Original Play, czyli Pierwotna Zabawa, uczy życia i działania z perspektywy stanu głębokiej, szczerej i akceptującej miłości do świata, ludzi i wszystkiego co żywe. Oferuje ona, zamiast walki, strachu, ucieczki i rywalizacji, wejście w stan pełnego bezpieczeństwa wewnętrznego – i pełnej akceptacji i bezpieczeństwa dawanych każdemu, z kim wchodzisz w kontakt.
Wychodząc ponad ograniczający dualizm 'walcz lub uciekaj', propagowany w grach i zabawach powstałych w ramach kultury, wychodząc poza dorosłą powagę i wymogi odnośnie zachowania, Original Play uczy zachowania opartego o miłość i docenienie drugiej osoby, oferując pełną wolność osobistą przy jednoczesnym udzielaniu jej drugiej osobie. Uczy życia wychodzącego poza układ 'zwycięzcy i przegrani' i codziennego stosowania tej metody.
Original Play jest niezwykle przydatne dla każdej osoby pracującej z ludźmi, zwiększając w ogromnym stopniu empatię, radość związaną z pracą z drugą osobą, umiejętność radzenia sobie z agresją płynącą z drugiej strony i przekształcania jej w chęć zabawy i współpracy. Pokazuje nową, zdrowszą ścieżkę współżycia i współpracy z drugą osobą, prowadzącą do większego szczęścia i radości w życiu codziennym. Podkreśla ono istotę pełnego miłości dotyku w życiu codziennym – co jest istotne zwłaszcza w dzisiejszym świecie, który wypaczył istotę dotyku, sprowadzając go niemal wyłacznie do konteksów agresji i seksualności (do tego stopnia, że w niektórych Amerykańskich przedszkolach oskarża się pięciolatki o molestowanie seksualne, gdy z 'nadmiernym entuzjazmem' przytulają się do wychowawczyń – przykład który najlepiej wykazuje jak potwornie zniekształcone zostało zrozumienie bardzo istotnej roli dotyku w codziennym życiu).
Dr. Fred Donaldson, odkrywca Original Play, nauczył się tej metody pracy obserwując dzieci w przedszkolu – oduczając się przy nich 'dorosłych' nawyków zabawowych i ucząc się zabawy w której nie było miejsca na rywalizację, na selektywność, na przymus czy agresję – a jedynie na miłość. Swoją metodę sprawdził w praktyce – i dowiódł jej niezwykłej skuteczności – nie tylko w pracy z dziećmi (również dziećmi molestowanymi i autystycznymi, z którymi był w stanie nawiązać wspaniały kontakt), ale również z dzikimi zwierzętami (m.in. dzikimi wilkami, delfinami i niedźwiedziami) oraz w pracy resocjalizacyjnej z więźniami i członkami gangów. W każdej z tych sytuacji pełne miłości podejście Pierwotnej Zabawy przynosiło wspaniałe efekty.
Jak podkreśla sam Fred, „W Original Play nie chodzi o zabawę/radość. One mogą mieć i mają miejsce, ale są tylko dodatkiem. Tym, o co chodzi w Original Play jest dawanie i bycie obdarzanym miłością.”
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
Atrykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 31 lipca 2008
Original Play
sobota, 26 lipca 2008
Dokąd płynie Twój statek kapitanie ?
Czy potrafisz odpowiedzieć bez dłuższego zastanawiania na pytanie czego chcesz od życia i do czego dążysz ?
Odpowiedź na to jest bardzo ważna gdyż decyduje o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie za jakiś czas. Przyszłość to nic innego jak dzisiaj za jakiś czas, to co robisz dzisiaj i robisz to już od jakiegoś czasu dostaniesz w przyszłości.
Dlatego tak ważne jest aby zadbać o dzisiaj po to aby mieć lepsze jutro. Wszystko to co robisz oraz to czego nie robisz będzie miało swoje odbicie w przyszłości. Więc jeśli nie masz sprecyzowanych celów na przyszłość oraz planu działania który realizowałbyś w teraźniejszości jesteś jak kapitan statku który stoi za sterami z zawiązanymi oczami. Dokładnie tak, Twoje życie jest jak okręt a Ty jesteś jego kapitanem i trzymasz ster. Jeśli nie wiesz dokąd chcesz dopłynąć to jaka jest szansa, że trafisz na rajską wyspę ?
Odpowiem Ci: taka sama jak to że, rozbijesz się o skały albo trafisz na wyspę ludożerców. Otwórz oczy, chwyć za ster i kieruj się na rajską wyspę.
Proponuję Ci ćwiczenie, zamknij oczy i spójrz na swoje życie z perspektywy innej osoby, oczami bezstronnego obserwatora.
Co widzisz ?
Czy jest to szczęśliwy człowiek którym chciałbyś być ?
Czy jest to osoba której mógłbyś pozazdrościć fajnego życia ?
Teraz wróć do swojego ciała i zrób następna rzecz. Wybiegnij w wyobraźni do przyszłości, zobacz jak będzie wyglądało Twoje życie za 5;10;15;30 lat jeśli dalej będziesz kontynuował ten schemat według którego żyjesz dzisiaj.
Czy jesteś zadowolony z tego obrazu ?
Co zobaczyłeś, czy jesteś na nim szczęśliwy, czy odpowiada Ci ten obraz ?
Jeśli tak to gratuluję, znaczy to, że jesteś na właściwej drodze. A jeśli nie, to nie uważasz, że może czas na małą zmianę ? Na co liczysz ? Na wygraną w toto-lotka, spadek po babci, dżina z lampy ? Jeśli teraz, właśnie w tej chwili nie zrobisz czegoś aby zmienić swoje życie to nie oczekuj, że za 5 czy 10 lat wydarzy się cud który zamieni Twoje życie w raj.
Tylko TY możesz to zrobić a im wcześniej zaczniesz tym lepiej i tak już dość zmarnowałeś czasu.
Jest taka dziwna opcja, że ludzie robią ciągle to samo a oczekują innych rezultatów.
To tak jak by próbować wbić gwóźdź kartonowym młotkiem. Uderzasz raz i gwóźdź ani się ruszył, więc uderzasz drugi i trzeci i czwarty raz i za każdym razem coraz mocniej zamiast po prostu po pierwszym razie zmienić młotek. Jeśli robisz coś co nie działa nie rób tego intensywniej i dłużej tylko zacznij robić coś innego. Ludzie narzekają na swoje życie, na swoją pracę a mimo to przez kilkanaście lat nie przyjdzie im do głowy, że mogą mieć inną pracę, że mogą mieć inne życie ale to wymaga zmiany w dotychczasowym postępowaniu.
Jeśli chodzi o motywację to możemy rozróżnić motywację OD i motywację DO.
W powyższym ćwiczeniu kiedy kazałem Ci wyobrazić sobie co się stanie w przyszłości jeśli nie ruszysz dupska żeby coś zmienić w swoim życiu zobaczyłeś prawdopodobnie nie zbyt miłe obrazy siebie i bardzo dobrze jeśli były to obrazy tak odrażające, że nawet teściowej byś takich nie życzył. To jest motywacja OD. Na przykład nie masz ochoty iść na studia ale wiesz, że jak nie pójdziesz do zgarną Cię w kamasze, więc masz motywację OD, od wojska.
Drugi rodzaj motywacji to motywacja DO, czyli nie chce Ci się studiować ale wiesz, że jeśli pójdziesz na studia to np. poznasz mnóstwo fantastycznych ludzi, dowiesz się wielu fascynujących rzeczy.
Wykonaj teraz ćwiczenie na motywację DO, ponownie będziesz musiał użyć swojej wyobraźni. Pomyśl sobie: gdybym znalazł lampę z dżinem i mógł życzyć sobie wszystkiego (3 życzenia wymyślono na potrzeby kina, tak naprawdę Dżinowie nie mają limitów) to czego bym chciał ? Jak wyglądałoby wtedy moje życie, jak bym się zachowywał, jak bym się czuł, co bym robił na co dzień ? A co bym robił za 5;10;…30 lat ? Popuść wodzę fantazji, niech to będzie najlepsze życie jakie możesz sobie wyobrazić, pamiętaj – jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. Kiedy już nacieszysz się tymi cudownymi widokami wróć tutaj a zdradzę Ci sekret.
Już jesteś ? Dobrze, i jak było ? Podobało Ci się, chciałbyś mieć takie życie ?
Więc przygotuj się na niespodziankę, otóż MOŻESZ !! Tak, możesz je mieć i to nie jest wygrana w audiotele, nie zapłacisz od tego podatku i nie musisz nawet wysyłać żadnego sms’a, ono jest do wzięcia tu i teraz wystarczy wyciągnąć po nie rękę !!
Musisz wiedzieć, że Dżin istnieje. Nie mieszka on co prawda w lampie ale istnieje a jest nim Wszechświat. Tak, to on spełnia Twoje życzenia i robi to każdego dnia ! Ty każdego dnia, świadomie lub nie, życzysz sobie czegoś i dostajesz to. Kiedy budzisz się rano i mówisz „o kurwa kolejny chujowy dzień” zgadnij co ? „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” pomyślał Dżin i pstryk dostajesz o co prosisz. Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli. Dlatego warto życzyć sobie wszystkiego co najlepsze i oczekiwać wszystkiego co najlepsze zamiast wiecznie narzekać.
Dlatego teraz weźmiesz kartkę papieru, coś do pisania i spiszesz swoje marzenia, które następnie potraktujemy jak plany z terminem realizacji. Podam Ci kilka przykładów jak ma wyglądać ta lista:
- chcę zarabiać dużo kasy
- chcę mieć Mustanga z 1966 roku
- chcę pojechać na wakacje na Bora-Bora
- chcę mieszkać w dużym domu
Teraz pora poddać listę życzeń małemu tuningowi. Bo widzisz, nasza podświadomość w całej swej nieskończonej genialności nie odróżnia rzeczywistości od myśli. A bardziej konkretnie, jeśli na przykład wyobrazisz sobie piękną modelkę opalającą się na plaży topless to reakcja w spodniach będzie taka sama jak byś właśnie mijał ją będąc na tej plaży naprawdę.
Dlatego właśnie aby przyciągnąć do swojego życia wszelkie pomyślności które sobie wymarzyłeś musisz je spisać w czasie teraźniejszym tak jak już by się wydarzyły.
Czyli zamieniamy – chcę zarabiać dużo pieniędzy – zarabiam dużo pieniędzy.
Czas na etap drugi, napisz swój cel, marzenie a pod nim odpowiedź na następujące pytania :
- dlaczego tego chce ? jakie będę miał z tego korzyści ?
- co się stanie gdy już zrealizuję swój cel, jak się wtedy będę czuł ?
- jak mogę zrealizować ten cel ? co mogę zrobić już dziś aby się do niego przybliżyć ?
Przeanalizujmy to na przykładzie zarobków.
Korzyści:
Będę mógł sobie pozwolić na zaspokojenie wszystkich zachcianek; będę mógł sprawiać radość moim bliskim; będę mógł rozwijać swoje pasje; będę mógł zwiedzić świat; będę mógł żyć wygodnie i bez zmartwień.
Co się stanie po:
Będę czuł się szczęśliwy, spokojny o przyszłość, itd. – przypomnij sobie jak się czułeś kiedy robiłeś ćwiczenie.
Plan realizacji:
To jest bardzo ważny punkt. Określając swoje marzenia i ukierunkowując swoje myśli na ich realizację wysyłasz sygnał do Wszechświata który teraz będzie dopasowywał rzeczywistość do Twoich myśli. Ale nie oczekuj, że wystarczy abyś zamknął się w domu na miesiąc czasu i przez 24 godziny wyobrażał sobie jak śmigasz swoim pięknym Mustangiem aby pewnego dnia zmaterializował się on w Twoim garażu.
Aby dostać nagrodę musisz wyjść z domu i odebrać ją osobiście. To tak jak byś dostał numery toto-lotka które wygrają najbliższą kumulację, ale aby wygrać musisz jeszcze skreślić kupon w kolekturze. Czyli musisz wykazać się działaniem !
No cóż, może i dżin Alladyna był praktyczniejszy ale za to miał tylko 3 życzenia.
Tak więc teraz zastanów się jakich zmian musisz dokonać, co musisz zacząć robić może już od teraz, od zaraz aby małymi kroczkami przybliżyć się do wielkiego celu. Nikomu nie da się wnieść dwu tonowego głazu na ostatnie piętro Pałacu Kultury i Nauki…chyba, że rozbije go na małe kawałeczki które z łatwością uradzi i zaniesie pojedynczo.
Dlatego rozbij swoje cele na mniejsze, jeśli chcesz mieć duży dom zastanów się czego będziesz potrzebował, sprecyzuj jaki dom, jak duży, jak duża działka, ile pięter, w jakim miejscu, ile to będzie kosztowało. Odpowiadając na te pytania dostaniesz wskazówki jakie warunki musisz spełnić aby ten cel zrealizować. Następnie skup się na tych punktach, jeśli okaże się, że potrzebujesz milion złotych a dzisiaj jesteś w stanie odłożyć 200 zł miesięcznie to zadaj sobie kolejne pytanie: jak mogę zdobyć potrzebne pieniądze. Zadawanie pytań jest bardzo ważne. Bo kiedy zadajesz pytania to Twoja podświadomość podsuwa Ci odpowiedzi i stwarza różne okazję. Naucz się je dostrzegać.
Kolejna ważna sprawa – wyznacz termin realizacji. To bardzo ważne abyś wiedział, kiedy chcesz swój cel osiągnąć. Niech to będzie realny termin, nie wyznaczaj sobie, że w ciągu roku postawisz dom za milion złotych ale nie mów sobie, że np. „zanim umrę będę miał dom za milion” bo na co Ci ten dom na tydzień przed śmiercią. Wyznacz sobie np. 5 lat, jeśli będziesz miał poślizg o rok lub dwa to przecież nic się nie stanie bo w końcu cel i tak osiągniesz a przecież to się liczy.
Teraz kiedy już wiesz czego chcesz i wiesz jakie przyniesie Ci to korzyści oraz jesteś w stanie sobie wyobrazić jak cudownie będziesz się czuł kiedy to się już spełni a na dodatek masz szczegółowy plan działania to każdy kolejny dzień będzie kolejnym krokiem na drodze do Twoich marzeń. Tak więc do dzieła !!
--
http://www.tomeczek.pl
Artyuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Stelmach
Odpowiedź na to jest bardzo ważna gdyż decyduje o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie za jakiś czas. Przyszłość to nic innego jak dzisiaj za jakiś czas, to co robisz dzisiaj i robisz to już od jakiegoś czasu dostaniesz w przyszłości.
Dlatego tak ważne jest aby zadbać o dzisiaj po to aby mieć lepsze jutro. Wszystko to co robisz oraz to czego nie robisz będzie miało swoje odbicie w przyszłości. Więc jeśli nie masz sprecyzowanych celów na przyszłość oraz planu działania który realizowałbyś w teraźniejszości jesteś jak kapitan statku który stoi za sterami z zawiązanymi oczami. Dokładnie tak, Twoje życie jest jak okręt a Ty jesteś jego kapitanem i trzymasz ster. Jeśli nie wiesz dokąd chcesz dopłynąć to jaka jest szansa, że trafisz na rajską wyspę ?
Odpowiem Ci: taka sama jak to że, rozbijesz się o skały albo trafisz na wyspę ludożerców. Otwórz oczy, chwyć za ster i kieruj się na rajską wyspę.
Proponuję Ci ćwiczenie, zamknij oczy i spójrz na swoje życie z perspektywy innej osoby, oczami bezstronnego obserwatora.
Co widzisz ?
Czy jest to szczęśliwy człowiek którym chciałbyś być ?
Czy jest to osoba której mógłbyś pozazdrościć fajnego życia ?
Teraz wróć do swojego ciała i zrób następna rzecz. Wybiegnij w wyobraźni do przyszłości, zobacz jak będzie wyglądało Twoje życie za 5;10;15;30 lat jeśli dalej będziesz kontynuował ten schemat według którego żyjesz dzisiaj.
Czy jesteś zadowolony z tego obrazu ?
Co zobaczyłeś, czy jesteś na nim szczęśliwy, czy odpowiada Ci ten obraz ?
Jeśli tak to gratuluję, znaczy to, że jesteś na właściwej drodze. A jeśli nie, to nie uważasz, że może czas na małą zmianę ? Na co liczysz ? Na wygraną w toto-lotka, spadek po babci, dżina z lampy ? Jeśli teraz, właśnie w tej chwili nie zrobisz czegoś aby zmienić swoje życie to nie oczekuj, że za 5 czy 10 lat wydarzy się cud który zamieni Twoje życie w raj.
Tylko TY możesz to zrobić a im wcześniej zaczniesz tym lepiej i tak już dość zmarnowałeś czasu.
Jest taka dziwna opcja, że ludzie robią ciągle to samo a oczekują innych rezultatów.
To tak jak by próbować wbić gwóźdź kartonowym młotkiem. Uderzasz raz i gwóźdź ani się ruszył, więc uderzasz drugi i trzeci i czwarty raz i za każdym razem coraz mocniej zamiast po prostu po pierwszym razie zmienić młotek. Jeśli robisz coś co nie działa nie rób tego intensywniej i dłużej tylko zacznij robić coś innego. Ludzie narzekają na swoje życie, na swoją pracę a mimo to przez kilkanaście lat nie przyjdzie im do głowy, że mogą mieć inną pracę, że mogą mieć inne życie ale to wymaga zmiany w dotychczasowym postępowaniu.
Jeśli chodzi o motywację to możemy rozróżnić motywację OD i motywację DO.
W powyższym ćwiczeniu kiedy kazałem Ci wyobrazić sobie co się stanie w przyszłości jeśli nie ruszysz dupska żeby coś zmienić w swoim życiu zobaczyłeś prawdopodobnie nie zbyt miłe obrazy siebie i bardzo dobrze jeśli były to obrazy tak odrażające, że nawet teściowej byś takich nie życzył. To jest motywacja OD. Na przykład nie masz ochoty iść na studia ale wiesz, że jak nie pójdziesz do zgarną Cię w kamasze, więc masz motywację OD, od wojska.
Drugi rodzaj motywacji to motywacja DO, czyli nie chce Ci się studiować ale wiesz, że jeśli pójdziesz na studia to np. poznasz mnóstwo fantastycznych ludzi, dowiesz się wielu fascynujących rzeczy.
Wykonaj teraz ćwiczenie na motywację DO, ponownie będziesz musiał użyć swojej wyobraźni. Pomyśl sobie: gdybym znalazł lampę z dżinem i mógł życzyć sobie wszystkiego (3 życzenia wymyślono na potrzeby kina, tak naprawdę Dżinowie nie mają limitów) to czego bym chciał ? Jak wyglądałoby wtedy moje życie, jak bym się zachowywał, jak bym się czuł, co bym robił na co dzień ? A co bym robił za 5;10;…30 lat ? Popuść wodzę fantazji, niech to będzie najlepsze życie jakie możesz sobie wyobrazić, pamiętaj – jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. Kiedy już nacieszysz się tymi cudownymi widokami wróć tutaj a zdradzę Ci sekret.
Już jesteś ? Dobrze, i jak było ? Podobało Ci się, chciałbyś mieć takie życie ?
Więc przygotuj się na niespodziankę, otóż MOŻESZ !! Tak, możesz je mieć i to nie jest wygrana w audiotele, nie zapłacisz od tego podatku i nie musisz nawet wysyłać żadnego sms’a, ono jest do wzięcia tu i teraz wystarczy wyciągnąć po nie rękę !!
Musisz wiedzieć, że Dżin istnieje. Nie mieszka on co prawda w lampie ale istnieje a jest nim Wszechświat. Tak, to on spełnia Twoje życzenia i robi to każdego dnia ! Ty każdego dnia, świadomie lub nie, życzysz sobie czegoś i dostajesz to. Kiedy budzisz się rano i mówisz „o kurwa kolejny chujowy dzień” zgadnij co ? „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” pomyślał Dżin i pstryk dostajesz o co prosisz. Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli. Dlatego warto życzyć sobie wszystkiego co najlepsze i oczekiwać wszystkiego co najlepsze zamiast wiecznie narzekać.
Dlatego teraz weźmiesz kartkę papieru, coś do pisania i spiszesz swoje marzenia, które następnie potraktujemy jak plany z terminem realizacji. Podam Ci kilka przykładów jak ma wyglądać ta lista:
- chcę zarabiać dużo kasy
- chcę mieć Mustanga z 1966 roku
- chcę pojechać na wakacje na Bora-Bora
- chcę mieszkać w dużym domu
Teraz pora poddać listę życzeń małemu tuningowi. Bo widzisz, nasza podświadomość w całej swej nieskończonej genialności nie odróżnia rzeczywistości od myśli. A bardziej konkretnie, jeśli na przykład wyobrazisz sobie piękną modelkę opalającą się na plaży topless to reakcja w spodniach będzie taka sama jak byś właśnie mijał ją będąc na tej plaży naprawdę.
Dlatego właśnie aby przyciągnąć do swojego życia wszelkie pomyślności które sobie wymarzyłeś musisz je spisać w czasie teraźniejszym tak jak już by się wydarzyły.
Czyli zamieniamy – chcę zarabiać dużo pieniędzy – zarabiam dużo pieniędzy.
Czas na etap drugi, napisz swój cel, marzenie a pod nim odpowiedź na następujące pytania :
- dlaczego tego chce ? jakie będę miał z tego korzyści ?
- co się stanie gdy już zrealizuję swój cel, jak się wtedy będę czuł ?
- jak mogę zrealizować ten cel ? co mogę zrobić już dziś aby się do niego przybliżyć ?
Przeanalizujmy to na przykładzie zarobków.
Korzyści:
Będę mógł sobie pozwolić na zaspokojenie wszystkich zachcianek; będę mógł sprawiać radość moim bliskim; będę mógł rozwijać swoje pasje; będę mógł zwiedzić świat; będę mógł żyć wygodnie i bez zmartwień.
Co się stanie po:
Będę czuł się szczęśliwy, spokojny o przyszłość, itd. – przypomnij sobie jak się czułeś kiedy robiłeś ćwiczenie.
Plan realizacji:
To jest bardzo ważny punkt. Określając swoje marzenia i ukierunkowując swoje myśli na ich realizację wysyłasz sygnał do Wszechświata który teraz będzie dopasowywał rzeczywistość do Twoich myśli. Ale nie oczekuj, że wystarczy abyś zamknął się w domu na miesiąc czasu i przez 24 godziny wyobrażał sobie jak śmigasz swoim pięknym Mustangiem aby pewnego dnia zmaterializował się on w Twoim garażu.
Aby dostać nagrodę musisz wyjść z domu i odebrać ją osobiście. To tak jak byś dostał numery toto-lotka które wygrają najbliższą kumulację, ale aby wygrać musisz jeszcze skreślić kupon w kolekturze. Czyli musisz wykazać się działaniem !
No cóż, może i dżin Alladyna był praktyczniejszy ale za to miał tylko 3 życzenia.
Tak więc teraz zastanów się jakich zmian musisz dokonać, co musisz zacząć robić może już od teraz, od zaraz aby małymi kroczkami przybliżyć się do wielkiego celu. Nikomu nie da się wnieść dwu tonowego głazu na ostatnie piętro Pałacu Kultury i Nauki…chyba, że rozbije go na małe kawałeczki które z łatwością uradzi i zaniesie pojedynczo.
Dlatego rozbij swoje cele na mniejsze, jeśli chcesz mieć duży dom zastanów się czego będziesz potrzebował, sprecyzuj jaki dom, jak duży, jak duża działka, ile pięter, w jakim miejscu, ile to będzie kosztowało. Odpowiadając na te pytania dostaniesz wskazówki jakie warunki musisz spełnić aby ten cel zrealizować. Następnie skup się na tych punktach, jeśli okaże się, że potrzebujesz milion złotych a dzisiaj jesteś w stanie odłożyć 200 zł miesięcznie to zadaj sobie kolejne pytanie: jak mogę zdobyć potrzebne pieniądze. Zadawanie pytań jest bardzo ważne. Bo kiedy zadajesz pytania to Twoja podświadomość podsuwa Ci odpowiedzi i stwarza różne okazję. Naucz się je dostrzegać.
Kolejna ważna sprawa – wyznacz termin realizacji. To bardzo ważne abyś wiedział, kiedy chcesz swój cel osiągnąć. Niech to będzie realny termin, nie wyznaczaj sobie, że w ciągu roku postawisz dom za milion złotych ale nie mów sobie, że np. „zanim umrę będę miał dom za milion” bo na co Ci ten dom na tydzień przed śmiercią. Wyznacz sobie np. 5 lat, jeśli będziesz miał poślizg o rok lub dwa to przecież nic się nie stanie bo w końcu cel i tak osiągniesz a przecież to się liczy.
Teraz kiedy już wiesz czego chcesz i wiesz jakie przyniesie Ci to korzyści oraz jesteś w stanie sobie wyobrazić jak cudownie będziesz się czuł kiedy to się już spełni a na dodatek masz szczegółowy plan działania to każdy kolejny dzień będzie kolejnym krokiem na drodze do Twoich marzeń. Tak więc do dzieła !!
--
http://www.tomeczek.pl
Artyuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Tomasz Stelmach
Etykiety:
cele,
drogie zegarki,
lekarze,
motywacja,
mustang,
planowanie przyszłości,
sukces,
szczęście,
wyznaczanie celu
sobota, 14 czerwca 2008
Małe zwycięstwa Wielkie Wygrane
Nasza psychika, aby prawidłowo się rozwijać, potrzebuje, między innymi, zwycięstw.
Zwyciężanie to nasza natura. Zwyciężając stajemy się coraz silniejsi i lepsi. Małymi kroczkami wzrastamy, a o to chodzi. „Będziesz dobry w małych rzeczach będziesz dobry i w dużych”. „Nie od razu Rzym zbudowano” itp ...
Małe zwycięstwa codziennego życia są bardzo ważne w życiu każdego z nas. To przez to, że ich nie mamy nasze życie jest szare i pozbawione radości. Nie wygrywając nie spełniamy się.
Wygrywając dostajemy powietrza do życia. To jak oddychanie duchowe. Wzrasta nasza samoocena. Utwierdzamy się w tym, że jesteśmy coś warci, coś potrafimy. Wzrasta pewność siebie, kreatywność, twórczość, radość życia. Wygrywanie to wspaniały nawyk, który, idealnie jest, jeżeli nabywamy w dzieciństwie. Jeżeli z jakiś względów nie nauczyliśmy się tego, to trzeba jak najszybciej nadrobić te zaległości. Ten nawyk to naturalna umiejętność i wręcz konieczna cecha dla tego, by normalnie żyć. Bez wygrywania umieramy.
Nie jest tu mowa o wygrywaniu w zawodach sportowych, loterii, w karty, wyścigu szczurów lub o całej rywalizacji do której przyzwyczaiło nas społeczeństwo. Mówimy o wygrywaniu w obrębie samego siebie. W swoim własnym wnętrzu, psychice. O wygrywaniu ze swoimi słabościami, lękami i fobiami. Mowa o wygrywaniu ze swoim strachem. O stawianiu sobie celów i ich realizacji. O stawianiu małych kroczków. O wybieraniu tego co ważne. O szukaniu siebie samego. Prawdy o sobie i świecie w którym żyjemy. O świadomym wybieraniu.
Wygrywanie jest dość trudne ale może i powinno być przyjemne. I wcale nie trzeba się bardzo męczyć i wielce wysilać. Oczywiście, wysiłek jest konieczny ale powinien on być połączony z radością i wielką wiarą, że w końcu się uda, że nie możemy przegrać i że idziemy we właściwym kierunku. Że wygrywając teraz wygrywamy też przepustkę wyżej. Na kolejny etap. Ta droga się nie kończy. Jest wieczną, radosną drogą zwycięstw. Im bardziej świadomą tym bardziej radosną.
Okazję by odnieść zwycięstwo znajdziesz wszędzie. W każdej chwili możesz wybrać zwycięstwo jeżeli zdecydujesz się zrobić coś samodzielnie, zgodnie z Twoim głosem wewnętrznym i pokonując swoje uprzedzenia, fobie i lęki. Przekraczając je i ogarniając. Samodzielnie wybierając coś, decydując o czymś, sprawiasz, że Twoja siła rośnie. Twoja wewnętrzna siła umacnia się gdy jej używasz. To tak samo jak mięśnie. Jeżeli ich używasz to rosną. Jedyne co musisz zrobić to uświadomić sobie, że coś takiego jest możliwe, realne i że się dzieje, zdecydować się na to i zaufać Jej!.
To właśnie przez brak zaufania do samych siebie, do własnej wewnętrznej siły i mądrości umieramy nie rodząc się. Zaufaj sobie. Zaufaj, że w Tobie kryje się mądrość, genialna inteligencja, która Cię prowadzi. To wszystko. Reszta będzie się działa sama. Tylko podtrzymuj swą wolę zwyciężania – bycia sobą.
Nauczono nas abyśmy szukali potwierdzenia na zewnątrz. Szukali uznania, dyplomów, stanowisk itd. Wszystkiego co sprawia, że jesteśmy coś warci według społecznego standardu. Ale to kłamstwo, pomyłka i droga do zatracenia siebie. Jedyna droga do szczęścia to odkrycie swej wewnętrznej natury i zaprzyjaźnienie się z nią.
Jak to zrobić? Bądź świadom swego ciała, umysłu, emocji, myśli. Używaj zwycięstw i humoru. Bądź etyczny, autentyczny. Poznaj duchowy wymiar życia . Poznaj życie i bądź świadom. To wszystko czeka na Ciebie. I to może być bardzo łatwe, a na pewno bardzo piękne.
Każdy Twój wybór to zwycięstwo! Nawet jeśli okaże się, że był fatalny w skutkach (przynajmniej na początku tak to widać, później zazwyczaj okazuje się dobry). Dlatego, że Ty to wybrałeś, że miałeś odwagę zdecydować i zrobić coś samodzielnie. Bo dałeś upust temu co Ci grało w duszy. Bo dałeś sobie zielone światło i tym samym rozwinąłeś swą siłę, a to procentuje. Zebrałeś doświadczenia i jesteś teraz mądrzejszy i silniejszy. Następnym razem zrobisz to prawdopodobnie inaczej, mądrzej. Grunt, że działasz. Twa prawdziwa natura to działanie. Wystarczy działać, a już się wygrywa...
Problem pojawia się, bo mamy zaległości z dzieciństwa. Rodzice mówią małemu Bohaterowi „ty głuptasie, gamoniu co ty próbujesz robić? Sieroto jedna nie rób tak! Nic nie rób! Nie ruszaj się, ja to zrobię lepiej... ty tylko byś zepsuł” Takimi mniej więcej słowami zabija się własne dziecko. Wybija się mu z głowy kreatywność i pewność siebie i wpaja się komunikat „jesteś do niczego”, ”nic nie potrafisz”, „wygrywanie zostaw lepszym”, co dla małego dziecka, chodzącego ze swą podświadomością na wierzchu, jest zabójcze. (Jest ogromna ilość takich tekstów sprzedanych nam w dzieciństwie, brak miłości, który z nich przebija, lub błędne jej rozumienie blokuje prawidłowy rozwój dziecka) Niestety wielu rodziców tak zrobiło i jeżeli masz problemy z samo wyrażaniem lub kreatywnością to znak, że ktoś Cię zdominował i nie dostarczył odpowiedniej ilości miłości, siły i wsparcia. Nie pozwalając Ci rozwinąć swej kreatywności, ubezwłasnowolnił. Taki stan warto jak najszybciej zmienić. Najlepiej, metodą małych zwycięstw. Wybaczania. Medytacji. Modlitwy.
Zwyciężanie to bycie sobą. To odkrycie prawdy o samym sobie. To znalezienie klucza do skarbu zakopanego w Tobie. To przede wszystkim uświadomienia sobie, że taki skarb jest. O tym właśnie czytasz. Do Ciebie należy decyzja czy zechcesz wyruszyć po ten skarb. Droga do niego, to między innymi, szlak zwycięstw, a także pokory, ciszy, miłości, radości.
Masz wolną wolę i nie musisz się spieszyć. Jeżeli włączysz swojego wewnętrznego autopilota wszystko samo się zacznie dziać. Życie otworzy się, jeżeli Ty się otworzysz na nie. I to wszystko co WARTO zrobić w życiu. Życie obsypie Cię tym czym marzysz, aby Cię obsypało, o ile oczywiście nie życzysz sobie, aby innym było źle lub abyś się wzbogacił innych kosztem. Życie i świat w którym żyjemy to świat dobra, miłości, radości i wszelkiej obfitości i do przejawienia tego On zmierza. A my wraz z Nim. Dlatego jak najszybciej warto się do tego wszystkiego dostroić. W innym wypadku, jeżeli jesteś małym, zakompleksionym egoistą, życie będzie Cię próbowało nawrócić z niewłaściwej drogi (coraz boleśniej) i jeżeli będzie to konieczne to nawet Cię zniszczy. Sam się zniszczysz swoją niewłaściwą postawą. Dlatego włącz swego autopilota uświadamiając sobie, że żyjesz w tak pięknym, harmonijnym świecie i jesteś Jego nieodłączną częścią. Dostosuj się, dostrój, to wszystko.Małe zwycięstwa to aktywne życie w tu i teraz. To podejmowanie śmiałych decyzji i branie za nie odpowiedzialności. To nie chowanie sią za czyimiś placami tylko odważne branie odpowiedzialności na siebie. To decyzja o tym w co się dziś ubiorę, co zjem na śniadanie i jak spędzę wieczór. To świadome decydowanie o własnym życiu. Od najmniejszych do największych rzeczy.
Każda taka choćby najmniejsza decyzja wybrana w spokoju i z dobrem w tle wzmacnia Cię. Dodaje Ci skrzydeł, daje powietrza duchowego niezbędnego by żyć pełnią swego życia. By Twa świadomość wzrastała. Ta decyzja nie powinna być podyktowana strachem. Jeżeli podejmujesz decyzję pod wpływem strachu skutki nie będą dobre. Czasem się nie da inaczej i nie przejmuj się jeżeli tak robisz. Grunt to, to żeby w takiej sytuacji zachować świadomość tego co się zrobiło i później to na chłodno przeanalizować. To wzmacnia Twoją inteligencję emocjonalną. A to już kolejne zwycięstwo. Kolejny powód by świętować! Decyduj na spokojnie rozważając swoje dobro i dbając o to, aby nikomu nie działa się krzywda. Najlepiej, aby i inni skorzystali z Twego wyboru. Świat to jedna rodzina. Dbajmy o wszystkich na wzajem. Taka postawa jest hojnie wynagradzana. Wielu z nas ma zablokowany ten system wzrastania. Nie nauczyliśmy się w dzieciństwie z jakichś względów zwyciężać. Nasi rodzice, otoczenie nie nauczyło nas podejmowania decyzji, zapewne, sami tego nie potrafili. Nie nauczono nas brania życia we własne ręce. Właściwie to nie nauczono nas życia i mamy ogromne zaległości w tym temacie. Wielu z nas pewnie może się pochwalić tym, że mieli nadopiekuńczych rodziców, silnie dominującą osobę w cieniu której wyrastali. Taka osoba robiła wszystko zanim młody człowiek zdołał o czymś pomyśleć. Nic nie trzeba było robić, bo wszystko było. Tym sposobem obcięto nam skrzydła. Nie potrafimy latać, bo ktoś latał za nas... A później się dziwimy, że jesteśmy leniwi czy nieśmiali, zakompleksieni. A Ci co musieli od początku świetnie sobie radzić? Którym nikt nic nie dał i są bardzo zaradni, bo musieli tacy być? Ci mają z kolei ten problem, że robią dużo ale na pokaz, aby komuś coś udowodnić lub ze strachu o swoje lub kogoś przetrwanie. Jakkolwiek zwyciężają to i tak strach jest ich motorem i ich życie zmierza w tym samym kierunku co innych.
W takich przypadkach dobrze by było gdybyśmy zauważyli to i zaakceptowali jako coś co widać tak miało być. Takie były społeczne standardy w tej epoce i koniec. Jeżeli przyjmiemy takie rzeczy bez emocjonalnego oceniania i wybaczymy, to otworzymy się na dary jakie się skrywają za czymś takim. Takie przeżycia zazwyczaj owocują wielką wrażliwością danej osoby (Ci nieśmiali) lub wielką siłą (Ci walczący) i tak właściwie to są to wielkie skarby. Tylko, że te skarby są zakopane pod naszymi kompleksami, fobiami, fałszywymi bożkami i trzeba je wydobyć. Sposób postrzegania takiej „zacienionej” osoby jest o wiele głębszy niż takiej, która miała lekkie życie, bezstresowe. Przykłady tego znajdziecie wszędzie. Wiele wielkich postaci miało traumatyczne dzieciństwo.We wszystkim mamy jakieś cenne nauki, a nauki te będą dla nas naukami, jeżeli zaakceptujemy taką możliwość i otworzymy się na to. Życie zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To jest wielkie zwycięstwo do którego prowadzi szereg małych zwycięstw.
Życie codzienne to ogromne pole do popisu. Tu trenujemy nasz kunszt. Tu jest nasz warsztat. Poczet naszych zwycięstw zacznij od małej, niewiele znaczącej rzeczy. Od samodzielnego zrobienia sobie śniadania, ubrania się, obrania jajka, od nawleczenia igły, umycia okien czy zmiany koła w samochodzie. Każdego dnia, w każdej chwili masz możliwości odnoszenia zwycięstw. Wybierania czegoś lepszego dla siebie, decydowania samodzielnie. Kierując się własnym przeczuciem, inteligencja, intuicją. Wygrywając ze swoim małym strachem przed przebywaniem w ciemnym pokoju czy przed obcowaniem z innymi ludźmi dajesz sobie ogromną siłę i mnóstwo powietrza duchowego. Zaczynasz żyć lepiej, łatwiej, radośniej. Ufasz sobie, pogłębiasz wiedzę o świecie w którym żyjesz, zwiększasz swą wrażliwość, empatię, samoocenę. Zaczynasz się kochać... To wszystko zaliczasz do zwycięstw. Życie staje się łatwe i przyjemne, a jednocześnie inspirujące i szalenie ciekawe i wciągające. Patrz na życie właśnie w ten sposób! To wielka przygoda.
Czego wszystkim gorąco życzę!
Ebooki i książki które pozwolą Ci lepiej zapoznać się z tematem:
Bądź swoim najlepszym przyjacielem – Krzysztof Dalber
Jak pokochać siebie - Marcin Pietraszek
Oraz wszystkie książki polecane przez Drogowskaz
-- Drogowskaz - gdy Droga stanie się Celem...
Oridea.net - Inspiracje
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Krzysztof Kina
Zwyciężanie to nasza natura. Zwyciężając stajemy się coraz silniejsi i lepsi. Małymi kroczkami wzrastamy, a o to chodzi. „Będziesz dobry w małych rzeczach będziesz dobry i w dużych”. „Nie od razu Rzym zbudowano” itp ...
Małe zwycięstwa codziennego życia są bardzo ważne w życiu każdego z nas. To przez to, że ich nie mamy nasze życie jest szare i pozbawione radości. Nie wygrywając nie spełniamy się.
Wygrywając dostajemy powietrza do życia. To jak oddychanie duchowe. Wzrasta nasza samoocena. Utwierdzamy się w tym, że jesteśmy coś warci, coś potrafimy. Wzrasta pewność siebie, kreatywność, twórczość, radość życia. Wygrywanie to wspaniały nawyk, który, idealnie jest, jeżeli nabywamy w dzieciństwie. Jeżeli z jakiś względów nie nauczyliśmy się tego, to trzeba jak najszybciej nadrobić te zaległości. Ten nawyk to naturalna umiejętność i wręcz konieczna cecha dla tego, by normalnie żyć. Bez wygrywania umieramy.
Nie jest tu mowa o wygrywaniu w zawodach sportowych, loterii, w karty, wyścigu szczurów lub o całej rywalizacji do której przyzwyczaiło nas społeczeństwo. Mówimy o wygrywaniu w obrębie samego siebie. W swoim własnym wnętrzu, psychice. O wygrywaniu ze swoimi słabościami, lękami i fobiami. Mowa o wygrywaniu ze swoim strachem. O stawianiu sobie celów i ich realizacji. O stawianiu małych kroczków. O wybieraniu tego co ważne. O szukaniu siebie samego. Prawdy o sobie i świecie w którym żyjemy. O świadomym wybieraniu.
Wygrywanie jest dość trudne ale może i powinno być przyjemne. I wcale nie trzeba się bardzo męczyć i wielce wysilać. Oczywiście, wysiłek jest konieczny ale powinien on być połączony z radością i wielką wiarą, że w końcu się uda, że nie możemy przegrać i że idziemy we właściwym kierunku. Że wygrywając teraz wygrywamy też przepustkę wyżej. Na kolejny etap. Ta droga się nie kończy. Jest wieczną, radosną drogą zwycięstw. Im bardziej świadomą tym bardziej radosną.
Okazję by odnieść zwycięstwo znajdziesz wszędzie. W każdej chwili możesz wybrać zwycięstwo jeżeli zdecydujesz się zrobić coś samodzielnie, zgodnie z Twoim głosem wewnętrznym i pokonując swoje uprzedzenia, fobie i lęki. Przekraczając je i ogarniając. Samodzielnie wybierając coś, decydując o czymś, sprawiasz, że Twoja siła rośnie. Twoja wewnętrzna siła umacnia się gdy jej używasz. To tak samo jak mięśnie. Jeżeli ich używasz to rosną. Jedyne co musisz zrobić to uświadomić sobie, że coś takiego jest możliwe, realne i że się dzieje, zdecydować się na to i zaufać Jej!.
To właśnie przez brak zaufania do samych siebie, do własnej wewnętrznej siły i mądrości umieramy nie rodząc się. Zaufaj sobie. Zaufaj, że w Tobie kryje się mądrość, genialna inteligencja, która Cię prowadzi. To wszystko. Reszta będzie się działa sama. Tylko podtrzymuj swą wolę zwyciężania – bycia sobą.
Nauczono nas abyśmy szukali potwierdzenia na zewnątrz. Szukali uznania, dyplomów, stanowisk itd. Wszystkiego co sprawia, że jesteśmy coś warci według społecznego standardu. Ale to kłamstwo, pomyłka i droga do zatracenia siebie. Jedyna droga do szczęścia to odkrycie swej wewnętrznej natury i zaprzyjaźnienie się z nią.
Jak to zrobić? Bądź świadom swego ciała, umysłu, emocji, myśli. Używaj zwycięstw i humoru. Bądź etyczny, autentyczny. Poznaj duchowy wymiar życia . Poznaj życie i bądź świadom. To wszystko czeka na Ciebie. I to może być bardzo łatwe, a na pewno bardzo piękne.
Każdy Twój wybór to zwycięstwo! Nawet jeśli okaże się, że był fatalny w skutkach (przynajmniej na początku tak to widać, później zazwyczaj okazuje się dobry). Dlatego, że Ty to wybrałeś, że miałeś odwagę zdecydować i zrobić coś samodzielnie. Bo dałeś upust temu co Ci grało w duszy. Bo dałeś sobie zielone światło i tym samym rozwinąłeś swą siłę, a to procentuje. Zebrałeś doświadczenia i jesteś teraz mądrzejszy i silniejszy. Następnym razem zrobisz to prawdopodobnie inaczej, mądrzej. Grunt, że działasz. Twa prawdziwa natura to działanie. Wystarczy działać, a już się wygrywa...
Problem pojawia się, bo mamy zaległości z dzieciństwa. Rodzice mówią małemu Bohaterowi „ty głuptasie, gamoniu co ty próbujesz robić? Sieroto jedna nie rób tak! Nic nie rób! Nie ruszaj się, ja to zrobię lepiej... ty tylko byś zepsuł” Takimi mniej więcej słowami zabija się własne dziecko. Wybija się mu z głowy kreatywność i pewność siebie i wpaja się komunikat „jesteś do niczego”, ”nic nie potrafisz”, „wygrywanie zostaw lepszym”, co dla małego dziecka, chodzącego ze swą podświadomością na wierzchu, jest zabójcze. (Jest ogromna ilość takich tekstów sprzedanych nam w dzieciństwie, brak miłości, który z nich przebija, lub błędne jej rozumienie blokuje prawidłowy rozwój dziecka) Niestety wielu rodziców tak zrobiło i jeżeli masz problemy z samo wyrażaniem lub kreatywnością to znak, że ktoś Cię zdominował i nie dostarczył odpowiedniej ilości miłości, siły i wsparcia. Nie pozwalając Ci rozwinąć swej kreatywności, ubezwłasnowolnił. Taki stan warto jak najszybciej zmienić. Najlepiej, metodą małych zwycięstw. Wybaczania. Medytacji. Modlitwy.
Zwyciężanie to bycie sobą. To odkrycie prawdy o samym sobie. To znalezienie klucza do skarbu zakopanego w Tobie. To przede wszystkim uświadomienia sobie, że taki skarb jest. O tym właśnie czytasz. Do Ciebie należy decyzja czy zechcesz wyruszyć po ten skarb. Droga do niego, to między innymi, szlak zwycięstw, a także pokory, ciszy, miłości, radości.
Masz wolną wolę i nie musisz się spieszyć. Jeżeli włączysz swojego wewnętrznego autopilota wszystko samo się zacznie dziać. Życie otworzy się, jeżeli Ty się otworzysz na nie. I to wszystko co WARTO zrobić w życiu. Życie obsypie Cię tym czym marzysz, aby Cię obsypało, o ile oczywiście nie życzysz sobie, aby innym było źle lub abyś się wzbogacił innych kosztem. Życie i świat w którym żyjemy to świat dobra, miłości, radości i wszelkiej obfitości i do przejawienia tego On zmierza. A my wraz z Nim. Dlatego jak najszybciej warto się do tego wszystkiego dostroić. W innym wypadku, jeżeli jesteś małym, zakompleksionym egoistą, życie będzie Cię próbowało nawrócić z niewłaściwej drogi (coraz boleśniej) i jeżeli będzie to konieczne to nawet Cię zniszczy. Sam się zniszczysz swoją niewłaściwą postawą. Dlatego włącz swego autopilota uświadamiając sobie, że żyjesz w tak pięknym, harmonijnym świecie i jesteś Jego nieodłączną częścią. Dostosuj się, dostrój, to wszystko.Małe zwycięstwa to aktywne życie w tu i teraz. To podejmowanie śmiałych decyzji i branie za nie odpowiedzialności. To nie chowanie sią za czyimiś placami tylko odważne branie odpowiedzialności na siebie. To decyzja o tym w co się dziś ubiorę, co zjem na śniadanie i jak spędzę wieczór. To świadome decydowanie o własnym życiu. Od najmniejszych do największych rzeczy.
Każda taka choćby najmniejsza decyzja wybrana w spokoju i z dobrem w tle wzmacnia Cię. Dodaje Ci skrzydeł, daje powietrza duchowego niezbędnego by żyć pełnią swego życia. By Twa świadomość wzrastała. Ta decyzja nie powinna być podyktowana strachem. Jeżeli podejmujesz decyzję pod wpływem strachu skutki nie będą dobre. Czasem się nie da inaczej i nie przejmuj się jeżeli tak robisz. Grunt to, to żeby w takiej sytuacji zachować świadomość tego co się zrobiło i później to na chłodno przeanalizować. To wzmacnia Twoją inteligencję emocjonalną. A to już kolejne zwycięstwo. Kolejny powód by świętować! Decyduj na spokojnie rozważając swoje dobro i dbając o to, aby nikomu nie działa się krzywda. Najlepiej, aby i inni skorzystali z Twego wyboru. Świat to jedna rodzina. Dbajmy o wszystkich na wzajem. Taka postawa jest hojnie wynagradzana. Wielu z nas ma zablokowany ten system wzrastania. Nie nauczyliśmy się w dzieciństwie z jakichś względów zwyciężać. Nasi rodzice, otoczenie nie nauczyło nas podejmowania decyzji, zapewne, sami tego nie potrafili. Nie nauczono nas brania życia we własne ręce. Właściwie to nie nauczono nas życia i mamy ogromne zaległości w tym temacie. Wielu z nas pewnie może się pochwalić tym, że mieli nadopiekuńczych rodziców, silnie dominującą osobę w cieniu której wyrastali. Taka osoba robiła wszystko zanim młody człowiek zdołał o czymś pomyśleć. Nic nie trzeba było robić, bo wszystko było. Tym sposobem obcięto nam skrzydła. Nie potrafimy latać, bo ktoś latał za nas... A później się dziwimy, że jesteśmy leniwi czy nieśmiali, zakompleksieni. A Ci co musieli od początku świetnie sobie radzić? Którym nikt nic nie dał i są bardzo zaradni, bo musieli tacy być? Ci mają z kolei ten problem, że robią dużo ale na pokaz, aby komuś coś udowodnić lub ze strachu o swoje lub kogoś przetrwanie. Jakkolwiek zwyciężają to i tak strach jest ich motorem i ich życie zmierza w tym samym kierunku co innych.
W takich przypadkach dobrze by było gdybyśmy zauważyli to i zaakceptowali jako coś co widać tak miało być. Takie były społeczne standardy w tej epoce i koniec. Jeżeli przyjmiemy takie rzeczy bez emocjonalnego oceniania i wybaczymy, to otworzymy się na dary jakie się skrywają za czymś takim. Takie przeżycia zazwyczaj owocują wielką wrażliwością danej osoby (Ci nieśmiali) lub wielką siłą (Ci walczący) i tak właściwie to są to wielkie skarby. Tylko, że te skarby są zakopane pod naszymi kompleksami, fobiami, fałszywymi bożkami i trzeba je wydobyć. Sposób postrzegania takiej „zacienionej” osoby jest o wiele głębszy niż takiej, która miała lekkie życie, bezstresowe. Przykłady tego znajdziecie wszędzie. Wiele wielkich postaci miało traumatyczne dzieciństwo.We wszystkim mamy jakieś cenne nauki, a nauki te będą dla nas naukami, jeżeli zaakceptujemy taką możliwość i otworzymy się na to. Życie zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To jest wielkie zwycięstwo do którego prowadzi szereg małych zwycięstw.
Życie codzienne to ogromne pole do popisu. Tu trenujemy nasz kunszt. Tu jest nasz warsztat. Poczet naszych zwycięstw zacznij od małej, niewiele znaczącej rzeczy. Od samodzielnego zrobienia sobie śniadania, ubrania się, obrania jajka, od nawleczenia igły, umycia okien czy zmiany koła w samochodzie. Każdego dnia, w każdej chwili masz możliwości odnoszenia zwycięstw. Wybierania czegoś lepszego dla siebie, decydowania samodzielnie. Kierując się własnym przeczuciem, inteligencja, intuicją. Wygrywając ze swoim małym strachem przed przebywaniem w ciemnym pokoju czy przed obcowaniem z innymi ludźmi dajesz sobie ogromną siłę i mnóstwo powietrza duchowego. Zaczynasz żyć lepiej, łatwiej, radośniej. Ufasz sobie, pogłębiasz wiedzę o świecie w którym żyjesz, zwiększasz swą wrażliwość, empatię, samoocenę. Zaczynasz się kochać... To wszystko zaliczasz do zwycięstw. Życie staje się łatwe i przyjemne, a jednocześnie inspirujące i szalenie ciekawe i wciągające. Patrz na życie właśnie w ten sposób! To wielka przygoda.
Czego wszystkim gorąco życzę!
Ebooki i książki które pozwolą Ci lepiej zapoznać się z tematem:
Bądź swoim najlepszym przyjacielem – Krzysztof Dalber
Jak pokochać siebie - Marcin Pietraszek
Oraz wszystkie książki polecane przez Drogowskaz
-- Drogowskaz - gdy Droga stanie się Celem...
Oridea.net - Inspiracje
Artykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Krzysztof Kina
Etykiety:
rozwój,
szczęście,
świadomość,
wygrywać,
zwycięstwo
wtorek, 10 czerwca 2008
Moc przyciągania cz.II/II
Fizyka kwantowa
Czym zajmuję się fizyka kwantowa? Najprościej ujmując jest to nauka która tłumaczy budowę kosmosu. To właśnie naukowcy zajmujący się fizyką kwantową dowiedli, że wszystko w kosmosie jest stworzone z atomów, a atomy z różnych cząstek elementarnych. Te cząstki nie są niczym innym jak koncentracją energii. Dzięki temu stało się jasne, że wszystko we wszechświecie jest stworzone z energii. Jedyną różnicą pomiędzy atomem ołowiu a atomem złota jest w tym, że ołów posiada inną częstotliwość wibracji, niż złoto. Dla nas zrozumiałe jest, że dane cząstki rosną razem, ponieważ wibrują z tą samą częstotliwością. Nauka wyjaśnia wszystko za pomocą energii nawet to, że myśl jest energią! Która wibruje lub drga z odpowiednią częstotliwością.
„The Secret”
Czy oglądałeś ten film? Prawo przyciągania zostało tam przedstawione w piękny obrazowy sposób. Było tam również kilku gości, oglądając film po raz pierwszy czekałem na osobę która w moim przekonaniu musiała tam zagościć. Niestety jej nie usłyszałem, człowiek który z uporem szaleńca powtarza na swoich seminariach: „przyciągniesz do swojego życia to lub więcej”. Dzisiaj wiem, że osoba ta z powodu 'wiary' i kontrowersyjnego tytułu nie zgodziła się wystąpić, ponieważ „moc przyciągania” lub raczej „prawo przyciągania” nie jest żadnym „sekretem”. Mówił nam o tym Budda, Jezus Chrystus pośród skalistych gór Judei 2000 lat temu, Napoleon Hill 100 lat, Joseph Murphy 40 lat temu oraz wielu, wielu innych. Przesłanie filmu zostało zrozumiane, osoby które nie czytały książek - nagle po nie sięgają, ludzie zagubieni i załamani - podnoszą swe czoła mówiąc: "wszystko zależy ode mnie, jestem kreatorem swojego życia, mogę przyciągnąć do swojego życia to lub więcej” setki osób z wywiadów i 'plotek' twórców osiągnęło wolność finanasową oraz nową jakość życia.
Zadanie
Wszechświat lubi szczegółowość. Gdy już wiesz w 100 procentach czego pragniesz biorąc kartkę papieru opisz dokładnie wszystkie cechy np. pragniesz samochodu więc wypisujesz: markę, kolor, kształt, firmę, rocznik, przebieg, stan, kolor foteli itd. Kończąc opisywanie zamknij oczy i wyobraź sobie wszystko w umyśle. Dotknij kierownicy, usiądź w fotelu, wyrusz w podróż, jak się prowadzi, kto gratuluje Ci zakupu? Zapamiętaj uczucie które wygenerowałeś bo właśnie ono jest kluczem w „mocy przyciągania”. Nie wszyscy potrafią stworzyć jasny obraz, więc pragnąc tego samochodu wybierz się do salonu, usiądź w samochodzie, przejdź się nim, dotknij tapicerki, posłuchaj dźwięku silnika. Uwaga. Nie wszystkie obrazy mogą być jasne i szczegółowe, gdy pragniesz przyciągnąć tak jak w moim przypadku „wymarzoną drugą połówkę” sprecyzuj cechy fizyczne i psychiczne, kolejny raz zamknij oczy, generuj tylko uczucie i najważniejsze cechy, które Twój umysł potrafi sobie wyobrazić jak: kształt nosa, ust, kolor oczu, włosów ogólną budowę ciała, uśmiech, zachowanie w danej sytuacji, radość ze wspólnych spacerów, długie rozmowy. Teraz najważniejsze, zawsze po skończonej wizualizacji wypowiedz: „Ojcze, dziękuje Ci, żeś mnie wysłuchał dziękuje, że Ty zawsze mnie wysłuchujesz” lub jeśli Twój system wartości odrzuca słowo Bóg, wypowiedz: „Pozwalam wszechświatowi zająć się wszystkimi szczegółami i przynosi mi to o co proszę. Jestem wdzięczny za to potężne wsparcie i ufam w 100 procentach”.
Wiara
Twoim zadaniem jest wierzyć. Bez wiary rodzi się pusta akcja, nie wzmocniona żadnymi siłami mentalnymi. W Biblii na temat wiary możemy przeczytać: „wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”. Twoje zaangażowanie, które wyraża się w ufności i działaniu będzie „poręką”. Mówiąc „czy ja naprawdę to przyciągnę, czy faktycznie zamanifestuję?” jest tak samo mądrym pytaniem jak: „czy magnes przyciąga elementy żelazne?”. Zgodnie z naukami fizyki kwantowej, wszystko we wszechświecie jest zbudowane z atomów, atomy z cząstek elementarnych. Różne typy materii mają różne poziomy wibracji cząstki. Skała, kwiat, albo osoba jest energią ruszającą się przy różnych częstotliwościach wibracji. Energia o pewnej jakości albo wibracja zmierza do przyciągnięcia podobnej wibracji. Podobne przyciąga podobne, więc jeśli myślisz o tym czego nie masz przyciągasz to, jeśli myślisz o tym czego nie chcesz również to przyciągasz. Mistrz modlitwy powiedział: "Wszystko, o co w modlitwie prosicie stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymaliście”. W tym krótkim zdaniu są opisane wszystkie zasady mocy przyciągania. Joe Vitale powiedział, że liczy się poziom intencji. Tłumacząc, pragniesz czegoś, ale niekoniecznie musisz to dostać. Za każdym razem, gdy jesteś zależny od wyniku to znaczy mówisz sobie: „muszę to mieć za wszelką cenę” nie przyciągniesz niczego.
Zasada oddania
Ostatnim najważniejszym punktem jest zasada oddania. Wielu ludzi zamiast wierzyć, analizuję mówiąc sobie: w jaki sposób to osiągnę, jak się to ukaże, przecież dzisiaj nie mam, nie posiadam, droga jest odległa, tego jeszcze nie ma na świecie? Moim pytanie jest: dlaczego chcesz wiedzieć wszystko? Pamiętaj umysł świadomy jest skupiony na TERAZ! Podświadomość wszystko skrzętnie zapisuję i prowadzi tylko Bóg lub Wszechświat widzi wszystko, oddaj swoje pragnienie nie ważne jak absurdalne Ci się dziś wydaję, mówiąc: „Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie” czyli wola Boga lub Wszechświata. Za każdym razem, gdy skończysz wizualizować lub tylko pomyślisz w ciągu dnia o swoim zamierzeniu wypowiedz oprócz podziękowania: „pragnę tego lub coś lepszego”, dlaczego? Dzisiaj widzisz to co widzisz dzięki skupieniu, jutro możesz widzieć nawet dostać o wiele więcej niż dzisiaj. Słowa „pragnę to lub coś lepszego” wytwarzają ufność oraz zmniejsza wpływ Twojego ego na moc przyciągania.
Podsumowanie
1. Po jasnym sprecyzowaniu czego chcesz, napisz to na kartce papieru jako zamierzenie np. „zamierzam przyciągnąć x”.
2. Stwórz jasny i klarowny obraz swojego pragnienia. Czasem stworzenie obrazu w umyśle zajmuję parę tygodni. Pragniesz domu? Jak duży, ile pokoi, dywany są w kształcie, meble są z ciemnego drewna czy jasnego, gdzie są okna, ile drzew w ogrodzie posiadasz, jak wysoka jest trawa, jak wygląda Twój dom z góry (boku), co widzisz wyglądając przez okno? Ptaki śpiewają głośno? Gdzie bawi się Twój syn, córka?
3. Wizualizuj rano zaraz po przebudzeniu oraz tuż przed snem.
4. Podziękuj za każdym razem, gdy myślisz o swoim zamierzeniu. Pamiętaj „energia którą oddajesz to rezultaty, które otrzymujesz”.
5. Jeśli czegoś nie masz wystarczy, że skierujesz swoją uwagę na tej rzeczy i dzięki prawu przyciągania to przyjdzie do Twojego życia.
6. Mów, działaj jak gdybyś już posiadał to o co prosisz. Nigdy nie pozwalaj, aby czynniki zewnętrzne wpływały na Twój stan. Gdzie Twój samochód - w drodze; gdzie Twój dom - buduję się. Nigdy się nie tłumacz, jeśli już to tylko w czasie teraźniejszym, że to już jest lub zaraz będzie.
7. Bezgranicznie ufaj, w materializację swojego zamierzenia. Na nic twa logika, intelekt, mądrość, wiedza. Ufność, że wszechświat Cię wysłucha jest czekiem In blanco, który zostanie przez Nią podpisany.
8. Im lepiej się czujesz tym więcej energii przepływa przez Ciebie, im gorzej się czujesz tym mniej energii przepływa przez Twoje ciało. Nawet ze swoim szkieletem, krwią, ciałem jesteś i tak „wibrującą istotą” i wszystkiego czego doświadczasz w otoczeniu również wibruję.
9. Każdy impuls który się pojawi w postaci cichego szeptu jak: zadzwoń, napisz, wejdź, porozmawiaj, włącz, pójdź tą drogą będzie Twoim „Idee Fixe” które opisałem w „Motywacji bez granic”. Z takim uczuciem oraz Twoim działaniem, możesz być pewien wyniku i szybkiej manifestacji. Nigdy nie wiesz gdzie, kiedy i jak?
10. Tworzysz to, o czym myślisz i w co wierzysz, przyciągasz to, co czujesz, stajesz się tym, co sobie wyobrażasz.
Niech moc będzie z Tobą.
Nikodem Marszałek
-- Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Nikodem Marszałek
Czym zajmuję się fizyka kwantowa? Najprościej ujmując jest to nauka która tłumaczy budowę kosmosu. To właśnie naukowcy zajmujący się fizyką kwantową dowiedli, że wszystko w kosmosie jest stworzone z atomów, a atomy z różnych cząstek elementarnych. Te cząstki nie są niczym innym jak koncentracją energii. Dzięki temu stało się jasne, że wszystko we wszechświecie jest stworzone z energii. Jedyną różnicą pomiędzy atomem ołowiu a atomem złota jest w tym, że ołów posiada inną częstotliwość wibracji, niż złoto. Dla nas zrozumiałe jest, że dane cząstki rosną razem, ponieważ wibrują z tą samą częstotliwością. Nauka wyjaśnia wszystko za pomocą energii nawet to, że myśl jest energią! Która wibruje lub drga z odpowiednią częstotliwością.
„The Secret”
Czy oglądałeś ten film? Prawo przyciągania zostało tam przedstawione w piękny obrazowy sposób. Było tam również kilku gości, oglądając film po raz pierwszy czekałem na osobę która w moim przekonaniu musiała tam zagościć. Niestety jej nie usłyszałem, człowiek który z uporem szaleńca powtarza na swoich seminariach: „przyciągniesz do swojego życia to lub więcej”. Dzisiaj wiem, że osoba ta z powodu 'wiary' i kontrowersyjnego tytułu nie zgodziła się wystąpić, ponieważ „moc przyciągania” lub raczej „prawo przyciągania” nie jest żadnym „sekretem”. Mówił nam o tym Budda, Jezus Chrystus pośród skalistych gór Judei 2000 lat temu, Napoleon Hill 100 lat, Joseph Murphy 40 lat temu oraz wielu, wielu innych. Przesłanie filmu zostało zrozumiane, osoby które nie czytały książek - nagle po nie sięgają, ludzie zagubieni i załamani - podnoszą swe czoła mówiąc: "wszystko zależy ode mnie, jestem kreatorem swojego życia, mogę przyciągnąć do swojego życia to lub więcej” setki osób z wywiadów i 'plotek' twórców osiągnęło wolność finanasową oraz nową jakość życia.
Zadanie
Wszechświat lubi szczegółowość. Gdy już wiesz w 100 procentach czego pragniesz biorąc kartkę papieru opisz dokładnie wszystkie cechy np. pragniesz samochodu więc wypisujesz: markę, kolor, kształt, firmę, rocznik, przebieg, stan, kolor foteli itd. Kończąc opisywanie zamknij oczy i wyobraź sobie wszystko w umyśle. Dotknij kierownicy, usiądź w fotelu, wyrusz w podróż, jak się prowadzi, kto gratuluje Ci zakupu? Zapamiętaj uczucie które wygenerowałeś bo właśnie ono jest kluczem w „mocy przyciągania”. Nie wszyscy potrafią stworzyć jasny obraz, więc pragnąc tego samochodu wybierz się do salonu, usiądź w samochodzie, przejdź się nim, dotknij tapicerki, posłuchaj dźwięku silnika. Uwaga. Nie wszystkie obrazy mogą być jasne i szczegółowe, gdy pragniesz przyciągnąć tak jak w moim przypadku „wymarzoną drugą połówkę” sprecyzuj cechy fizyczne i psychiczne, kolejny raz zamknij oczy, generuj tylko uczucie i najważniejsze cechy, które Twój umysł potrafi sobie wyobrazić jak: kształt nosa, ust, kolor oczu, włosów ogólną budowę ciała, uśmiech, zachowanie w danej sytuacji, radość ze wspólnych spacerów, długie rozmowy. Teraz najważniejsze, zawsze po skończonej wizualizacji wypowiedz: „Ojcze, dziękuje Ci, żeś mnie wysłuchał dziękuje, że Ty zawsze mnie wysłuchujesz” lub jeśli Twój system wartości odrzuca słowo Bóg, wypowiedz: „Pozwalam wszechświatowi zająć się wszystkimi szczegółami i przynosi mi to o co proszę. Jestem wdzięczny za to potężne wsparcie i ufam w 100 procentach”.
Wiara
Twoim zadaniem jest wierzyć. Bez wiary rodzi się pusta akcja, nie wzmocniona żadnymi siłami mentalnymi. W Biblii na temat wiary możemy przeczytać: „wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”. Twoje zaangażowanie, które wyraża się w ufności i działaniu będzie „poręką”. Mówiąc „czy ja naprawdę to przyciągnę, czy faktycznie zamanifestuję?” jest tak samo mądrym pytaniem jak: „czy magnes przyciąga elementy żelazne?”. Zgodnie z naukami fizyki kwantowej, wszystko we wszechświecie jest zbudowane z atomów, atomy z cząstek elementarnych. Różne typy materii mają różne poziomy wibracji cząstki. Skała, kwiat, albo osoba jest energią ruszającą się przy różnych częstotliwościach wibracji. Energia o pewnej jakości albo wibracja zmierza do przyciągnięcia podobnej wibracji. Podobne przyciąga podobne, więc jeśli myślisz o tym czego nie masz przyciągasz to, jeśli myślisz o tym czego nie chcesz również to przyciągasz. Mistrz modlitwy powiedział: "Wszystko, o co w modlitwie prosicie stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymaliście”. W tym krótkim zdaniu są opisane wszystkie zasady mocy przyciągania. Joe Vitale powiedział, że liczy się poziom intencji. Tłumacząc, pragniesz czegoś, ale niekoniecznie musisz to dostać. Za każdym razem, gdy jesteś zależny od wyniku to znaczy mówisz sobie: „muszę to mieć za wszelką cenę” nie przyciągniesz niczego.
Zasada oddania
Ostatnim najważniejszym punktem jest zasada oddania. Wielu ludzi zamiast wierzyć, analizuję mówiąc sobie: w jaki sposób to osiągnę, jak się to ukaże, przecież dzisiaj nie mam, nie posiadam, droga jest odległa, tego jeszcze nie ma na świecie? Moim pytanie jest: dlaczego chcesz wiedzieć wszystko? Pamiętaj umysł świadomy jest skupiony na TERAZ! Podświadomość wszystko skrzętnie zapisuję i prowadzi tylko Bóg lub Wszechświat widzi wszystko, oddaj swoje pragnienie nie ważne jak absurdalne Ci się dziś wydaję, mówiąc: „Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie” czyli wola Boga lub Wszechświata. Za każdym razem, gdy skończysz wizualizować lub tylko pomyślisz w ciągu dnia o swoim zamierzeniu wypowiedz oprócz podziękowania: „pragnę tego lub coś lepszego”, dlaczego? Dzisiaj widzisz to co widzisz dzięki skupieniu, jutro możesz widzieć nawet dostać o wiele więcej niż dzisiaj. Słowa „pragnę to lub coś lepszego” wytwarzają ufność oraz zmniejsza wpływ Twojego ego na moc przyciągania.
Podsumowanie
1. Po jasnym sprecyzowaniu czego chcesz, napisz to na kartce papieru jako zamierzenie np. „zamierzam przyciągnąć x”.
2. Stwórz jasny i klarowny obraz swojego pragnienia. Czasem stworzenie obrazu w umyśle zajmuję parę tygodni. Pragniesz domu? Jak duży, ile pokoi, dywany są w kształcie, meble są z ciemnego drewna czy jasnego, gdzie są okna, ile drzew w ogrodzie posiadasz, jak wysoka jest trawa, jak wygląda Twój dom z góry (boku), co widzisz wyglądając przez okno? Ptaki śpiewają głośno? Gdzie bawi się Twój syn, córka?
3. Wizualizuj rano zaraz po przebudzeniu oraz tuż przed snem.
4. Podziękuj za każdym razem, gdy myślisz o swoim zamierzeniu. Pamiętaj „energia którą oddajesz to rezultaty, które otrzymujesz”.
5. Jeśli czegoś nie masz wystarczy, że skierujesz swoją uwagę na tej rzeczy i dzięki prawu przyciągania to przyjdzie do Twojego życia.
6. Mów, działaj jak gdybyś już posiadał to o co prosisz. Nigdy nie pozwalaj, aby czynniki zewnętrzne wpływały na Twój stan. Gdzie Twój samochód - w drodze; gdzie Twój dom - buduję się. Nigdy się nie tłumacz, jeśli już to tylko w czasie teraźniejszym, że to już jest lub zaraz będzie.
7. Bezgranicznie ufaj, w materializację swojego zamierzenia. Na nic twa logika, intelekt, mądrość, wiedza. Ufność, że wszechświat Cię wysłucha jest czekiem In blanco, który zostanie przez Nią podpisany.
8. Im lepiej się czujesz tym więcej energii przepływa przez Ciebie, im gorzej się czujesz tym mniej energii przepływa przez Twoje ciało. Nawet ze swoim szkieletem, krwią, ciałem jesteś i tak „wibrującą istotą” i wszystkiego czego doświadczasz w otoczeniu również wibruję.
9. Każdy impuls który się pojawi w postaci cichego szeptu jak: zadzwoń, napisz, wejdź, porozmawiaj, włącz, pójdź tą drogą będzie Twoim „Idee Fixe” które opisałem w „Motywacji bez granic”. Z takim uczuciem oraz Twoim działaniem, możesz być pewien wyniku i szybkiej manifestacji. Nigdy nie wiesz gdzie, kiedy i jak?
10. Tworzysz to, o czym myślisz i w co wierzysz, przyciągasz to, co czujesz, stajesz się tym, co sobie wyobrażasz.
Niech moc będzie z Tobą.
Nikodem Marszałek
-- Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pobrano z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Nikodem Marszałek
Etykiety:
law of attraction,
moc przyciągania,
motywacja,
nikodem marszałek,
praca,
prawo przyciągania,
rozwój,
sukces,
szczęście
niedziela, 8 czerwca 2008
10 rzeczy, które prawdziwi liderzy naprawdę robią
Jak by wyglądało twoje życie, gdybyś w ogóle nie odczuwał strachu? Jak jasno świeciłoby twoje światło, gdybyś uwolnił się ze wszelkich ograniczeń, czyniących cię małym? Bycie prawdziwym liderem to bycie osobą, której obraz nosisz w sercu i o której wiesz, że jest ci być nią przeznaczone. Bycie prawdziwym liderem nie przychodzi z portfela, czy tytułu, którym się szczycisz. W rzeczywistości prawdziwe przywództwo pochodzi z twojego „jestestwa”, z samej istoty osoby, której jesteś.
10 rzeczy, które dla prawdziwych liderów stanowią przyczynę, a nie efekt ich pozycji, to:
1.Mówią prawdę i nic ponadto.
Dzisiaj w biznesie większość z nas mówi rzeczy dobre i miłe dla innych. Autentyczni liderzy są inni. Oni zawsze mówią prawdę. Oni nigdy nie zdradzą siebie, swoich przekonań, używając słów, opisujących nie to, co jest rzeczywistością dla nich i kogoś innego. Taki pogląd nie daje jednak nikomu prawa, czy obowiązku do mówienia czegoś, co rani innych ludzi. Mówienie prawdy, to po prostu bycie uczciwym, prawdziwym i czystym w słowach i czynach.
2.Ich postawa pochodzi prosto z serca.
W jakimkolwiek biznesie, czynnik ludzki jest decydujący. Każdy biznes robiony, jest przez i dla ludzi. Najlepsi liderzy dbają i interesują się innymi ludźmi. Najlepsi liderzy spędzając swój czas odkrywając ludzi wokół siebie. Najlepsi liderzy są jak słońce: słońce daje wszystko, co ma roślinom i drzewom i w zamian za to, rośliny i drzewa zawsze rosną w kierunku słońca.
3.Posiadają silne poczucie moralności, a co za tym idzie silny charakter.
Silny charakter to prawdziwa moc, którą ludzie wyczuwają na odległość. Prawdziwi liderzy bardzo mocno pracują nad swoim charakterem. Prowadzą odbywane przez siebie rozmowy drogą ściśle powiązaną z ich etyką i moralnością. Oni są słowni i dobrzy. I to, co robią, jest słowne i dobre, więc ludzi ufają im, szanują ich i słuchają ich.
4.Są odważni.
Robienie czegoś wbrew tłumowi, wbrew innym, wymaga dużo odwagi. Bycie marzycielem i wizjonerem, wymaga dużo odwagi. Robienie tego, co uważasz za prawidłowe i dobre, nawet, jeśli nie jest to w danej chwili ani przyjemne, ani łatwe, wymaga dużo odwagi. Żyjemy na świecie, w którym tak wielu ludzi kroczy po linii najmniejszego oporu. Autentyczne przywództwo to droga mało uczęszczana, trudna, ale właściwa.
5.Budują drużyny.
Jedną z najważniejszy potrzeb, której zaspokojenia ludzie poszukują w swojej pracy, jest chęć stania się członkiem drużyny, jednym ze swoich.
6.Pogłębiają sami siebie.
Zadaniem lidera jest schodzenie głębiej i dalej, niż pozostali. Autentyczni liderzy znają siebie bardzo gruntownie i dokładnie. Znają swoje słabości i wystrzegają się ich. Koncentrują się na tym, w czym są dobrzy i spędzają mnóstwo czasu na ulepszaniu swych zalet i zwalczaniu strachu.
7.Marzą.
Einstein powiedział, że wyobraźnia, jest ważniejsza od wiedzy. Wyobraźnia jest źródłem, w którym rodzą się wielki i wspaniałe rzeczy. Autentyczni liderzy marzą o niemożliwym. Oni widzą to, co wszyscy inni uważają za ułudę. Spędzają wiele czasu, skoncentrowani na wyimaginowanych projektach, prowadzących do lepszych produktów i lepszych usług. Jak często TY zamykasz oczy i marzysz?
8.Dbają o siebie.
Dbanie o swoją fizyczną formę, jest oznaką respektowania samego siebie. Nie możesz dokonywać wielkich rzeczy, nie czując się dobrze. Autentyczni liderzy odżywiają się w prawidłowy sposób, dużo ćwiczą i dbają o wszystkie „świątynie” swojego ciała. Spędzają dużo czasu na łonie natury, piją dużo czystej wody i robią wszystko to, co jest konieczne do utrzymania się w najwyższej z dostępnych form.
9.Przekładają perfekcję na rzecz doskonałości.
Żadne ludzkie istnienie nie było, nie jest i nie będzie doskonałe. Autentyczni liderzy sprowadzają wszystko, co robią, do poziomu perfekcji. Stale podnoszą standardy własnych możliwości. Nie szukają doskonałości i są na tyle mądrzy, żeby dostrzec różnicę. Jakie byłoby twoje życie, gdybyś zawsze i wszędzie robił wszystko na medal, starając się za każdym razem zrobić coś lepiej, niż zrobiłeś to wcześniej?
10.Dziedziczą.
Żyć w sercach i pamięci ludzi, to żyć wiecznie. Sukces jest czymś wspaniałym, ale szacunek jest lepszy. Zostałeś stworzony po to, żeby zostawić swój własny znak w otaczającym Cię świecie i ludziach. Ponosząc w tym porażkę, nie zgadzając się z tym lub nie chcąc tego robić, zdradzasz samego siebie. Autentyczni liderzy robią wszystko, żeby świat po nich był lepszym miejscem do życia.
--Dowiedz się krok po kroku czym jest skuteczna motywacja i w jaki sposób możesz osiągnąć swoje cele
-- Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Arykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Paweł Sygnowski
10 rzeczy, które dla prawdziwych liderów stanowią przyczynę, a nie efekt ich pozycji, to:
1.Mówią prawdę i nic ponadto.
Dzisiaj w biznesie większość z nas mówi rzeczy dobre i miłe dla innych. Autentyczni liderzy są inni. Oni zawsze mówią prawdę. Oni nigdy nie zdradzą siebie, swoich przekonań, używając słów, opisujących nie to, co jest rzeczywistością dla nich i kogoś innego. Taki pogląd nie daje jednak nikomu prawa, czy obowiązku do mówienia czegoś, co rani innych ludzi. Mówienie prawdy, to po prostu bycie uczciwym, prawdziwym i czystym w słowach i czynach.
2.Ich postawa pochodzi prosto z serca.
W jakimkolwiek biznesie, czynnik ludzki jest decydujący. Każdy biznes robiony, jest przez i dla ludzi. Najlepsi liderzy dbają i interesują się innymi ludźmi. Najlepsi liderzy spędzając swój czas odkrywając ludzi wokół siebie. Najlepsi liderzy są jak słońce: słońce daje wszystko, co ma roślinom i drzewom i w zamian za to, rośliny i drzewa zawsze rosną w kierunku słońca.
3.Posiadają silne poczucie moralności, a co za tym idzie silny charakter.
Silny charakter to prawdziwa moc, którą ludzie wyczuwają na odległość. Prawdziwi liderzy bardzo mocno pracują nad swoim charakterem. Prowadzą odbywane przez siebie rozmowy drogą ściśle powiązaną z ich etyką i moralnością. Oni są słowni i dobrzy. I to, co robią, jest słowne i dobre, więc ludzi ufają im, szanują ich i słuchają ich.
4.Są odważni.
Robienie czegoś wbrew tłumowi, wbrew innym, wymaga dużo odwagi. Bycie marzycielem i wizjonerem, wymaga dużo odwagi. Robienie tego, co uważasz za prawidłowe i dobre, nawet, jeśli nie jest to w danej chwili ani przyjemne, ani łatwe, wymaga dużo odwagi. Żyjemy na świecie, w którym tak wielu ludzi kroczy po linii najmniejszego oporu. Autentyczne przywództwo to droga mało uczęszczana, trudna, ale właściwa.
5.Budują drużyny.
Jedną z najważniejszy potrzeb, której zaspokojenia ludzie poszukują w swojej pracy, jest chęć stania się członkiem drużyny, jednym ze swoich.
6.Pogłębiają sami siebie.
Zadaniem lidera jest schodzenie głębiej i dalej, niż pozostali. Autentyczni liderzy znają siebie bardzo gruntownie i dokładnie. Znają swoje słabości i wystrzegają się ich. Koncentrują się na tym, w czym są dobrzy i spędzają mnóstwo czasu na ulepszaniu swych zalet i zwalczaniu strachu.
7.Marzą.
Einstein powiedział, że wyobraźnia, jest ważniejsza od wiedzy. Wyobraźnia jest źródłem, w którym rodzą się wielki i wspaniałe rzeczy. Autentyczni liderzy marzą o niemożliwym. Oni widzą to, co wszyscy inni uważają za ułudę. Spędzają wiele czasu, skoncentrowani na wyimaginowanych projektach, prowadzących do lepszych produktów i lepszych usług. Jak często TY zamykasz oczy i marzysz?
8.Dbają o siebie.
Dbanie o swoją fizyczną formę, jest oznaką respektowania samego siebie. Nie możesz dokonywać wielkich rzeczy, nie czując się dobrze. Autentyczni liderzy odżywiają się w prawidłowy sposób, dużo ćwiczą i dbają o wszystkie „świątynie” swojego ciała. Spędzają dużo czasu na łonie natury, piją dużo czystej wody i robią wszystko to, co jest konieczne do utrzymania się w najwyższej z dostępnych form.
9.Przekładają perfekcję na rzecz doskonałości.
Żadne ludzkie istnienie nie było, nie jest i nie będzie doskonałe. Autentyczni liderzy sprowadzają wszystko, co robią, do poziomu perfekcji. Stale podnoszą standardy własnych możliwości. Nie szukają doskonałości i są na tyle mądrzy, żeby dostrzec różnicę. Jakie byłoby twoje życie, gdybyś zawsze i wszędzie robił wszystko na medal, starając się za każdym razem zrobić coś lepiej, niż zrobiłeś to wcześniej?
10.Dziedziczą.
Żyć w sercach i pamięci ludzi, to żyć wiecznie. Sukces jest czymś wspaniałym, ale szacunek jest lepszy. Zostałeś stworzony po to, żeby zostawić swój własny znak w otaczającym Cię świecie i ludziach. Ponosząc w tym porażkę, nie zgadzając się z tym lub nie chcąc tego robić, zdradzasz samego siebie. Autentyczni liderzy robią wszystko, żeby świat po nich był lepszym miejscem do życia.
--Dowiedz się krok po kroku czym jest skuteczna motywacja i w jaki sposób możesz osiągnąć swoje cele
-- Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Arykuł pobrany z serwisu Artelis.pl
Autorem jest Paweł Sygnowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)