachowania, ale oferującą Ci w zamian ogromny zakres umiejętności i niezwykłe przyśpieszenie w ich opanowywaniu – zwłaszcza gdy odkryjesz najbardziej podstawowe zastosowanie każdej umiejętności usprawniania nauki i tworzenia nowych rozwiązań – wykorzystanie jej do nauczenia się jeszcze skuteczniejszych metod nauki i tworzenia nowych rozwiązań.
Modelowanie Nieświadome
Jednocześnie, przy wszystkich zaletach modelowania świadomego, warto zwrócić uwagę na dodatkowy poziom – na modelowanie nieświadome. Podstawowym jego aspektem jest przejmowanie pewnych zachowań, gestów, powiedzonek z seriali, filmów czy programów. Któż z nas nie użył kiedyś sformułowań w rodzaju „Bo to zła kobieta była”, „Ciemność, widzę ciemność! Ciemność widzę!” czy innych 'klasycznych' cytatów? Kto jako dziecko nie bawił się w „Czterech Pancernych” czy „Janosika” (przedstawiciele młodszych i starszych pokoleń proszeni są tu o wstawienie tytułów i cytatów bliższych ich własnym doświadczeniom)? Sam proces wcielania się w daną postać w wyobraźni już buduje określoną postawę i zachowanie, albo wzmacnia zachowania już istniejące – czy nie było tak, że w tej zabawie w „Czterech Pancernych” pewne osoby częściej miały określone role, a inne częściej inne role? Patrząc z perspektywy kilku-kilkunastu lat – czy nie było tak, że te osoby w późniejszym życiu wykazywały jeszcze silniej te, modelowane w dzieciństwie, cechy?
Co ważne – nieświadome modelowanie zachodzi przez cały czas, również w dorosłości. Wpływa na to, jak ludzie postrzegają swoje życie i świat wokół siebie. Wpływa na to jak się poruszają, jak mówią, jak myślą. Czasami wydaje się wręcz wpływać na to jakie „zdarzenia losowe” pojawiają się w ich życiu, albo jakie osoby spotykają. Czy były w Twoim życiu sytuacje gdy osoba która Ci się spodobała, może nawet stała się twoim partnerem życiowym, okazywała sie mieć cechy zachowania, wyglądu bardzo podobne do postaci z filmu lub książki która jakiś czas wcześniej zwróciła Twoją uwagę? Czy był to „przypadek” – czy może zmiana Twojego postrzegania rzeczywistości tak, aby Twoja uwaga skierowała się akurat na tą osobę?
Zastosowanie Praktyczne
Teraz, gdy zaczynasz dostrzegać istotność procesu modelowania, możesz też zastanowić się jak zastosować to w praktyce. Jak wykorzystać telewizor czy kino do dokonania skutecznej zmiany osobistej w sobie? Poniżej znajdziesz kilka sugestii:
1)Nagle wybór programów, które oglądasz staje się jeszcze istotniejszy. Zaczynasz patrzeć na nie pod względem tego, co możesz się z nich nauczyć, czasami z bardzo nieoczekiwanych źródeł – np. grana przez Johnyego Deppa postać kapitana Jacka Sparrowa z trylogii „Piraci z Karaibów” może być dla kobiet doskonałym źródłem dla modelowania... chodu. Mimo płci aktora, specyficzny, na wpół pijacki chód tej postaci był określany przez wiele osób obojga płci jako „bardziej kobiecy niż ma wiele kobiet”.
2)Wyrabiasz sobie inne podejście do oglądanych programów, patrząc nie z perspektywy oceny, a z perspektywy tego co możesz się nauczyć. Np. kilka lat temu patrząc na talk-show Kuby Wojewódzkiego myślałem „rany, co ten gość robi, ot, rozrywka dla mało wymagającej publiczności”. Obecnie spędziłem już kilkadziesiąt godzin oglądając nagrane fragmenty jego show i rozbijając je na czynniki pierwsze – ponieważ z obecnej pozycji widzę dokładnie jak niezwykle skutecznym jest on showmanem, jak dobrze prowadzi swoich rozmówców, kontroluje publiczność, itp. - wszystko to zaś stanowi niesamowite umiejętności dla każdego trenera czy wręcz dla każdej osoby zainteresowanej kontaktem z innymi. Gdy zbudujesz sobie skuteczne filtry, przez które będziesz patrzeć na programy – wyciągniesz masę przydatnych umiejętności, zachowań i postaw z każdego programu, serialu, filmu czy reality show.
3)Zaczynasz tworzyć swoją własną grupę aktorów i showmenów do modelowania i wyszukujesz ich kolejne filmy i programy – gdyż z każdego można coś wyciągnąć. Czasami dany aktor będzie się specjalizował w bardzo określonym typie roli, co nieco ograniczy możliwy zakres modelowania (np. Harrison Ford – doskonały model dla wielu czysto męskich, dominujących zachowań, czy Jim Carrey – świetny do modelowania poczucia humoru, możliwości mimicznych twarzy, luzu i elastyczności), w innych wypadkach wszechstronność aktorów da Ci jeszcze więcej zasobów z których możesz korzystać (np. wspomniany już Johny Depp czy Al Pacino). Tak czy tak, posiadanie takiej 'galerii sław' może być dla Ciebie niezwykle przydatnym zasobem.
Nie tylko oglądanie
W powyższych akapitach dostałeś bardzo dobre narzędzie rozwoju osobistego i zmiany osobistej. Wymaga od Ciebie ono nieco więcej wysiłku niż typowe, bezmyślne oglądanie telewizji – ale i daje nieskończenie większe nagrody.
Jest jednak jeszcze jedna, dodatkowa ważna rzecz – samo modelowanie z telewizji nie wystarczy.
Jest to niezwykle przydatne narzędzie, pozwalające Ci na dostęp do źródeł wiedzy, które normalnie pozostawałyby poza Twoim zasięgiem. Wciąż jednak jest to tylko jedno narzędzie, jedno źródło wiedzy spośród wielu.
Wykorzystuj je z rozsądnym umiarem i wprowadzaj wyciągnięte nauki w życie w innych kontekstach. Wtedy dopiero faktycznie wyzwolisz się spod klątwy szklanego pożeracza czasu i otrzymasz prawdziwe błogosławieństwo telewizji...
Pozdrawiam,
Artur Król
ChangeMakers
www.krolartur.com
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspieraniem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
„Zrób coś pożytecznego, zamiast ciągle ślepić oczy w ten telewizor!”
Tak, tak – w naszym społeczeństwie, zwłaszcza wśród ludzi zainteresowanych w jakimś stopniu rozwojem osobistym swoim lub swoich dzieci, oglądanie telewizji uznaje się zwykle za marnotrawienie czasu, bezsens, „ogłupianie się.” Chociaż gry komputerowe powoli zaczynają zastępować telewizor w roli „głównego pożeracza czasu młodzieży”, wciąż jednym z najpopularniejszych sformułowań, jakie może usłyszeć nastolatek jest „Wyłącz to pudło i siadaj do książek!”
Być może jest w tym podejściu dużo racji. Z pewnością oglądanie telewizji bez większego celu, „dla zabicia czasu” jest marnotrawieniem jedynej waluty, której zapewne nigdy nie będziemy w stanie odzyskać – minut, godzin i dni naszego życia. Jednocześnie jednak zwróć uwagę na to, że gdy masz przed sobą odpowiedni, dobrze sprecyzowany cel i rozwijasz niezbędne do tego umiejętności, telewizor może być źródłem ogromnej nauki.
Dar Telewizji
Może wydać się dziwne, że osoba, która od kilku lat nie ma w domu telewizora opowiada o jego ogromnych zaletach i o możliwościach, które niesie. Po prawdzie – owszem, nie mam telewizora – jednocześnie oglądam dużo nagranych filmów, seriali i talk-show nagranych na DVD. Cała różnica polega na tym, że gdy przeglądam w sklepie płyty DVD, nie patrzę raczej na to „czy to jest popularny film” – ale na to „czego mogę się tutaj nauczyć?”
Co istotne, kiedy mówię o ogromnej nauce którą może oferować telewizor, nie chodzi mi bynajmniej o oglądanie programów przyrodniczych i popularnonaukowych – choć z tych pierwszych możesz wydobyć bardzo dużo wiedzy odnośnie procesów zachodzących w świecie zwierzęcym, które to procesy zdumiewająco często odpowiadają procesom zachodzącym u ludzi, zaś z tych drugich dostaniesz ogrom przystępnie podanej wiedzy ogólnej. Te wszystkie zyski są jednak niczym w stosunku do prawdziwego potencjału, jaki kryje w sobie szklany ekran – potencjału, który staje przed Tobą otworem wraz z cudownym zrozumieniem, że przy odpowiednim podejściu możesz się uczyć absolutnie z każdego kontekstu – i wyciągać z każdej sytuacji ogromną wiedzę i niezwykle przydatne umiejętności.
Modelowanie
Prawdziwy potencjał, jaki ukrywa telewizja, to fakt, że daje Ci pośredni dostęp do niemalże nieograniczonej grupy osób które posiadają zachowania, cechy charakteru, podejścia i przekonania które TY możesz od nich przejąć i wykorzystać w praktyce. Korzystając z procesu zwanego modelowaniem – biorąc określone kompetencje osoby, od której chcesz je przejąć (‘modela’) i rozkładając je na czynniki pierwsze:
- poszczególne fazy zachowania,
- procesy, które dzieją się w głowie modela podczas tego zachowania,
- przekonania, które posiada, które doprowadziły go do takiego zachowania lub sytuacji, w której się znajduje,
- elementy języka ciała i gestykulacji,
- wartości i tożsamość, jaką przyjmuje model
- środowisko, w którym model przebywa,
- oraz wszelkie inne czynniki, które model uzna za wartościowe,
osoba modelująca jest w stanie przejąć dla siebie interesujące ją kompetencje – język ciała ekranowego uwodziciela, popisowość showmana, przekonania doskonałego nauczyciela czy umiejętności wspaniałego mówcy.
Modelowanie świadome jest ogromnie przydatną działką – wymagającą wykształcenia w sobie odpowiednich umiejętności wydobywania ludzkich zdolności i rozbijania ich na podstawowe zachowania, ale oferującą Ci w zamian ogromny zakres umiejętności i niezwykłe przyśpieszenie w ich opanowywaniu – zwłaszcza gdy odkryjesz najbardziej podstawowe zastosowanie każdej umiejętności usprawniania nauki i tworzenia nowych rozwiązań – wykorzystanie jej do nauczenia się jeszcze skuteczniejszych metod nauki i tworzenia nowych rozwiązań.
Modelowanie Nieświadome
Jednocześnie, przy wszystkich zaletach modelowania świadomego, warto zwrócić uwagę na dodatkowy poziom – na modelowanie nieświadome. Podstawowym jego aspektem jest przejmowanie pewnych zachowań, gestów, powiedzonek z seriali, filmów czy programów. Któż z nas nie użył kiedyś sformułowań w rodzaju „Bo to zła kobieta była”, „Ciemność, widzę ciemność! Ciemność widzę!” czy innych 'klasycznych' cytatów? Kto jako dziecko nie bawił się w „Czterech Pancernych” czy „Janosika” (przedstawiciele młodszych i starszych pokoleń proszeni są tu o wstawienie tytułów i cytatów bliższych ich własnym doświadczeniom)? Sam proces wcielania się w daną postać w wyobraźni już buduje określoną postawę i zachowanie, albo wzmacnia zachowania już istniejące – czy nie było tak, że w tej zabawie w „Czterech Pancernych” pewne osoby częściej miały określone role, a inne częściej inne role? Patrząc z perspektywy kilku-kilkunastu lat – czy nie było tak, że te osoby w późniejszym życiu wykazywały jeszcze silniej te, modelowane w dzieciństwie, cechy?
Co ważne – nieświadome modelowanie zachodzi przez cały czas, również w dorosłości. Wpływa na to, jak ludzie postrzegają swoje życie i świat wokół siebie. Wpływa na to jak się poruszają, jak mówią, jak myślą. Czasami wydaje się wręcz wpływać na to jakie „zdarzenia losowe” pojawiają się w ich życiu, albo jakie osoby spotykają. Czy były w Twoim życiu sytuacje gdy osoba która Ci się spodobała, może nawet stała się twoim partnerem życiowym, okazywała sie mieć cechy zachowania, wyglądu bardzo podobne do postaci z filmu lub książki która jakiś czas wcześniej zwróciła Twoją uwagę? Czy był to „przypadek” – czy może zmiana Twojego postrzegania rzeczywistości tak, aby Twoja uwaga skierowała się akurat na tą osobę?
Zastosowanie Praktyczne
Teraz, gdy zaczynasz dostrzegać istotność procesu modelowania, możesz też zastanowić się jak zastosować to w praktyce. Jak wykorzystać telewizor czy kino do dokonania skutecznej zmiany osobistej w sobie? Poniżej znajdziesz kilka sugestii:
1)Nagle wybór programów, które oglądasz staje się jeszcze istotniejszy. Zaczynasz patrzeć na nie pod względem tego, co możesz się z nich nauczyć, czasami z bardzo nieoczekiwanych źródeł – np. grana przez Johnyego Deppa postać kapitana Jacka Sparrowa z trylogii „Piraci z Karaibów” może być dla kobiet doskonałym źródłem dla modelowania... chodu. Mimo płci aktora, specyficzny, na wpół pijacki chód tej postaci był określany przez wiele osób obojga płci jako „bardziej kobiecy niż ma wiele kobiet”.
2)Wyrabiasz sobie inne podejście do oglądanych programów, patrząc nie z perspektywy oceny, a z perspektywy tego co możesz się nauczyć. Np. kilka lat temu patrząc na talk-show Kuby Wojewódzkiego myślałem „rany, co ten gość robi, ot, rozrywka dla mało wymagającej publiczności”. Obecnie spędziłem już kilkadziesiąt godzin oglądając nagrane fragmenty jego show i rozbijając je na czynniki pierwsze – ponieważ z obecnej pozycji widzę dokładnie jak niezwykle skutecznym jest on showmanem, jak dobrze prowadzi swoich rozmówców, kontroluje publiczność, itp. - wszystko to zaś stanowi niesamowite umiejętności dla każdego trenera czy wręcz dla każdej osoby zainteresowanej kontaktem z innymi. Gdy zbudujesz sobie skuteczne filtry, przez które będziesz patrzeć na programy – wyciągniesz masę przydatnych umiejętności, zachowań i postaw z każdego programu, serialu, filmu czy reality show.
3)Zaczynasz tworzyć swoją własną grupę aktorów i showmenów do modelowania i wyszukujesz ich kolejne filmy i programy – gdyż z każdego można coś wyciągnąć. Czasami dany aktor będzie się specjalizował w bardzo określonym typie roli, co nieco ograniczy możliwy zakres modelowania (np. Harrison Ford – doskonały model dla wielu czysto męskich, dominujących zachowań, czy Jim Carrey – świetny do modelowania poczucia humoru, możliwości mimicznych twarzy, luzu i elastyczności), w innych wypadkach wszechstronność aktorów da Ci jeszcze więcej zasobów z których możesz korzystać (np. wspomniany już Johny Depp czy Al Pacino). Tak czy tak, posiadanie takiej 'galerii sław' może być dla Ciebie niezwykle przydatnym zasobem.
Nie tylko oglądanie
W powyższych akapitach dostałeś bardzo dobre narzędzie rozwoju osobistego i zmiany osobistej. Wymaga od Ciebie ono nieco więcej wysiłku niż typowe, bezmyślne oglądanie telewizji – ale i daje nieskończenie większe nagrody.
Jest jednak jeszcze jedna, dodatkowa ważna rzecz – samo modelowanie z telewizji nie wystarczy.
Jest to niezwykle przydatne narzędzie, pozwalające Ci na dostęp do źródeł wiedzy, które normalnie pozostawałyby poza Twoim zasięgiem. Wciąż jednak jest to tylko jedno narzędzie, jedno źródło wiedzy spośród wielu.
Wykorzystuj je z rozsądnym umiarem i wprowadzaj wyciągnięte nauki w życie w innych kontekstach. Wtedy dopiero faktycznie wyzwolisz się spod klątwy szklanego pożeracza czasu i otrzymasz prawdziwe błogosławieństwo telewizji...
Pozdrawiam,
Artur Król
ChangeMakers
www.krolartur.com
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspieraniem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)