Weź Oczyszczający Prysznic – jak pozbyć się zbędnych emocji…
Bez wątpienia, część ludzi, a być może jeszcze i TY, na pewne zdarzenia, pewne wspomnienia reagowałbyś w pewien emocjonalny sposób. Konkretnie, na pojawienie się bodźca w postaci nieprzydatnych wspomnień – reagowałbyś negatywnym stanem emocjonalnym. A być może znasz osoby, które w podobny sposób jeszcze reagują i masz ochotę posiąść wiedzę i umiejętności, by im dać wolność. W pewnym sensie, na prośbę mojego przyjaciela, w nieco przymusowym kontekście, wymyśliłem technikę oczyszczającego prysznica. Jako informację zwrotną, po pewnym czasie, na jednym ze szkoleń, które prowadziłem, usłyszałem: To zbyt silna technika! Zbyt dobrze działa! Nie zgadniesz! Słysząc te słowa wprowadziłem błyskawicznie tę technikę do szkolenia i wiesz co? Zadziałała! Możesz o tym usłyszeć poznając opinię jednego z uczestników szkolenia – Dawida! W kilku słowach powiedział, co jemu dało skorzystanie z tej metody, a za chwilę Ty dowiesz się, jak możesz to zrobić samodzielnie, w swoim domu. (zobacz wypowiedź Dawida po szkoleniu Znajdź Swój UniqueLifestyle)
Jesteś gotowy? Więc przeczytaj uważnie i zastosuj w odpowiednim dla Ciebie kontekście. Jeśli miałbyś jeszcze jakieś sprawy, które z jakiegoś powodu nie są dla Ciebie najlepsze, chcesz się ich raz na zawsze pozbyć.. Jeśli są pewne wspomnienia, które niosłyby negatywne emocje, ta technika jest dla Ciebie. Jest co najmniej kilka wariantów tej techniki – wykorzystasz ten, który jest dla Ciebie najlepszy i będziesz czuł się z nim najlepiej.
Wyobraź sobie, że Twoje ciało jest pewnego rodzaju mapą Twoich wspomnień, Twoich odczuć, Twoich spraw. Jeżeli znalazłbyś jeszcze takie, których chcesz się pozbyć – znajdź odpowiednie miejsce na swoim ciele, które będzie symbolizowało ten stan, tę sprawę, to czego chcesz się raz na zawsze pozbyć. Możesz wziąć długopis, mazak, flamaster, farby – co tylko uważasz za dobre dla Ciebie – lub użyć swojej wyobraźni. Zapisz w tym miejscu, które oznacza ten stan, to czego za chwilę się pozbędziesz. Załóżmy, że są to wspomnienia, które nie są Ci potrzebne. Zapisujesz je. To koniec pierwszego etapu. Możesz teraz poruszyć prawym palcem u lewej nogi, albo pomnożyć wtorek razy krzesło.. cokolwiek!
Czas na drugi etap. I znów masz kilka opcji. Możesz iść pod prysznic w swoim domu, możesz go sobie wyobrazić, wybierz to co da Ci lepszy efekt. Niezależnie od tego czy to prawdziwy prysznic czy tylko wyobrażony, stajesz pod nim. Przypomnij sobie teraz taki moment Twojego życia, gdzie byłeś absolutnie pewny, że coś Ci dobrze pójdzie, że jesteś przygotowany w 248%. WOW!
Podkręć ten stan jeszcze bardziej i w momencie, gdy będziesz na to gotowy, odkręć wodę – w wyobraźni lub fizycznie. Poczuj, jak ciepła woda obmywa Twoje ciało, jak będąc w stanie „MOGĘ WSZYSTKO” relaksujesz się kapitalnie. Teraz użyj rekwizytu, nazwijmy go, oczyszczającą gąbką. Znów, robisz to fizycznie bądź tylko w wyobraźni. Odszukujesz to miejsce, gdzie zaznaczyłeś to czego się pozbywasz i zmywasz, zmywasz, zmywasz i patrzysz jak razem z obmywającą Cię wodą spływa przez kratkę zapomnienia między Twoimi nogami. Przyjemne uczucie, prawda? Zniknęło! A Ty dalej relaksujesz się kapitalnie i w odpowiednim dla siebie momencie zakręcasz wodę i opuszczasz prysznic, totalnie zapominając o tym czego się właśnie pozbyłeś raz na zawsze, przypominając sobie jednocześnie jak ruszyłeś prawym palcem u lewej nogi, albo pomnożyłeś niedzielę razy zielony kolor.. cokolwiek!
Teraz Powiedz, jak dobrze się czujesz i o ile lepiej Ci jest? Technika jest własnością zespołu UniqueLifestyle – wykorzystywanie jej do celów komercyjnych – zabronione.
-- UniqueLifestyle.plKacper Korzeniewski
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Kacper Korzeniewski
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uniquelifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uniquelifestyle. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 lipca 2008
Oczyszczający Prysznic! Weź Go!
Zwiąż MNIE! Czyli jak wiązać się na lata!
Jesteś w stałym związku? Przelotnym? A może jesteś singlem? Bez znaczenia na to, w której z tych tożsamości odnajdujesz się najlepiej, ten artykuł jest napisany po to, by dać Ci pewną dawkę wiedzy. Dawkę wiedzy zebranej z mojego doświadczenia, z obserwacji moich przyjaciół i znajomych, oraz odpowiedzi na kilka bardzo ważnych pytań. Być może zastanawiałeś się kiedyś, jak to się dzieje, że Twoje dotychczasowe związki, które miałeś, z jakiegoś powodu się rozpadły, ktoś kogoś zostawił, rozstaliście się. Być może znalazłeś też przyczyny... Tylko co z tego? Co Ci dała ta wiedza? Na pewno nauczyłeś się na własnych błędach wiele. Teraz czas byś odpowiedział sobie na inny zestaw pytań. Przez ostatnie 8 lat mojego życia, spotykałem się z około setką dziewczyn (sic!). Czasami były to relacje bardzo przelotne i zrozum mądrzę tę wieloznaczność , czasami były to relacje głębsze – metafizyczne, czasami były wręcz głupim zapełniaczem czasu. Z wielu badań wynika, że przeciętny mężczyzna (przeciętny, w znaczeniu: należący do większości) spotyka się w całym swoim życiu z plus minus 10 kobietami. Tym samym, niezależnie od tego na jak głębokim poziomie budowałem relacje z tymi wszystkimi kobietami, zbudowałem ich wystarczająco dużo, byś mógł pozwolić sobie na nazwanie mnie autorytetem w tej dziedzinie! Wiedząc jednocześnie, że publikacja tej, bądź co bądź, statystyki, może być odebrana w różny sposób, piszę to tylko dlatego, byś miał pewność, że to co czytasz, przerobiłem w swoim życiu. Popełniłem ogromną ilość błędów i mam na swoim koncie sporo porażek, tym samym, jest to dla Ciebie szansa, byś zaczął uczyć się na cudzych błędach, na moich błędach. Przez długi okres czasu, grałem. Grałem w coś pod tytułem, im więcej tym lepiej. Tym samym, większość swojego czasu poświęcałem nowo poznanym kobietom, tworzyłem z nimi krótkie związki, które opierały się tylko o fizyczną sferę. Brakowało tu głębszych emocji, uczuć. Cała zabawa sprowadzała się do kinestetyki i silnych doznać fizycznych. Dlaczego uważam to za błąd? Eh, brakowało tu przede wszystkim relacji Win-Win! Co za tym idzie, zależało mi tylko i wyłącznie na tym, by zdobyć jak najwięcej, niewiele dając w zamian!
Głupota numer 1 – Poprawione! W jaki sposób Ty możesz to poprawić u siebie? To proste, zacznij patrzeć głębiej i na samym początku odpowiedz sobie na pytanie, czego oczekujesz od swojego partnera, niezależnie od długości relacji, którą chcesz stworzyć. Tym samym, mając świadomość tego co chcesz, określ to i daj jasno do zrozumienia swojemu partnerowi, bądź szczery! Buduj w oparciu o szczerość. Twój partner to zaakceptuje. Tym samym, daj to samo od siebie. Twój pewnego rodzaju barter na poziomie emocjonalnym, fizycznym, i jakim tylko chcesz. Twórz win-win! Zakochanie! Och! Mam przecudowną strategię, polegającą na tym, że od zawsze (odkąd pamiętam) umiałem zakochać się praktycznie w każdej dziewczynie, z którą zacząłem się spotykać. W jaki sposób to działa? Spotykałem dziewczynę, spędzaliśmy ze sobą trochę czasu, a ja już zaczynałem snuć plany, wizje tego, co jeszcze możemy zrobić wspólnie. Idąc dalej tym tropem, wyobrażałem sobie, że najbliższy czas spędzimy razem, cudownie się bawiąc, podróżując itd. Zapominałem często o tym, żeby skupić się na TU i TERAZ, wędrując swoimi myślami do nieistniejącej przyszłości. Często ta przyszłość nie znajdowała potwierdzenia w rzeczywistości, a ja nie mając świadomości tego co robię, wkręcałem sobie różne lipne opcje, pod tytułem: ale życie jest do d..., znowu mi nie wyszło itd. Głupota numer 2 – Poprawione!
Jak Ty możesz to poprawić? Znów jest to banalne. Przestań planować to co będzie w przyszłości, bo tym samym tworzysz wizję z daną osobą, w momencie gdyby z jakiegoś powodu tej osoby zabrakło, kinestetycznie odczułbyś pustkę i mógłbyś poczuć się źle! Jeśli chcesz planować swoją przyszłość z partnerem, planujcie to razem, odpowiadając sobie na pytania: Co chcemy wspólnie osiągnąć, jakie mamy wspólne kierunki w życiu, co takiego chcemy razem zrobić dziś, jutro, za miesiąc, za rok! Budujcie razem. Gdybyś budował samodzielnie, mógłbyś zrobić sobie kuku! Po co?
Wartość Partnera.
Często kończąc związek, od razu wchodziłem w kolejny. Czasami zdarzało się, że partnerka kończyła związek ze mną i od razu była w kolejnym. Zadawałem sobie wtedy dość często pytanie, co takiego ma on, lub nie mam ja, że ona odeszła. Lub co takiego ma inna kobieta, z którą jestem teraz, a czego nie miała poprzednia... Tego nie nazwę głupotą, bo nie znam osoby, która nie zadawałaby sobie tego pytania. Cała zabawa leży głębiej. Jakie potrzeby mamy jako ludzie i czego oczekujemy od partnera? Z odpowiedzią na to pytanie przyszedł Mateusz Grzesiak, stosunkowo niedawno publikując artykuł o Wartości Partnera w Związku. Kluczem jest to, że dopiero w momencie, gdy zdajesz sobie sprawę, że Twój obecny partner, posiada wszystko, by zaspokoić Twoje potrzeby, staje się Twoim partnerem na długo, a może i na całe życie (może z tego tylko powodu, że nie dożyłem jeszcze końca).
Co za tym idzie?
W momencie, gdy Twój partner posiada wszystko czego tylko potrzebujesz, przestajesz szukać gdzie indziej. Nie kręcą Cię inne kobiety, ani nie pociągają inni faceci, bo wszystko, czego oczekujesz masz już! To żaden sekret, ale często gubimy się w poszukiwaniach, a często wystarczy zadać sobie pytanie, czy już mam wszystko. A idąc głębiej, jeśli czegoś by jeszcze nie było, zadać kolejne pytanie. Czy ta osoba może zadowolić także inne potrzeby – często tak właśnie jest, a my nie zadając sobie tego pytania szukamy dalej. Szukamy tego co już mieliśmy – cóż za głupia strata czasu i energii. Oczywiście działa to w obie strony. Ty również chcesz zaspokoić wszystkie potrzeby swojego partnera i być elastycznym, znajdując odpowiedzi na pytania, jak mogę zaspokoić kolejne potrzeby...
Wspólna Linia Czasu.
To jest prawdziwa korba, ale działa dopiero wtedy, gdy jesteś już przekonany, że z partnerem chcesz tworzyć coś wyjątkowego, trwałego. Zabawa jest prosta. Ty posiadasz swoją linię czasu. Masz linię, w której określona jest przeszłość, miejsce w którym się obecnie znajdujesz, czytając dalej te słowa, oraz przyszłość – czyli takie TERAZ, za jakiś czas . Twój partner też posiada taką linię, zabawa, by stworzyć trwały związek polega na tym, by połączyć obie linie. Możesz zrobić to metaforycznie tylko w swojej wyobraźni i wyobraźni partnera, lub bardziej fizycznie. Weźcie 2 sznurki (mogą być takie na których suszysz czasami majtki), rozłóż na ziemi, zrób to tak, byś wyraźnie wiedział, gdzie jest Twoja przeszłość (od Twoich narodzin do teraz), zaznacz miejsce gdzie jesteś teraz, zaznacz miejsce kiedy się spotkaliście. Teraz najważniejsze. Wejdź silnie i mocno w stan, w którym będziesz najbardziej przekonany, że ów kawałek sznurka, to faktycznie Twoja linia czasu (linia życia). Poczuj to najsilniej. Włącz muzykę, która jeszcze bardziej pozwoli Ci wejść w odpowiedni stan. Teraz, razem ze swoim partnerem zaplećcie swoje linie czasu od momentu kiedy się poznaliście lub od TERAZ – jak chcecie. Tym samym łączycie swoje linie czasu (linie życia) na zawsze, tworząc jedną wspólną, mocniejszą, grubszą, taką jak chcecie. Pamiętaj, że robisz to tylko wtedy, gdy jesteście oboje pewni, że już teraz tego chcecie!
Wspólne Kierunki.
Mając już zawiązaną linię czasu, wiedząc jednocześnie, że od teraz jest ona waszą wspólną, odpowiedzcie sobie na szereg pytań. Jaki jest Wasz wspólny kierunek? Co takiego chcecie wspólnie osiągnąć? Ile już osiągnęliście i z czego jesteście dumni? Czy spełniacie swoje wszystkie potrzeby? Jak możecie jeszcze bardziej je spełniać? Napisałem ten artykuł, bo uważam, ze odpowiada na wiele pytań, tak często zadawanych przez ludzi. Dodatkowo jest to dla mnie ważny krok do przodu. Obecnie jestem na etapie Sprawdzania i budowania wartości partnerskich. Ja uczyłem się tego długo, Ty masz szansę zrobić to znacznie szybciej i łatwiej – ucząc się na moich błędach! Korzystaj z tego. Pozdrawiam.
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Kacper Korzeniewski
Głupota numer 1 – Poprawione! W jaki sposób Ty możesz to poprawić u siebie? To proste, zacznij patrzeć głębiej i na samym początku odpowiedz sobie na pytanie, czego oczekujesz od swojego partnera, niezależnie od długości relacji, którą chcesz stworzyć. Tym samym, mając świadomość tego co chcesz, określ to i daj jasno do zrozumienia swojemu partnerowi, bądź szczery! Buduj w oparciu o szczerość. Twój partner to zaakceptuje. Tym samym, daj to samo od siebie. Twój pewnego rodzaju barter na poziomie emocjonalnym, fizycznym, i jakim tylko chcesz. Twórz win-win! Zakochanie! Och! Mam przecudowną strategię, polegającą na tym, że od zawsze (odkąd pamiętam) umiałem zakochać się praktycznie w każdej dziewczynie, z którą zacząłem się spotykać. W jaki sposób to działa? Spotykałem dziewczynę, spędzaliśmy ze sobą trochę czasu, a ja już zaczynałem snuć plany, wizje tego, co jeszcze możemy zrobić wspólnie. Idąc dalej tym tropem, wyobrażałem sobie, że najbliższy czas spędzimy razem, cudownie się bawiąc, podróżując itd. Zapominałem często o tym, żeby skupić się na TU i TERAZ, wędrując swoimi myślami do nieistniejącej przyszłości. Często ta przyszłość nie znajdowała potwierdzenia w rzeczywistości, a ja nie mając świadomości tego co robię, wkręcałem sobie różne lipne opcje, pod tytułem: ale życie jest do d..., znowu mi nie wyszło itd. Głupota numer 2 – Poprawione!
Jak Ty możesz to poprawić? Znów jest to banalne. Przestań planować to co będzie w przyszłości, bo tym samym tworzysz wizję z daną osobą, w momencie gdyby z jakiegoś powodu tej osoby zabrakło, kinestetycznie odczułbyś pustkę i mógłbyś poczuć się źle! Jeśli chcesz planować swoją przyszłość z partnerem, planujcie to razem, odpowiadając sobie na pytania: Co chcemy wspólnie osiągnąć, jakie mamy wspólne kierunki w życiu, co takiego chcemy razem zrobić dziś, jutro, za miesiąc, za rok! Budujcie razem. Gdybyś budował samodzielnie, mógłbyś zrobić sobie kuku! Po co?
Wartość Partnera.
Często kończąc związek, od razu wchodziłem w kolejny. Czasami zdarzało się, że partnerka kończyła związek ze mną i od razu była w kolejnym. Zadawałem sobie wtedy dość często pytanie, co takiego ma on, lub nie mam ja, że ona odeszła. Lub co takiego ma inna kobieta, z którą jestem teraz, a czego nie miała poprzednia... Tego nie nazwę głupotą, bo nie znam osoby, która nie zadawałaby sobie tego pytania. Cała zabawa leży głębiej. Jakie potrzeby mamy jako ludzie i czego oczekujemy od partnera? Z odpowiedzią na to pytanie przyszedł Mateusz Grzesiak, stosunkowo niedawno publikując artykuł o Wartości Partnera w Związku. Kluczem jest to, że dopiero w momencie, gdy zdajesz sobie sprawę, że Twój obecny partner, posiada wszystko, by zaspokoić Twoje potrzeby, staje się Twoim partnerem na długo, a może i na całe życie (może z tego tylko powodu, że nie dożyłem jeszcze końca).
Co za tym idzie?
W momencie, gdy Twój partner posiada wszystko czego tylko potrzebujesz, przestajesz szukać gdzie indziej. Nie kręcą Cię inne kobiety, ani nie pociągają inni faceci, bo wszystko, czego oczekujesz masz już! To żaden sekret, ale często gubimy się w poszukiwaniach, a często wystarczy zadać sobie pytanie, czy już mam wszystko. A idąc głębiej, jeśli czegoś by jeszcze nie było, zadać kolejne pytanie. Czy ta osoba może zadowolić także inne potrzeby – często tak właśnie jest, a my nie zadając sobie tego pytania szukamy dalej. Szukamy tego co już mieliśmy – cóż za głupia strata czasu i energii. Oczywiście działa to w obie strony. Ty również chcesz zaspokoić wszystkie potrzeby swojego partnera i być elastycznym, znajdując odpowiedzi na pytania, jak mogę zaspokoić kolejne potrzeby...
Wspólna Linia Czasu.
To jest prawdziwa korba, ale działa dopiero wtedy, gdy jesteś już przekonany, że z partnerem chcesz tworzyć coś wyjątkowego, trwałego. Zabawa jest prosta. Ty posiadasz swoją linię czasu. Masz linię, w której określona jest przeszłość, miejsce w którym się obecnie znajdujesz, czytając dalej te słowa, oraz przyszłość – czyli takie TERAZ, za jakiś czas . Twój partner też posiada taką linię, zabawa, by stworzyć trwały związek polega na tym, by połączyć obie linie. Możesz zrobić to metaforycznie tylko w swojej wyobraźni i wyobraźni partnera, lub bardziej fizycznie. Weźcie 2 sznurki (mogą być takie na których suszysz czasami majtki), rozłóż na ziemi, zrób to tak, byś wyraźnie wiedział, gdzie jest Twoja przeszłość (od Twoich narodzin do teraz), zaznacz miejsce gdzie jesteś teraz, zaznacz miejsce kiedy się spotkaliście. Teraz najważniejsze. Wejdź silnie i mocno w stan, w którym będziesz najbardziej przekonany, że ów kawałek sznurka, to faktycznie Twoja linia czasu (linia życia). Poczuj to najsilniej. Włącz muzykę, która jeszcze bardziej pozwoli Ci wejść w odpowiedni stan. Teraz, razem ze swoim partnerem zaplećcie swoje linie czasu od momentu kiedy się poznaliście lub od TERAZ – jak chcecie. Tym samym łączycie swoje linie czasu (linie życia) na zawsze, tworząc jedną wspólną, mocniejszą, grubszą, taką jak chcecie. Pamiętaj, że robisz to tylko wtedy, gdy jesteście oboje pewni, że już teraz tego chcecie!
Wspólne Kierunki.
Mając już zawiązaną linię czasu, wiedząc jednocześnie, że od teraz jest ona waszą wspólną, odpowiedzcie sobie na szereg pytań. Jaki jest Wasz wspólny kierunek? Co takiego chcecie wspólnie osiągnąć? Ile już osiągnęliście i z czego jesteście dumni? Czy spełniacie swoje wszystkie potrzeby? Jak możecie jeszcze bardziej je spełniać? Napisałem ten artykuł, bo uważam, ze odpowiada na wiele pytań, tak często zadawanych przez ludzi. Dodatkowo jest to dla mnie ważny krok do przodu. Obecnie jestem na etapie Sprawdzania i budowania wartości partnerskich. Ja uczyłem się tego długo, Ty masz szansę zrobić to znacznie szybciej i łatwiej – ucząc się na moich błędach! Korzystaj z tego. Pozdrawiam.
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Kacper Korzeniewski
Etykiety:
kierunki,
kochać,
linia czasu,
miłość,
modelowanie,
NLP,
partnerstwo,
podrywanie,
relacje,
sex,
techniki,
uniquelifestyle,
uwodzenie,
wiązanie się,
wizerunek,
zakochanie,
związek
niedziela, 6 lipca 2008
Kobiety Wilkołaki na ulicach polskich miast!
Tak musi być. Przeczytałem w mądrej książce, że mężczyźni boją się tylko kobiet wilkołaków, więc inne naukowe wyjaśnienie faktu, że 90% facetów kuli się ze strachu, zalewa ich zimny pot i trzęsą im się nogi na widok pięknej kobiety, nie przychodzi mi do głowy.
Bo gdyby było inaczej, musiałoby chodzić o coś bardzo prostego, na przykład o proces zachodzący w mózgu, a nazwany potocznie myśleniem.
Parafrazując Mateusza Grzesiaka – Myślenie to jedyne co mamy, to jedyne co dostaliśmy, a nic poza nim nie istnieje, nic poza nim nie jest stałe. A myśli mamy i są one zawsze.
Oh! Jak często są one głupie i niepotrzebne, nie muszę mówić, ale za to jak szybko możemy nauczyć się, by były korzystne i działały dla Nas? To już ciekawsze, prawda?
Będąc facetami, tak wielu gości, widząc dziewczynę, która im się podoba, myślą o tym, co stałoby się gdyby do niej podeszli. Co takiego może się stać, gdy już poznają. I tak często pojawia się sztuczny, wytwarzany za pomocą kiepskiego myślenia, strach, że rezygnują. Strach ten opiera się o przekonanie, że ona mogłaby zareagować nie tak jak się tego spodziewasz, mogłaby Cię opluć, wyśmiać, rzucić 4-dniową skarpetką… No cóż, to tak samo prawdopodobne jak fakt, że okażą się kobietami wilkołakami.
Ok, teraz pomyśl! Brawo! Udało Ci się, w prawdzie nie wiem o czym sobie pomyślałeś, ale wiem, że Ci się udało. Robisz to cały czas. Czasami myślisz o „niebieskich migdałach”, innym razem planujesz co będziesz robił. Cokolwiek by to nie było, jest to halucynacja – obiektywnie nie istnieje, jest tylko w Twojej głowie. Tym samym, te myśli, mogą i czasami stają się rzeczywiste. Ot na przykład dostajesz fizjologiczny sygnał od organizmu, że czas coś zjeść, myślisz…
Idziesz do kuchni, czy do knajpy i jesz. Brawo. Udało Ci się połączyć proces myślenia z realizacją w rzeczywistości. Mogę śmiało stwierdzić, że potrafisz.
Teraz widząc kobietę na ulicy, o której pomyślisz, że chcesz ją poznać, będziesz wiedział, że możesz to zrobić i też Ci sie uda. Aby było inaczej, musiałbyś to zaplanować w swojej głowie.
“Niezadowolenie wymaga uprzedniego planowania” – wiesz doskonale, że osiągasz tylko to, co już zaplanowałeś w swojej głowie. Jeśli są to lipne plany – cóż. Zmień je natychmiast! Szkoda byłoby Twojego straconego czasu.
Jak jeszcze możesz sobie ułatwić życie, za pomocą myślenia? Zdaj sobie sprawę z kolejnej rzeczy, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Myślisz cały czas i masz co najmniej 2 opcje. Mógłbyś stać się niewolnikiem swoich myśli – eee, kiepski pomysł! Lub możesz stać się panem swoich myśli i planować mądrze, fajnie, ekologicznie i sprawiać sobie tym sposobem całą masę prezentów we wszelakiej postaci. Od lepszego samopoczucia na co dzień, przez kontrolowanie swoich stanów emocjonalnych, przez tworzenie kapitalnych relacji z ludźmi (przyjaciółmi, rodziną, w biznesie, w szkole, na studiach…wszędzie), do tworzenia wielkich wizji, gdzie słysząc fanfary, czujesz się tak jak chcesz najbardziej. Czy stać Cię na to, by tego nie zrobić?
Jak zmienić swój sposób myślenia na lepszy?
Możesz to zrobić za pomocą 6 step reframing (przedstawiony poniżej sposób, możesz w miarę własnych potrzeb ulepszać):
1. Znajdź zachowanie, reakcję, sposób w jaki do tej pory myślałeś – to co chcesz zmienić. Nazwijmy to Y
2. Znajdź tę część swojej podświadomości, która jest odpowiedzialna za to zachowanie, czynność, myśli, i ustal ramy w jakich będziesz się z tą częścią komunikował.
Zwróć się do wewnątrz i zapytaj: Czy część odpowiedzialna za zachowanie X będzie chciała się komunikować na poziomie świadomym? Zwróć uwagę na wszystkie zmysły. Poproś o wyraźny sygnał „tak” lub „nie”.
3. Zrób selekcję. Złe intencje na lewo, Dobre na prawo, lub w dowolnie inny sposób podziel je.
Bądź wdzięczny za współpracę. Zadaj kolejne pytanie: Czy ta część, odpowiedzialna za to zachowanie, chce Tobie ujawnić, co stara się osiągnąć. Dokładnie dostrzegaj sygnały TAK lub NIE. Jeśli tak, idź do kolejnego kroku. Gdyby okazało się, że NIE, powtórz krok 2.
4. „Poproś swoją kreatywną część, aby stworzyła nowe sposoby osiągania tego samego celu. Poproś ją o sygnał „tak” za każdym razem, gdy ma inną możliwość. Kontynuuj, dopóki nie otrzymasz przynajmniej trzech sygnałów „tak”. „
5. Zapytaj czy Y akceptuje nowe wybory i bierze odpowiedzialność za nowe zachowania, gdy będzie taka konieczność. Upewnij się, że Y chce i zgadza się na używanie nowego zachowania przez najbliższy czas, zamiast używać starego.
Sprawdzasz, czy inne części Ciebie samego mogłyby mieć zastrzeżenia do nowych wyborów, nowych zachowań, nowego sposobu myślenia. Jeśli NIE – to już koniec zmiany. Jeśli TAK, powtórz proces od punktu 3, komunikując się z częścią która miała zastrzeżenia.
Poza wiedzą teoretyczną zawartą w tym artykule, otrzymałeś również jedno z popularniejszych narzędzi zmiany osobistej w NLP. Czy będzie dla Ciebie użyteczne i zrobisz z niego fajny użytek, zależy tylko od Ciebie. Ja z tego miejsca pozdrawiam Cię, wiedząc i wierząc, że jesteś mądrzejszy niż kilka minut temu, a za kolejnych kilka wejdziesz na kolejny poziom itd.
--
Kacper Korzeniewski - Uniquelifestyle Coach
http://www.uniquelifestyle.pl
http://www.kacperkorzeniewski.info
Bo gdyby było inaczej, musiałoby chodzić o coś bardzo prostego, na przykład o proces zachodzący w mózgu, a nazwany potocznie myśleniem.
Parafrazując Mateusza Grzesiaka – Myślenie to jedyne co mamy, to jedyne co dostaliśmy, a nic poza nim nie istnieje, nic poza nim nie jest stałe. A myśli mamy i są one zawsze.
Oh! Jak często są one głupie i niepotrzebne, nie muszę mówić, ale za to jak szybko możemy nauczyć się, by były korzystne i działały dla Nas? To już ciekawsze, prawda?
Będąc facetami, tak wielu gości, widząc dziewczynę, która im się podoba, myślą o tym, co stałoby się gdyby do niej podeszli. Co takiego może się stać, gdy już poznają. I tak często pojawia się sztuczny, wytwarzany za pomocą kiepskiego myślenia, strach, że rezygnują. Strach ten opiera się o przekonanie, że ona mogłaby zareagować nie tak jak się tego spodziewasz, mogłaby Cię opluć, wyśmiać, rzucić 4-dniową skarpetką… No cóż, to tak samo prawdopodobne jak fakt, że okażą się kobietami wilkołakami.
Ok, teraz pomyśl! Brawo! Udało Ci się, w prawdzie nie wiem o czym sobie pomyślałeś, ale wiem, że Ci się udało. Robisz to cały czas. Czasami myślisz o „niebieskich migdałach”, innym razem planujesz co będziesz robił. Cokolwiek by to nie było, jest to halucynacja – obiektywnie nie istnieje, jest tylko w Twojej głowie. Tym samym, te myśli, mogą i czasami stają się rzeczywiste. Ot na przykład dostajesz fizjologiczny sygnał od organizmu, że czas coś zjeść, myślisz…
Idziesz do kuchni, czy do knajpy i jesz. Brawo. Udało Ci się połączyć proces myślenia z realizacją w rzeczywistości. Mogę śmiało stwierdzić, że potrafisz.
Teraz widząc kobietę na ulicy, o której pomyślisz, że chcesz ją poznać, będziesz wiedział, że możesz to zrobić i też Ci sie uda. Aby było inaczej, musiałbyś to zaplanować w swojej głowie.
“Niezadowolenie wymaga uprzedniego planowania” – wiesz doskonale, że osiągasz tylko to, co już zaplanowałeś w swojej głowie. Jeśli są to lipne plany – cóż. Zmień je natychmiast! Szkoda byłoby Twojego straconego czasu.
Jak jeszcze możesz sobie ułatwić życie, za pomocą myślenia? Zdaj sobie sprawę z kolejnej rzeczy, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Myślisz cały czas i masz co najmniej 2 opcje. Mógłbyś stać się niewolnikiem swoich myśli – eee, kiepski pomysł! Lub możesz stać się panem swoich myśli i planować mądrze, fajnie, ekologicznie i sprawiać sobie tym sposobem całą masę prezentów we wszelakiej postaci. Od lepszego samopoczucia na co dzień, przez kontrolowanie swoich stanów emocjonalnych, przez tworzenie kapitalnych relacji z ludźmi (przyjaciółmi, rodziną, w biznesie, w szkole, na studiach…wszędzie), do tworzenia wielkich wizji, gdzie słysząc fanfary, czujesz się tak jak chcesz najbardziej. Czy stać Cię na to, by tego nie zrobić?
Jak zmienić swój sposób myślenia na lepszy?
Możesz to zrobić za pomocą 6 step reframing (przedstawiony poniżej sposób, możesz w miarę własnych potrzeb ulepszać):
1. Znajdź zachowanie, reakcję, sposób w jaki do tej pory myślałeś – to co chcesz zmienić. Nazwijmy to Y
2. Znajdź tę część swojej podświadomości, która jest odpowiedzialna za to zachowanie, czynność, myśli, i ustal ramy w jakich będziesz się z tą częścią komunikował.
Zwróć się do wewnątrz i zapytaj: Czy część odpowiedzialna za zachowanie X będzie chciała się komunikować na poziomie świadomym? Zwróć uwagę na wszystkie zmysły. Poproś o wyraźny sygnał „tak” lub „nie”.
3. Zrób selekcję. Złe intencje na lewo, Dobre na prawo, lub w dowolnie inny sposób podziel je.
Bądź wdzięczny za współpracę. Zadaj kolejne pytanie: Czy ta część, odpowiedzialna za to zachowanie, chce Tobie ujawnić, co stara się osiągnąć. Dokładnie dostrzegaj sygnały TAK lub NIE. Jeśli tak, idź do kolejnego kroku. Gdyby okazało się, że NIE, powtórz krok 2.
4. „Poproś swoją kreatywną część, aby stworzyła nowe sposoby osiągania tego samego celu. Poproś ją o sygnał „tak” za każdym razem, gdy ma inną możliwość. Kontynuuj, dopóki nie otrzymasz przynajmniej trzech sygnałów „tak”. „
5. Zapytaj czy Y akceptuje nowe wybory i bierze odpowiedzialność za nowe zachowania, gdy będzie taka konieczność. Upewnij się, że Y chce i zgadza się na używanie nowego zachowania przez najbliższy czas, zamiast używać starego.
Sprawdzasz, czy inne części Ciebie samego mogłyby mieć zastrzeżenia do nowych wyborów, nowych zachowań, nowego sposobu myślenia. Jeśli NIE – to już koniec zmiany. Jeśli TAK, powtórz proces od punktu 3, komunikując się z częścią która miała zastrzeżenia.
Poza wiedzą teoretyczną zawartą w tym artykule, otrzymałeś również jedno z popularniejszych narzędzi zmiany osobistej w NLP. Czy będzie dla Ciebie użyteczne i zrobisz z niego fajny użytek, zależy tylko od Ciebie. Ja z tego miejsca pozdrawiam Cię, wiedząc i wierząc, że jesteś mądrzejszy niż kilka minut temu, a za kolejnych kilka wejdziesz na kolejny poziom itd.
--
Kacper Korzeniewski - Uniquelifestyle Coach
http://www.uniquelifestyle.pl
http://www.kacperkorzeniewski.info
Etykiety:
Kacper Korzeniewski,
NLP,
przełamywanie strachu,
relacje,
rozwój osobisty,
strach,
uniquelifestyle,
uwodzenie,
związki
Subskrybuj:
Posty (Atom)